Gdzie w Trójmieście zjeść: kotlet schabowy

18 maja 2017 (artykuł sprzed 3 lat)
Łukasz Stafiej

Nie ma chyba bardziej polskiego dania mięsnego. Kotlet schabowy to kulinarna klasyka, od której trójmiejscy restauratorzy nie uciekają. Sprawdźcie, gdzie go zjecie. W ramach cyklu "Gdzie zjeść w Trójmieście" ostatnio testowaliśmy polędwicę wieprzową, a za dwa tygodnie przetestujemy szakszukę.



Jeśli schabowy, to koniecznie kapusta oraz ziemniaki. To kulinarna oczywistość, której zdaje się hołdować większość trójmiejskich szefów kuchni. I dobrze. Ze schabowym nie ma co przesadnie kombinować. W tradycyjnym wydaniu broni się najlepiej. Szczególnie, gdy panierka nie jest za gruba, a zasmażana kapusta młoda i solidnie doprawiona kminkiem. Takiego schaboszczaka zjemy w gdańskiej Motlavie, nowej restauracji nieopodal Muzeum II Wojny Światowej. Tutejszy kotlet to dopracowany domowy obiad, któremu nie można nic zarzucić - zresztą całe menu opiera się na podobnym koncepcie - solidnej, polskiej kuchni bez udziwnień. Mięso na kapuście podawane jest osobno, osobno tzw. dodatek skrobiowy. Polecam ręcznie robione, podsmażane kluski śląskie, bo zjemy je w niewielu trójmiejskich lokalach. Klimatu dodaje zastawa - restauracyjna, a niby z baru mlecznego. Cena: 32 zł (w tym 6 zł za kluski).

Klasykę zjemy też w gdyńskim barze Alicja. Lokal posiada dwa oddziały w dzielnicy biurowej w Małym Kacku, a w każdym w menu znajdują się aż trzy schabowe: w panierce, z grilla i po góralsku. Ten ostatni wypada chyba najciekawiej. To kotlet wpierw grillowany, a następnie zapiekany w plastrze boczku i serze typu mozzarella. Proste i świeże danie z jadłodajni, które tutaj smakuje bez zastrzeżeń. W zestawie surówki i opiekane ziemniaczki. Cena: 19 zł. Warto wpaść po drodze, nawet jeśli nie jesteśmy pracownikami sąsiednich korporacji.

Rodzinna restauracja na Żabiance - Żabusia - do niedawna kojarzyła się ze staromodną kuchnią polską. Szef kuchni, Mariusz Wolski, dał tutejszej karcie nowe życie, podkręcając dania nowoczesnymi technikami i składnikami. Schabowy z kością w jego wydaniu przygotowany jest metodą sous-vide. Zdrowo, ale bez smakowych fajerwerków - smażenie to lepsze rozwiązanie dla tego kawałka wieprzowiny. Deklarowane w menu dodatki to m.in. kiszona kapusta w papierze ryżowym, w której pokładałem spore nadzieje. Niestety podczas mojej wizyty zabrakło tego składnika i w zamian dostałem niewyraźne puree z buraków. Ziemniaki z boczkiem też zaliczyły wpadkę - były zimne. Tym razem Żabusia dała plamę, ale wypadki przy pracy zdarzają się każdemu. Zazwyczaj jest wręcz przeciwnie - smacznie, ciekawie i całkiem tanio. Cena za schabowego to 27 zł.

Sznycel ze schabu zjemy w sopockiej restauracji stylizowanej na czeską gospodę Cesky Film. To słuszny kawał mięsa rozbity na kotlet wielkości połowy talerza i usmażony na chrupko w solidnej ilości bułki tartej. Dla niedbających o linię mięsożerców wstydliwa przyjemność pierwszej klasy. Tym bardziej, że mięsiwu towarzyszy przepyszna zasmażana kapusta na słodko i mocno ziołowe łódeczki zapiekanych ziemniaków. Całość - jak na centrum Sopotu - śmiesznie tania, bo za 26 zł. Polecam konsumować bez pośpiechu w towarzystwie kufla z piwem, najlepiej ciemnym.

Gdzie jedliście najlepszy kotlet schabowy w Trójmieście? Czekam na wasze komentarze - piszcie, gdzie zjeść lepiej, inaczej, smaczniej czy taniej, a których miejsc unikać.