2008-10-28 07:38
nie chce mi się pisać...
zgadzam się z mariolką
dla mnie sfinks jest super :)
2008-10-28 14:21
a ja lubie pospac w swini czasem nie jest jak 3-4 lata temu ale mimo to wole isc do swini niz do jakiegos pelnego lachonow w bialych kozaczkach miasta aniolow czy whatever....
2008-10-29 08:18
zgadzam się z Gosią i Mariolką, chodzę od lat do swini, bo nie ma i długo nie bedzie takiego miejsca jak Sfinks. A ponizsza opinia, po prostu żenada.pozdrawiam tych, zktórymu znowu sie spotkam w sfini ( i nie jestem ani lachonem, ani nie mam białych kozaczków)
2008-10-30 07:24
nie dla lansu.
halloween w sfx to imprezy dla poplecznikow i aspirantow do miana artystow.
nie mozna przyjsc 'bo bedzie dobra biba', alternatywnie nalezy wpasc, bo 'trebacz antoni i rzezibarz romek beda tam, a
nie dla lansu.
halloween w sfx to imprezy dla poplecznikow i aspirantow do miana artystow.
nie mozna przyjsc 'bo bedzie dobra biba', alternatywnie nalezy wpasc, bo 'trebacz antoni i rzezibarz romek beda tam, a maria od jozefa jest sasiadka psa prababci siostry fotografa ktory kiedys robil zdjecie rzezbie podobnej do tej co zrobila przyrodnia siostra psa romka'
i zamiast sie bawic mimo ze nie jestem lachonem ani w bialych kozaczkach bede pozorowac na artystke... nie w zasadzie ja nia jestem i niech sobie nawet gra kapela, swoje techno electro minimal shranze poslucham w domu zeby wytrzymac z zacisnietymi zebami i nie jem tych pigul, na pewno ochroniarze poczetsuja mnie koksem, przeciez znam ta na bramce, ona tez jest artystka.
2008-10-30 07:33
a ja juz dawno sie dodalam do waszych majspejsow, zaraz rozleje wode po akwarelkach na a4 i pojade z galeria, uwazajcie, za rok moj performens na halloween.
nie dla lansu.
2008-10-30 12:05
cała ta dyskusja jest dla mnie trochę bez sensu
nie płyną z niej żadne w wnioski chyba, że chodzi o to żeby tak sobie pop.......olić
nie jest jak dawniej czyli 5-8 lat temu, ale jak idę na imprezę to właśnie tam i
cała ta dyskusja jest dla mnie trochę bez sensu
nie płyną z niej żadne w wnioski chyba, że chodzi o to żeby tak sobie pop.......olić
nie jest jak dawniej czyli 5-8 lat temu, ale jak idę na imprezę to właśnie tam i znowu pójdę, polatam w przebraniu i się zresetuję, nie znam innego lokalu dla takiego oszołoma jak ja i moi kolesie (34 lata na karku i więcej)
jeżeli zna ktoś miejsce choć trochę zbliżone do świni i gdzie nie przychodzi "miasto' to bardzo proszę o propozycję..........
2008-10-31 16:26
Nie chce az sie sluchac tych pierdol narzekajacych..ludzie leczycie sobie kompleksy w ten sposob zamiast zabrac sie za siebie..isc w swoja strone budowac cos co was zadowoli... bo widze ze czesci z Was jak sie na tacy czegos nie poda pieknego to pierdo..licie te bzdury.... bleee :) na szczescie niewszyscy :) zgupieli
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.