Delikatesy Moja Gruzja. Posmakuj z nami świata!

2 czerwca 2021, 7:00

W ostatnim czasie serca i żołądki Polaków podbija kuchnia gruzińska. Rozsmakowujemy się w tradycyjnych chinkali i chaczapuri, ale Gruzja to znacznie więcej. Z tęsknoty za smakami przywiezionymi z domu powstały w Gdańsku Oliwie delikatesy Moja Gruzja. Znajdziemy w nich oryginalne gruzińskie przetwory, przyprawy, sosy i napoje.



Kuchnia gruzińska jest wyjątkowa: słona i tłusta, pachnie kolendrą, aromatyczną solą Swanetii, setkami gatunków sera, świeżą śmietaną i kruchym chlebem puri. Z miłości do tych smaków i z tęsknoty za Gruzją powstały w Gdańsku delikatesy Moja Gruzja z oryginalnymi gruzińskimi produktami. Sklep mieści się w Oliwie przy ul. Opata Jacka Rybińskiego 10Mapka - na przeciwko głównego wejścia do Parku Oliwskiego.

Z miłości do gotowania i z tęsknoty za krajem



Gruzini nie tylko ucztowanie mają we krwi. Irakli Gibradze, szef Mojej Gruzji z rodzinnego domu wyniósł miłość do gotowania. To od najbliższych - babci i ojca uczył się robienia serów. Po przyjeździe do Polski częstował oryginalnymi potrawami i zarażał kulinarną pasją. Zachwytów było tyle, że razem z rodziną postanowił na poważnie zająć się dzieleniem gruzińskimi smakami z innymi. Tak powstała Moja Gruzja - marka, która dziś jest już w Trójmieście bardzo dobrze znana. Najpierw w niewielkim bistro na Zaspie, przy ul. Pilotów 3/6Mapka, a następnie także w Stacji Food Hall w Galerii Metropolia zaczęli karmić spragnionych nowych smaków gości. Codziennie z ogromną pasją wypiekają oryginalny gruziński chleb, przygotowują pyszne chaczapuri i lepią sakiewkowe pierożki chinkali. W kuchni tej nie znajdziemy gotowców - każdy składnik potraw przygotowują sami, wedle najlepszych gruzińskich tradycji.

Gruzińskie produkty w każdym domu



Pomysł otwarcia sklepu z subiektywnym wyborem oryginalnych, gruzińskich produktów narodził się w trakcie pandemii. Większość z nas, nie mogąc wybrać się do ulubionej restauracji, zaczęła wówczas częściej eksperymentować w kuchni, szukać nowych smaków i wprowadzać je do domowej, polskiej kuchni. Szukanie inspiracji w postaci produktów z różnorodnych stron świata stało się praktyczniejszym rozwiązaniem, niż zamawianie gotowych dań, które w trakcie dowozów traciły na jakości.

Delikatesy Moja Gruzja uzupełniają ofertę restauracji i wypełniają lukę na rynku takich produktów. Na półkach oliwskiego sklepu znajdziemy wszystko to, co kojarzy się z gruzińskim domem. To produkty, które pozwalają poznać coraz więcej gruzińskich smaków, inspirować się nimi i łączyć je z daniami przygotowywanym na co dzień. Dostarczają pretekstu, aby wspomnieć podróż do Gruzji czy odbyć ją po raz pierwszy, nie ruszając się z domu.

Nie tylko chinkali i chaczapuri



W delikatesach znajdziemy oryginalne produkty gruzińskie uznanych producentów. To m.in. szeroki wybór sosów i przypraw, które mogą stanowić uzupełnienie wszelkich dań mięsnych. Gruziński sosy i przyprawy pochodzące z tamtego regionu, takie jak: kolendra, sól swańska czy utsho suneli (kozieradka błękitna) doskonale sprawdzą się do bardzo popularnych w tym okresie dań na grilla. Jednym z oryginalnych gruzińskich sosów, który znajdziemy na półkach delikatesów jest bardzo popularny na Kaukazie i w byłych państwach ZSRR legendarny sos Tkemali, który powstaje ze śliwek mirabelek (czerwonych, zielonych, żółtych) i ma kwaśno-pikantny smak. Idealnie nadaje się do mięs i pieczonych ziemniaków. Na półkach delikatesów znajdziemy też sos Adżika, który uznawany jest za sekret długowieczności mieszkańców. Swój aromat i smak zawdzięcza on ostrej papryce oraz licznym przyprawom takim jak: czosnek, kozieradka błękitna czy kolendra. W Mojej Gruzji zakupimy też powstający zgodnie z tradycyjną recepturą sos satsebeli. To pikantny, przyjemnie kwaskowaty sos z pomidorów.

Na półkach znajdziemy też miody: kasztanowy i limonkowy, których wspaniały i esencjonalny smak zawdzięczamy bogactwu przyrody i ogromnym naturalnym przestrzeniom Kaukazu. Gruzini zwykle spożywają miód w połączeniu z chlebem, serem lub arbuzem.

Wszystkim łasuchom przypadną do gustu gruzińskie słodycze. Najbardziej znana jest czurczchela, czyli tzw. gruziński snickers. To słodki, owocowo-orzechowy sopel, który powstaje z nawiniętych na sznurek orzechów maczanych w syropie winogronowym. Po zastygnięciu masy podłużne batony przypominają kształtem kabanosy.

Gruzińskie delikatesy oferują także szeroki wybór herbat, soków - m.in. z granatu i jeżyn, wód mineralnych i lemoniad. W gorące dni świetnie sprawdzi się woda borjomi, o której leczniczych właściwościach naukowcy rozpisują się od XIX w. Wpływa ona kojąco na schorzenia żołądka, jelit, wątroby, a także dróg moczowych i nerek. Jej systematyczne picie poprawia przemianę materii, eliminuje zgagę i uczucie ciężkości. Urozmaiceniem polskich stołów może być też sok z granatu. To jeden z najsilniejszych obecnie znanych przeciwutleniaczy, stosowany również w przypadku leczenia różnych chorób i schorzeń.

* możliwość dodania komentarzy lub jej brak zależy od decyzji firmy zlecającej artykuł