Opinie (70)
1 zablokowana-
2014-03-03 16:40
Niczego się nie spodziewam po Operze Bałtyckiej pod dyrekcją Marka Weissa
Po "Czarodziejskim flecie" Mozarta moja tolerancja na "paskudzenie klasyki" osiągnęła kres . Mozart był wystarczająco genialnym kompozytorem by "nie dodawać do Niego bawarskiej estetyki ". Tak więc czekam na zakończenie współpracy dyrekcji z Operą i zamiast stresować się inwestuję w operowe DVD .
A jest w czym wybierać .....- 31 6
-
2014-03-02 20:44
koneserzy od siedmiu boleści (3)
chcecie klasyki? a czym jest mozart??? arcydzieła sztuki mają to do siebie, że dają się ciągle reinterpretować i nigdy nie tracą na aktualności. sztuka nie jest po to, żebyśmy się pławili w zadowoleniu z własnego
chcecie klasyki? a czym jest mozart??? arcydzieła sztuki mają to do siebie, że dają się ciągle reinterpretować i nigdy nie tracą na aktualności. sztuka nie jest po to, żebyśmy się pławili w zadowoleniu z własnego "koneserstwa", tylko po to, byśmy ciągle zadawali sobie pytania - o nas samych i świat nas otaczający. skupiając się na historycznych dekoracjach tracicie tę możliwość.
i to powinien wiedzieć każdy wykształcony człowiek.- 18 24
-
2014-03-03 13:00
G... prawda
- 6 2
-
2014-03-02 21:37
(1)
No to"Pana Tadeusza "np. niech ci jakiś hipster reinterpretuje w ich slangu i słownictwie wykształcony człowieku. Wyjdzie bełkot ,ale ty wykształcony człowieczku będziesz w siódmym niebie.....
- 14 7
-
2014-03-03 03:12
A czy ktoś zmienia tekst Opery do jakiegoś slangu? zastanów się!
- 4 8
-
2014-03-02 12:17
Czepiacie się, a spektakl jest niezły (2)
Jak czytam powyższe opinie, to widzę wiecznych malkontentów którzy nic nie zrobili w życiu, ale za to bardzo chętnie krytykują wszystko i wszystkich.
Byłem na premierze, spektakl mi się podobał, pomimo że wJak czytam powyższe opinie, to widzę wiecznych malkontentów którzy nic nie zrobili w życiu, ale za to bardzo chętnie krytykują wszystko i wszystkich.
Byłem na premierze, spektakl mi się podobał, pomimo że w mojej opini to jedna ze słabszych oper Mozarta.
To, że przeniesiony z Warszawskiej inscenizacji to jakiś problem? Było taniej, a wiekszość trojmieskiej publicznosci nie widziala spektaku warszawskiego.
Pozdrawiam- 30 43
-
2014-03-02 12:21
problem? (1)
chodzi o to, żeby mówić o takich rzeczach, a nie podnosić to do rangi wielkiego sukcesu Opery Bałtyckiej!
- 12 0
-
2014-03-03 12:10
wszyscy wszechwiedzący...
Spektakl nie został przeniesiony z Warszawskiej Opery Kameralnej tylko powstał WE WSPÓŁPRACY z Warszawską Operą Kameralną!
ehhh....- 3 5
-
2014-03-02 21:45
Mozart w takiej wersji to bzdura, ale buractwo wszystko kupi . Każdy kit łapie jako drugie dno.
- 29 16
-
2014-03-02 21:19
Znakomity spektakl!
Widziałam dziś i jestem wprost zachwycona, szczególnie Anną Fabrello w roli Despiny. Polecam każdemu, szczególnie miło jest się wybrać parą, a potem rozważać i dyskutować na temat tego, co się dzieje we współczesnych
Widziałam dziś i jestem wprost zachwycona, szczególnie Anną Fabrello w roli Despiny. Polecam każdemu, szczególnie miło jest się wybrać parą, a potem rozważać i dyskutować na temat tego, co się dzieje we współczesnych związkach i relacjach. Spektakl wpisuje się dobrze nawet w obecnie żywą debatę na temat gender, co mnie osobiście aż tak nie zachwyca, ale zakładam, że było to świadomym zabiegiem.
Polecam także zakupić sobie program. W programie bardzo ciekawy wywiad z reżyserem.- 8 5
-
2014-03-02 13:34
(1)
Chcę klasycznego dzieła w Operze Bałtyckiej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
- 87 10
-
2014-03-02 20:52
bo mozart to jakaś podła awangarda
ruja i poróbstwo!
- 10 11
-
2014-03-02 20:18
W podstawówce wychowawczyni zabierała nas często do opery i teatru w Gdańsku
Moniuszko ,Fredro -czyli klasyka operowa i teatralna zagrana wedle pierwowzoru .klasycznie i w bogatej scenografii stosownie do intencji autora. A dziś lepiej małolatów lepiej nie zabierać do przybytków sztuki w Gdańsku......Zerowy poziom i przeinaczanie treści i sensu każdego dzieła.Wyrób czekoladopodobny.
- 29 10
-
2014-03-02 15:06
Sex i kasa
Sex na scenie,kasa w kieszeni
Państwa Weissów.
Czego chcieć więcej?- 57 8
-
2014-03-02 15:04
I znowu odgrzewany kibel Weissa....
- 46 9
-
2014-03-02 12:34
jak zwykle u Weissa (1)
musi być o seksie, o relacjach damsko-męskich, muszą być prostytutki, golizna na plakacie zwiastującym spektakl i durnowata scenografia pani Szymczak. A czemu Isadora nie pokazała krocza na scenie, przecież to takie wyraziste, współczesne, niebanalne?
- 69 14
-
2014-03-02 14:36
Chyba raczej jak przeważnie w operze...
Bo nie wiem, czy wiesz, ale wokól "tych brzydkich spraw" wszystko sie toczyło, toczy i toczyć będzie.
- 7 9
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.