Towarzysze i towarzyszki, czas cofnąć wskazówki zegara. Przenosimy się do epoki saturatorów, kartek na mięso i dymu, który gęstniał w powietrzu szybciej niż propaganda w dzienniku telewizyjnym. Przed nami noc w polskiej rzeczypospolitej ludowej - będzie surowo, swojsko i absurdalnie.
Przygotujcie się na klimat betonu, neonów i trzeszczącego winylu. To powrót do szarej nostalgii, którą dziś wspominamy wyłącznie z uśmiechem.
Obowiązuje odpowiedni anturaż: mile widziane wąsy, ortaliony, dżinsy z pewexu, trwała ondulacja i koszule pamiętające pierwsze zjazdy partii.
Za sterami gramofonu stanie dj junskee, który zadba o to, by parkiet pracował wydajnie niczym plan pięcioletni - bez litości i bez przestojów. Jak za dawnych lat:
punktualność jest wskazana, choć nieobowiązkowa.Nie pytaj, czy warto - pytaj, ile kartek ci zostało w portfelu. Przyjdź, zatańcz, napij się oranżady lub czegoś mocniejszego spod lady.
Przeżyj noc, jakiej nie powstydziłby się żaden dom kultury. Przystanek prl - bo kiedyś było siermiężnie, ale swoje.
Treść tworzona na podstawie materiałów prasowych organizatora.