stat

Imprezy kulinarne w Trójmieście w nadchodzącym sezonie

16 kwietnia 2018, 7:00
Łukasz Stafiej

Imprezy i festiwale kulinarne to prawdopodobnie najszybciej rozwijająca się dziedzina wydarzeń. W Trójmieście nie brakuje zarówno takich z wieloletnią tradycją, jak i świeżych, niszowych przedsięwzięć. Polecamy te, o których warto pamiętać w nadchodzącym sezonie.



Zloty barobusów



Nie brakowało już takich, co wieszczyli koniec food trucków, ale - jak pokazują kolejne, coraz większe zloty - bary na kółkach mają się bardzo dobrze (a może i nawet z sezonu na sezon coraz lepiej). Imprezy tego typu są też świetną okazją, aby poznać kuchnię z innych miast, bo barobusy wędrują wiosną i latem po całym kraju. Ci, którzy jeszcze nie byli na takim wydarzeniu, powinni obejrzeć wpierw relację z niedawnego zlotu pod Amberexpo.

Dla bywalców mamy natomiast świetną wiadomość - "Futraki" zjadą pod gdański stadion w Letnicy w weekend 21-22 kwietnia. Zjemy nie tylko burgery, frytki czy zapiekanki, ale i - i na nie warto zwrócić uwagę - azjatyckie pierożki na parze, domowe kiełbasy z Mazur, kanapki ze stekami, mięsa barbecue w prawdziwym amerykańskim stylu czy hiszpańskie churros.

Barobusy zaparkują również pod Aquaparkiem w Redzie 28-29 kwietnia w ramach Festiwalu Smaków Food Trucków.

Nocne markety



Pod chmurką zjemy również na tzw. nocnych marketach, czyli przestrzeniach imprezowo-gastronomicznych, które na szerszą skalę ruszyły w Trójmieście w ubiegłym roku (a dokładniej w Gdańsku, bo tylko tutaj odbywają się trzy takie wydarzenia). To jedyny wspólny mianownik, bo od zlotu food trucków nocne targi różnią się znacząco. Po pierwsze, odbywają się wieczorami i cyklicznie (w zasadzie w każdy weekend). Po drugie, klientela to głównie hipsterzy, a nie całe rodziny normalsów. Po trzecie, zamiast furgonetek, organizatorzy przygotowują dla wystawców stacjonarne kramy. Nie brakuje też towarzyszących wydarzeń muzycznych czy kulturalnych.

Na przykład w przestrzeni koncertowo-kulinarnej 100cznia znajdziemy kilkanaście sezonowych oddziałów popularnych, street-foodowych (i nie tylko) trójmiejskich lokali usytuowanych w kontenerach. Dokładną ich listę poznamy bliżej końca kwietnia, bo swój drugi sezon 100cznia uruchamia 4 maja.

Po sąsiedzku, przy klubie B90 od 1 czerwca swoje podwoje otworzy kolejny już raz Ulica Elektryków - to przede wszystkim strefa imprezowa, ale zjemy również (organizatorzy przygotowują nowy, autorski pomysł na gastronomię). Natomiast 18 maja wystartuje druga odsłona Podwórka - nocnego marketu organizowanego w bocznych uliczkach Królewskiej Fabryki Karabinów na Dolnym Mieście. To wydarzenie najbardziej kameralne z całej trójki.

Jemy na mieście



Na stałe do trójmiejskiego gastrokalendarza wpisał się już Restaurant Week, który odbywa się w wybranych restauracjach całej Polski od kilku lat. Podczas wiosennej odsłony w dniach 18-30 kwietnia weźmie w nim udział blisko trzydzieści lokali z Gdańska, Sopotu i Gdyni. Koncepcja jest zarazem nowatorska i prosta. Szefowie kuchni przygotowują trzydaniowe, wizytówkowe menu festiwalowe, a goście rezerwują miejsca w stałej cenie 49 zł za osobę. To dobra okazja, aby lokal w ten sposób przetestować, a potem wrócić i spróbować dań z codziennej karty. Pomysł chyba się sprawdza, bo chętnych nie brakuje - i wśród restauratorów, i gości. Jesienią można spodziewać się kolejnej odsłony RW.

Drugie coroczne wydarzenie kulinarne, które pozwala dość tanio i na szeroką skalę przetestować umiejętności lokalnych kucharzy, to Kulinarna Świętojańska. W lipcu na jeden dzień (w tym roku wstępnie wytypowano datę 21 lipca, ale może się ona przesunąć o tydzień) popularna gdyńska ulica zostaje częściowo zamknięta dla samochodów, zamienia się w deptak, a wzdłuż chodników swoje kramy wystawiają restauratorzy. Za kilka złotych można próbować dań zarówno z lokali z wyższej półki, jak i barów czy niewielkich konceptów gastronomicznych. Poszukiwacze smaków powinni wybrać się koniecznie. O ile tolerują tłumy, bo impreza zawsze cieszy się ogromnym zainteresowaniem.

Promocyjne ceny na wybrane dania gdyńskie lokale oferują również w ramach Weekendu Kulinarnego, który co roku odbywa się pod koniec sierpnia. Tegoroczna data nie jest jeszcze ustalona.

Uczta dla roślinożerców



Jeszcze kilka lat temu weganizm uważany był za niszową modę albo wręcz fanaberię, a obecnie jest jednym z najważniejszych (i najlepiej sprzedających się) trendów w gastronomii. Nic więc dziwnego, że imprez dla roślinożerców jest coraz więcej i przyciągają tłumy. Niedawno odbył się świetnie przyjęty Wege Festiwal w CSG (niewykluczone, że będą kolejne edycje), a przed nami dwie kolejne tego typu imprezy.

Najpierw (27 maja) odbędzie się Smakuj Trójmiasto Vege Edition - w Galerii Metropolia będzie można zjeść kilkadziesiąt dań przygotowanych przez zaproszone restauracje i zakupić różne przedmioty związane z wegańskim stylem życia. Przypominamy, że wstęp kosztuje 5 zł, co oczywiście nikogo nie zwalnia z opłat za jedzenie.

Z kolei 19 sierpnia na Ulicy Elektryków zorganizowana zostanie Veganmania, czyli zlot wegańskich barów, barobusów i restauracji. Tutaj płacimy wyłącznie za potrawy, bo wstęp jest bezpłatny.

Regionalnie i lokalnie



Dary Ziemi, które od ćwierć wieku organizowane są w gdyńskich Kolibkach, może i nie są imprezą kulinarną sensu stricto, ale z pewnością są miejscem, gdzie poszukiwacze smaków znajdą coś dla siebie. Przede wszystkim są to przetwory, miody, sery, wędliny czy inne rzemieślnicze produkty (choć nie brakuje też stoisk z daniami), które wystawcy przywożą z różnych regionów Polski. Jeśli ktoś szuka dobrej jakości smakołyków od niewielkich producentów, powinien się na Dary Ziemi wybrać. W tym roku impreza odbędzie się w dniach 21-23 września, a za wstęp zapłacimy 6 zł.

Promocja regionalnej, a dokładniej pomorskiej kuchni to również misja festiwalu Slow Fest, który odbywa się od kilku lat na sopockim molo. W tym roku pomost zamieni się w wielką restaurację w dniach 23-24 czerwca. Spodziewać się można kilkudziesięciu kramów trójmiejskich restauracji, które będą starały się zmierzyć z filozofią slow food i lokalnym produktem w swoim własnym stylu. Lokale sprzedawać będą porcje degustacyjne za ustaloną kwotę - prawdopodobnie jak w zeszłym roku, czyli za 5 zł. Oprócz tego będzie trzeba kupić bilet na molo w cenie 8 zł.

Piwo i kawa



Festiwale kulinarne, których głównymi bohaterami są napoje, to wciąż niezagospodarowany w Trójmieście temat. Królują browary. Tych rzemieślniczych napijemy się na Hevelce, która w CSG potrwa w tym roku od 15 do 16 czerwca. Nowością ma być strefa premier, gdzie lane będą piwa specjalnie uwarzone na gdański festiwal. Ceny biletów wstępu jeszcze nie są ogłoszone, ale będzie to co najmniej 15 zł za jeden dzień.

Za darmo wejdziemy na festiwal piwa organizowany przez pomorski browar Amber. Ceną wolnego wstępu jest mniejsza ilość piw - napijemy się tutaj tylko kilkunastu, a nie kilkudziesięciu (jak na Hevelce), trunków z browaru w Bielkówku. AmberFestu przy stadionie w Letnicy należy spodziewać się w tym roku na początku września (tak było w ubiegłym roku).

Kawosze z kolei powinni zainteresować się festiwalem Czas na kawę, podczas której w kilkunastu trójmiejskich kawiarniach będzie można kupić za 12 zł pakiet ciasto i kawa. A dla dwóch osób za 20 zł.
Z imprez kulinarnych najbardziej lubię:
19%

zloty food trucków

14%

nocne markety

17%

festiwale kulinarne

21%

piwne festiwale

11%

te z promocjami, np. Restaurant Week

10%

imprezy z kuchnią wegetariańską i wegańską

8%

inne

łącznie głosów: 229