Chyba nie ma w życiu czegoś takiego jak "dobry moment". Raz się wydaje zbyt wcześnie a raz za późno. Zdarza mi się czasami odbijać między tymi terminami jak piłeczka pingpongowa... ale czasem, kiedy gwiazdy sprzyjają i mam obok siebie kogoś, kto widzi to, co ja, to czuję, że nie ma na co czekać... Tak mam teraz.