2006-02-15 12:06
...wystawili "Koty, "Miss Saigon" a aktualnie przygotowują się właśnie do "Phantoma". Czyli można, wymaga to tylko chęci. Na takiego pewniaka jak "Phanom" obrotny dyrektor znalazłby też sponsorów i/lub kredyt.
...wystawili "Koty, "Miss Saigon" a aktualnie przygotowują się właśnie do "Phantoma". Czyli można, wymaga to tylko chęci. Na takiego pewniaka jak "Phanom" obrotny dyrektor znalazłby też sponsorów i/lub kredyt. Przebudowa to też chyba nie taki problem, to w końcu się robi! Dla "Opentańca" potrafili, czemu nie mieliby potrafić dla "Phantoma"??
Oczywiście że to wymaga pracy, ale do wszystkich diabłow, chyba zespół się składa z profesjonalistów? A dyrektor jest (chyba?) profesjonalnym managerem?
2006-02-06 21:32
Nie wiem co za głupek napisał ze trzeba w Gdyni wystawić Phantom of the opera ale z pewnosćią tej jakze utalentowanej osobie nalezy pogratulowac. Ludzie zrozumcie. Ten musical pochłonąłby mase pieniedzy a wy bedac z
Nie wiem co za głupek napisał ze trzeba w Gdyni wystawić Phantom of the opera ale z pewnosćią tej jakze utalentowanej osobie nalezy pogratulowac. Ludzie zrozumcie. Ten musical pochłonąłby mase pieniedzy a wy bedac z zewnatrz nawet nie macie pojecia ile trzeba kasy , czasu , zdrowia poswiecic zeby zrealizowac jakikolwiek musical. A tu ktoś wyskakuje z phantomem... Poza tym zeby zrealizwoac ten cudowny musical (bo co jak co ale jest good :) trzeba by było przebudować teatr a przynajmniej wprowadzic wiele zmian np. do sceny gdzie wielki kryształowy żyrandol spada widzom na głowę i zatrzymuje sie tuż nad samymi głowami... A repertuar naprawde nie jest zły. Cały zespół baardzo sie stara zeby cokolwiek wyszło czesto całkowicie rezygnują ze swojego zycia towarzyskiego i rodzinnego na rzecz musialu. Nawet nie zdajecie sobie z tego sprawy ile to kosztuje człowieka. Co do Les miserables to z całym szacunkiem , Panie Korwin ale całkowitą głupotą było zdejmowanie tegoż spektaklu (wykłócałabym sie również o Skrzypka na dachu).Poza tym jest good.
2005-08-22 15:48
chcemy klasyki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! panie Korwin porosimy o cos poządnego. mamy dośc Draculi itp. chcemy Nędzników, Skrzypka i West Side Story!! na to ludzie będa chodzić lawinowo!! tak jak i na Hair którego nam brakuje...
2005-06-19 21:29
To co zrobil z tym teatrem ten cały Korwin to wola o pomste do nieba. Wszyscy dpbrzy aktorzy uciekli do Warszawy i spiewaja w Romie - został chyba tylko Andrzej Śledź, repertuar - może poza Chicago - nadeje sie do
To co zrobil z tym teatrem ten cały Korwin to wola o pomste do nieba. Wszyscy dpbrzy aktorzy uciekli do Warszawy i spiewaja w Romie - został chyba tylko Andrzej Śledź, repertuar - może poza Chicago - nadeje sie do śmieci.
A przeciez mozna "pojechac" na wielkm sukcesie filmu kinowego i wystawic Phantom Of the Opera, no nie? Nie wierze ze nie znajdzie sie sponsor ktory nie pozyczy na koszta licencji i przygotowania. Zwlaszcza ze ma w zasadzie 100% gwarancje zwortu.
2005-06-19 17:28
Teatr Muzyczny zszedł na psy. Czyja to wina? chyba wszyscy wiemy... gdzie tytuły takie jak "West Side Story" , "Skrzypek na dachu" czy genialni "Nędznicy"??? Dlaczego teraz skazani jesteśmy na "Draculę" czy wystawionego
Teatr Muzyczny zszedł na psy. Czyja to wina? chyba wszyscy wiemy... gdzie tytuły takie jak "West Side Story" , "Skrzypek na dachu" czy genialni "Nędznicy"??? Dlaczego teraz skazani jesteśmy na "Draculę" czy wystawionego za wielkie pieniądze, a kompletnie bezwartościowego "Opentańca" (tu jedynie ukłon w stronę choreografa i tancerzy, reszta- do bani)????
Na "Nędznikach" byłam 7 razy. Z "Draculi" wyszłam po pierwszym akcie i ,jak mi później mówili znajomi, dobrze zrobiłam.
Proszę o spektakle na poziomie.
ps. A inspektor Javert- Andrzej Śledź- do dziś niezapomniany!
2004-12-01 19:26
Jakim cudem mogłes to widziec w 1988 skoro polska premiera była w czerwcu 1989???
2004-11-06 03:14
Widziałem go w 1988 roku.... Pamiętam do dzisiaj. Lepsze od tego były chyba tylko widowiska Leszka Mądzika i Teatr Witkacego w Zakopanem - ale to sa wyjątki....
2004-08-08 13:40
Byłam na spektaklu 22 razy, po raz pierwszy w obsadzie ze Stanem Borysem, najpiękniejsze wykonanie ze wszystkich. Szkoda, że już nie ma Les Miserables w repertuarze Teatru, może kiedyś jakiś inny teatr wystawi spektakl na swoich deskach. Pojadę choćby na koniec Polski
2003-12-13 21:28
Też byliśmy chyba już cztery razy . Cudowne przeżycie. Chcemy jeszcze i tak bez końca. Wszyscy byli wspaniali . Najlepiej wspominamy naszą kuzynkę Joasię w roli Eponiny . Niestety można ją teraz zobaczyć w reklamach
Też byliśmy chyba już cztery razy . Cudowne przeżycie. Chcemy jeszcze i tak bez końca. Wszyscy byli wspaniali . Najlepiej wspominamy naszą kuzynkę Joasię w roli Eponiny . Niestety można ją teraz zobaczyć w reklamach "Biedronki" i innych , no i na deskach niektórych warszawskich teatrów . Może wkrótce ją zobaczymy , niestety chyba już nie w Nędznikach , a szkoda. Oczywiście Pani Chałasińska i Stasierowski byli niezapomniani . To Trzeba przezyć . Tego wszystkim życzymy, sobie również .
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.