Jedno miejsce, wiele lokali. Trójmiejskie food halle

21 lipca 2020 (artykuł sprzed 1 roku)
Magda Mielke
W Trójmieście znajdziemy kilka przestrzeni kulinarnych, czyli food halli. Na zdjęciu: Stacja Food Hall we Wrzeszczu. Więcej zdjęć (12)

W Trójmieście znajdziemy kilka przestrzeni kulinarnych, czyli food halli. Na zdjęciu: Stacja Food Hall we Wrzeszczu.

fot. Lucyna Pęsik/Trójmiasto.pl

W Trójmieście znajdziemy kilka przestrzeni kulinarnych, czyli food halli. Na zdjęciu: Stacja Food Hall we Wrzeszczu.

fot. Lucyna Pęsik/Trójmiasto.pl

Moda na food halle, czyli miejsca, gdzie znajdziemy wiele lokali gastronomicznych, w Trójmieście trwa. Duże przestrzenie, różnorodne menu i imprezy tematyczne sprawiają, że miejsca te cieszą się popularnością. Gdzie w Trójmieście znajdziemy takie miejsca?



Restauracje w Trójmieście


Food halle, czyli kulinarne przestrzenie gastronomiczne, w których serwowane są posiłki przygotowywane w kilku, a nawet kilkunastu samodzielnych punktach, stanowią dziś popularny trend. W ten sposób osoby odwiedzające takie miejsca mogą spróbować dań z różnych stron świata. W odróżnieniu od gastronomicznych zagłębi, takich jak Starowiejska 40Mapka czy 100cznia, food halle proponują wspólną przestrzeń stolikową pod dachem - zarówno w wydzielonych częściach galerii handlowych, jak i w zupełnie odrębnych miejscach.

W Gdańsku, nad Motławą, działa Słony Spichlerz, na drugim pietrze Galerii Metropolia Stacja Food Hall, a miesiąc temu na Elektryków otwarto W4 Food Squat. W Gdyni zaś można wybrać się do Batory Food Hall. Sopot również ma swój food hall, kameralny Team Spirit.

Słony Spichlerz



W odnowionym, zabytkowym budynku spichlerza Deo GloriaMapka na Wyspie Spichrzów, nad samą Motławą, znajduje się Słony Spichlerz. To miejsce, które przyciąga lokalizacją z widokiem na Żurawia Gdańskiego, cumującą Czarną Perłę oraz inne, pływające po rzece katamarany i łodzie.

Wnętrza Słonego Spichlerza zostały przyjemnie zaaranżowane. W przestrzeni dominują stare, ceglane mury, które wzbogacono o współczesne, typowe dla regionu elementy, a na ścianach wiszą grafiki. Food hall może pomieścić łącznie ponad 400 osób z uwzględnieniem ogródków - letniego i całorocznego na przestrzeni ok. 1 tys. m kw.

5
miejsce: Restauracje
w rankingu Restauracje
Masna Micha
Gdańsk, Mariana Hemara 23
9.1/10
+ Oceń

W trzech salach Słonego Spichlerza, nie ruszając się z miejsca, można odbyć kulinarną podróż po niemal całym świecie. Wśród tutejszych restauratorów znajdują się: Bangkuk by Thai Thai, cukiernia Błogo, Mexeat, pizzeria Czerwony Piec, Delifish, bistro Gwar,Ramen&Sushi by Mitsuro, Sexy Bull oraz od niedawna słynna gdyńska Pasta Miasta. Największym atutem miejsca jest więc zróżnicowanie smaków: od kuchni polskiej, mięsnej, przez włoską, śródziemnomorską do azjatyckiej, kreatywnej i wegetariańsko-wegańskiej. Funkcjonujący tu Salty Bar dba o nawodnienie gości, proponując wiele ciekawych letnich herbat, lemoniad, koktajli i szprycerów.

W każdą sobotę i niedzielę od godz. 9 do 12 wybrani restauratorzy przygotowują wyjątkowe śniadania charakterystyczne dla swoich kuchni. W ramach Targu Śniadaniowego można zjeść na słono, słodko, wytrawnie bądź dietetycznie.

Stacja Food Hall



Nieco odmienny, swobodniejszy klimat panuje w Stacji Food Hall, zlokalizowanej w Galerii Metropolia. Można tu znaleźć ponad 20 punktów gastronomicznych - od restauracyjnych z kuchnią uliczną z różnych stron świata po te prowadzone przez znanych szefów kuchni, mniejszy i większy bar i aż pięć różnych stref i przestrzeni do spotkań. To również dogodne miejsce dla tych, którzy chcieliby popracować - stoliki z gniazdkami oddalone są od głównej sali, dzięki czemu zapewniona jest odrobina spokoju.

Stacja Food Hall została zaprojektowana w stylu imitującym starą stację kolejową. Nowoczesna estetyka przenika się z elementami art deco. Przestrzeń podzielona jest na kilka stref, poza główną częścią, znajdującą się pomiędzy lokalami, jest też część relaksacyjna, ulokowana nieco na uboczu - w której dominują niskie siedziska i pufy. Duża przestrzeń i długie godziny otwarcia sprawiają, że to miejsce jest dogodne dla różnych spotkań towarzyskich, które mogą toczyć się do późnych godzin nocnych.

Dominuje tu tzw. streetowe jedzenie: poszczególne stoiska specjalizują się zwykle w kilku daniach, które przyrządza się szybko i często na oczach klientów. Jest też okazja do skosztowania oryginalnych potraw. W łączącym tradycję kaszubską z nowoczesnością koncepcie Bółt spróbować można m.in. hot-doga z kiszką ziemniaczaną w tempurze czy domową wątrobiankę na smażonym chlebie. Z kolei w Meso Gyoza można zjeść japońskie pierożki w różnych wersjach.

Regularnie organizowane są tu wydarzenia kulturalno-rozrywkowe oraz promocje. W Studenckie Środy żacy mogą korzystać przede wszystkim z promocji na barze, ale także ze zniżek w poszczególnych punktach. Oprócz tego odbywają się tu koncerty np. w ramach cyklu Jazz na Peronie, stand-upy, improwizacje i didżejskie sety. Funkcjonuje również studio kulinarne The Kitchen. Informacje na temat aktywności znajdziecie w Kalendarzu imprez.

Nowością w Stacji Food Hall jest niedawno otwarta przestrzeń na dachu galerii.

Trójmiejskie lokale z tarasami



Taras na Galerii Metropolia:

W4 Food Squat



W4 Food Squat to nowa kulinarna przestrzeń na mapie Trójmiasta, czynna od piątku do niedzieli. Zlokalizowana tuż obok ulicy Elektryków, na terenie dawnej hali Wydziału Elektrycznego, przestrzeń stanowi kolektyw mobilnych punktów gastronomicznych, współtworzony przez pasjonatów miejskiej kuchni.

Imprezy kulinarne w Trójmieście


Do późnych godzin wieczornych można korzystać z menu, które zapewnia szybką podróż od Bliskiego Wschodu po Meksyk. Pod dachem, w industrialnej scenerii lub w outdoorowej opcji piknikowej, można spróbować bowiem przysmaków kuchni roślinnej od dziewczyn z House Of Seitan, inspirowanych rejonami Bliskiego Wschodu specjałów od Nie/mięsnego, burgerów z Carmnika, włoskiej pizzy z pieca opalanego drewnem autorstwa Pizza Truck, meksykańskiego street foodu, będącego domeną Dos Amigos, a także bazującej na lokalnych produktach azjatyckiej kuchni od Przyganiał Kocioł Wokowi. Małą czarną, dużą mleczną i coś na osłodę zapewnia zaś W4 Coffee Shop. Znaczącą częścią architektury W4 Food Squat są wielkie schody w formie trybun, na których można usiąść, spędzić czas, zjeść i napić się. Taka trybuna została wybudowana również na terenie ulicy Elektryków.

W W4 Food Squat zjemy też śniadania. W ramach cyklu niedzielnych późnych śniadań Brekkie Brunch każdy z punktów przygotowuje po jednej propozycji do karty specjalnej na dobry rozruch. Start o godz. 10.

Czytaj także: Weekendowe śniadania



Team Spirit



Niedawno powstał też mini food hall w Sopocie niedaleko Multikina, w miejscu dawnej restauracji La Vita i Bosco. W Team Spirit można spróbować kuchni włoskiej, amerykańskiej, japońskiej i autorskiej, napić się, a także obejrzeć mecz ze znajomymi. Mają się tutaj odbywać sportowe wydarzenia na żywo, a także spotkania ze sportowcami.

Właścicielom zależy, aby można tu było poczuć ducha jednej drużyny, zjednoczyć się poprzez wspólne jedzenie i oglądanie wydarzeń sportowych. Lokal ma industrialny wystrój, który wkrótce ma zostać wzbogacony o street-artowe prace stworzone specjalnie dla lokalu. Panuje tu luźna, przyjazna atmosfera i - jak przystało na food hall - znaleźć tu można różne stoiska i kuchnie oraz bar, przy którym należy składać zamówienia.

Znani piłkarze otworzyli lokal w Sopocie



W otwarcie Team Spirit zaangażowali się znani sportowcy: Jakub Wawrzyniak, Sławomir Peszko, Dusan Kuciak i Grzegorz Kuświk. Na miejscu można też spotkać ich kolegów, np. Sebastiana Milę. Na zdjęciu od lewej: Jakub Wawrzyniak, Patryk Lipski, Błażej Augustyn, Sebastian Mila. Więcej zdjęć (12)

W otwarcie Team Spirit zaangażowali się znani sportowcy: Jakub Wawrzyniak, Sławomir Peszko, Dusan Kuciak i Grzegorz Kuświk. Na miejscu można też spotkać ich kolegów, np. Sebastiana Milę. Na zdjęciu od lewej: Jakub Wawrzyniak, Patryk Lipski, Błażej Augustyn, Sebastian Mila.

fot. Izabela Rakowska

W otwarcie Team Spirit zaangażowali się znani sportowcy: Jakub Wawrzyniak, Sławomir Peszko, Dusan Kuciak i Grzegorz Kuświk. Na miejscu można też spotkać ich kolegów, np. Sebastiana Milę. Na zdjęciu od lewej: Jakub Wawrzyniak, Patryk Lipski, Błażej Augustyn, Sebastian Mila.

fot. Izabela Rakowska

Batory Food Hall



Choć food hall zlokalizowany w centrum handlowym Batory przechodzi aktualnie reorganizację, to wciąż można się tu zatrzymać na obiad, wypić kawę, zjeść ciasto w Etno Cafe czy orzeźwić się sokami i koktajlami. W industrialnej przestrzeni gdyńskiego food hallu działa m.in. Fryta, która do tematu frytek podchodzi nietuzinkowo - smażone ziemniaki serwowane są z dodatkami inspirowanymi smakami z różnych stron świata, m.in. z wołowiną, czerwonym tajskim curry i orzechami, meksykańskim pico de gallo i nachosami czy francuskim foie gras z truflowym majonezem.
Czy byłe(a)ś kiedyś w food hallu?
51%

tak, lubię takie miejsca

24%

tak, ale średnio mi się podobało

9%

nie, ale planuję się wybrać

16%

nie, to nie dla mnie

zakończona

łącznie głosów: 576

Opinie (77) ponad 10 zablokowanych

  • Batory Food Hall (4)

    niby ładnie, fajnie knajpki, ale jest mikroskopijny. Powinni go powiększyć o te dziwne budy rodem z hali targowej. Odbierają klimat.

    • 19 5

    • (2)

      Powiem więcej, połowa hali targowej (ta zabytkowa część) powinna zostać przekształcona w food hall. Te stragany z tandetą i ciuchami i tak juz nikogo nie interesuje, a dostawcy warzyw, owoców, mięsa i ryb byliby na miejscu.

      • 11 2

      • już wystarczy że w piwnicach bawią się "artyści" na kroplówkach z miasta (1)

        niby nikogo nie interesuje a na hali full ludzi na zakupach

        • 3 3

        • Oni płaca czynsz

          • 0 0

    • Gdynia

      W batorym powstanie Pizza&Pasta napoli! Już nie mogę się doczekać!!! Pewnie bd pysznie jak w gda i bd miała o wiele blizej

      • 0 2

  • Polacy lubią takie miejsca, (3)

    spotkania ze znajomymi, jedzenie, piwko wszystko w dobrej cenie. Różnorodność knajp jest dużym atutem. Trzeba się cieszyć, że zawsze są tam tłumy. Biznes kręci się bardzo dobrze, zysk z weekendu to kilkanaście tysięcy.

    • 11 35

    • Ja nie lubie

      • 6 2

    • POlacy z pewnością lubią

      • 0 4

    • Polemizowałabym z tymi cenami

      Byliśmy na "rodzinnym" obiedzie w Metropoli: ciemno, duszno, o miejsce trzeba walczyć. Zjedlismy dania z plastików i zaplacilismy tyle samo co w normalnej restauracji. Podobnie jest w Batorym. Co prawda tam sie nie

      Byliśmy na "rodzinnym" obiedzie w Metropoli: ciemno, duszno, o miejsce trzeba walczyć. Zjedlismy dania z plastików i zaplacilismy tyle samo co w normalnej restauracji. Podobnie jest w Batorym. Co prawda tam sie nie stołujemy często, ale mieszkamy w okolicy wiec średnio raz dziennie przechodzimy przez Batory. W tym foodhallu jest sie odcietym od swiata, kacik dla dzieci zorganizowany jest poza strefą, co tez jest słabe dla rodzin. Już duzo lepiej usiaśc w jednej z licznych knajpek na powietrzu. Polecam Starowiejską 40.

      • 2 1

  • Batory (2)

    Miałam okazje być tylko ch Batory. Sam koncept fajny, wnętrze tez ok niestety lokale, które tak się otworzyły po prostu nijakie. Nic co by powaliło. Liczyłam mocno na kuchnie vege i Meksykańska. Po tych dwóch lokalach

    Miałam okazje być tylko ch Batory. Sam koncept fajny, wnętrze tez ok niestety lokale, które tak się otworzyły po prostu nijakie. Nic co by powaliło. Liczyłam mocno na kuchnie vege i Meksykańska. Po tych dwóch lokalach spodziewałam się najwiecej. W pierwszym falafele i hummus słabiutkie, bez smaku - podobne można kupić w dyskoncie. A kuchnia Meksykańska no coz... do innych super prosperujących w Gdyni się nie umywa. Próbujcie dalej !

    • 21 4

    • Fakt (1)

      W Batorym, nie ma dobrych knajp. Jedzenie bardzo słabe w porównaniu z Wrzeszczem

      • 5 3

      • tylko kto by tam do wrzeszcza jeździł...

        • 2 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.