Kliniczny Oddział Ratunkowy Uniwersyteckie Centrum Kliniczne

Opinie Średnia ocen: 4.1 (10)

  • roliwiak - opinia

    Przywiozlem utykającą żonę na oddział ratunkowy UCK. Zostaliśmy przekierowani z 7 Szpitala MW, z zaleceniem wykonania badania doopler spuchniętej i bolącej łydki, podejrzenie zakrzepicy. Początkowo przyjął żonę inny lekarz, który potwierdził konieczność wykonania badania USG. Niestety docelowo żona trafiła do nieudacznika, który na oko stwierdził, że nie ma zakrzepicy i badanie USG nie jest konieczne, odesłał nas do domu. Bezczelnie dodał, że oddział ratunkowy nie jest od leczenia żylaków!! Na drugi dzień, zrobiliśmy prywatne badanie usg doppler, które wykazało dwa zakrzepy! Do dzisiaj żona leczy zakrzepice. Zrobię wszystko aby ten konował, stracił prawo wykonywania zawodu. "Pan doktor" dokładnie wie o kogo chodzi.

    Obsługa 1
    Czas oczekiwania 1
    Ocena ogólna 1

    roliwiak

  • Agnieszka - opinia

    SOR działa bardzo słabo i tam trzeba szybko poprawic koordynacje i zmniejszyć czas oczekiwania.

    Obsługa 5
    Czas oczekiwania 6
    Ocena ogólna 3

    Agnieszka

  • zadowolony

    23.08.2019 byłem z żoną na KOR , zostaliśmy przyjęci bardzo dobrze , najpierw przez miłe panie w rejestracji a następnie przez panią doktor Jadzie .Super obsługa i wielka odpowiedzialność bo przecież każdy z inna dolegliwością a tam wszyscy wiedzą co mają robić. Trochę długo oczekiwaliśmy na konsultację specjalisty no ale cóż jest to przecież Klinika a nie mała przychodnia.Dziękuję za miłą obsługę i pozdrawiam wszystkich , którzy starali się nam pomóc.

    cezaryboa

  • Tragedia lepiej nie chorować.

    Ze skierowaniem do szpitala czekam 6 godzin to w głowie się nie mieści mając książeczkę zasłużonego honorowego dawcy krwi i skierowanie do szpitala pilne, ciekawe ile jeszcze będzie się czekać.

    Obsługa 2
    Czas oczekiwania -
    Ocena ogólna -

    Ews

  • Jestem pod wrażeniem

    Wczoraj przejęto mnie na KOR z bardzo ciężkimi bólami głowy. Spodziewałam się, ze będzie długo, niemiło i pewnie jeszcze gdzieś zostanę odesłana, bo przecież to nie problem na miarę KOR, ale dla mnie to juz była ostatnia deska ratunku, a ja ledwo żyłam, wszelkie leki przestały działać. Byłam naprawdę mile zaskoczona. Począwszy od pań w rejestracji, konkretnie, rzeczowo, az po naprawde rzetelnego i uprzejmego Neurologa (dr Bartosz J.) Także panie opiekujące się pacjentami na sali obserwacyjnej, mimo sporej ilości pracy wypełniały swoje zadania z zaangażowaniem i troską. Pan doktor zlecił cały szereg badań, absolutnie nie zbagatelizował mojego problemu, zalecił od razu leczenie i często zaglądał na sale informować o wynikach i kolejnych krokach. Powtórzę jeszcze raz- jestem pod dużym pozytywnym wrażeniem i chciałam tym samym za opiekę!

    Obsługa 6
    Czas oczekiwania 2
    Ocena ogólna 5

    Ania (kobieta)