Jemy na mieście: A la francaise - francuska klasyka w świetnym wydaniu

2 sierpnia 2021, 12:00
Agnieszka Haponiuk
Pain Perdu, czyli francuski_tost. Więcej zdjęć (19)

Pain Perdu, czyli francuski_tost.

fot. Agnieszka Haponiuk / trojmiasto.pl

Pain Perdu, czyli francuski_tost.

fot. Agnieszka Haponiuk / trojmiasto.pl

W pewne środowe przedpołudnie udałam się z koleżanką na śniadanie do małego, urokliwego bistro A la française, co w wolnym tłumaczeniu oznacza "po francusku". To nie tylko bistro, w którym można zjeść francuskie dania, ale również delikatesy z francuskimi specjałami, w których można nabyć konfitury, wędliny, sery, ślimaki, pasztety, wypieki i inne smakołyki. Z tym większą ciekawością postanowiłam zatem napisać recenzję w ramach naszego cyklu Jemy na mieście.



Gdzie zjeść w Trójmieście? Wybierz coś dla siebie



A la françaiseMapka znajduje się w ścisłym centrum Gdańska przy ulicy Spichrzowej 24 i specjalizuje się w daniach kuchni francuskiej. Bistro prowadzi rodowity Francuz z Bretanii, który zadomowił się w Gdańsku. W lokalu często rozbrzmiewa język francuski, bowiem zwykli tutaj wpadać okoliczni frankofile, aby zamienić kilka słów po francusku z szefem kuchni, którego można spotkać za barem.


Wnętrze skromne, ale przyjemne



Lokal nie jest duży, na parterze znajduje się bar, wspomniane delikatesy i kilka stolików z pluszowymi kanapami. Na piętrze jest jeszcze jedna sala, ale otwiera się ją dla większych grup czy też na specjalne okazje. Wnętrze nie wyróżnia się wystrojem, urządzone jest raczej skromnie. Utrzymane jest w jasnych tonacjach kremowej bieli, a do kontrastu dwie ściany pomalowano na niebiesko. Tu i ówdzie na ścianach wiszą reprodukcje starych plakatów reklamowych. W oczy rzucają się pluszowe, bordowe sofy. Notabene bardzo wygodne.

Większą część sali zajmują witryny i półki z delikatesowymi produktami. Moją uwagę zwróciły dekoracyjne stiuki na suficie oraz wielkie kryształowe żyrandole, które nijak nie przystawały do tego wnętrza, ale miały swój urok. Mimo skromnego wystroju siedzi się tam przyjemnie. Bistro dysponuje także niemałym ogródkiem.

3
miejsce: Restauracje
w rankingu Restauracje
Oberża 86
Gdynia, Starowiejska 30
9.2/10
+ Oceń


Co zjemy?



W karcie znajdziemy dania typowe dla kuchni francuskiej, a wśród nich bogata oferta śniadań w stylu francuskim, które są serwowane od 9 do 14. Warto podkreślić, że bagietki i croissanty są wypiekane na miejscu.

Zamawiam francuskie klasyki śniadaniowe:


  • Petit déj française/ klasyczne śniadanie francuskie/ brioche, croissant, domowe konfitury, masło solone - 19 zł
  • Pain Perdu/ francuski słodki tost z owocami i konfiturą - 19 zł
  • Croque madame/ zapiekana kanapka z sosem beszamelowym, szynką i serem + jajko sadzone - 25 zł

A na drogę:

  • Bagietka/ francuska, kiełbasa suszona Rosette, masło, korniszony, pomidor, sałata - 21 zł


Śniadanie klasyczne jest kwintesencją Francji. Do wyboru jest croissant z czekoladą lub bez, ja wybrałam bez. Przyznam, że ostatni raz tak dobrego croissanta jadłam w Paryżu. Dosłownie rozpływał się w ustach, był arcydelikatny. Kruchy z zewnątrz, w środku puszysty i warstwowy. Pięknie pachniał, a w smaku był lekko maślany. Z wiśniową konfiturą smakował wybornie. Naprawdę nic więcej do szczęścia nie potrzeba.

Równie smakowita była brioche, czy też brioszka, która jest trochę słodka, a trochę jak chleb. Przepyszna, delikatna i pulchna, idealnie smakowała z solonym masłem czy też z samą konfiturą wiśniową lub bananowo-jabłkową, bo takie zostały nam podane.

Ach, ten tost francuski! Niby nic, bo najczęściej Francuzi robią go z czerstwej brioszki zamoczonej w jajku i mleku albo innego czerstwego pszennego pieczywa. Pain perdu dosłownie znaczy "zapomniane pieczywo". Tutaj otrzymałam tost z brioszki. Mięciutki, wilgotny i soczysty, lekko chrupiący, obłożony obficie owocami (banany, winogrona, śliwka) i obsypany cukrem pudrem. Banalne, a jakże pyszne danie!

Croque madame, czyli "chrupiąca pani", to popularna w całej Francji zapiekana kanapka z szynką, serem, sosem beszamelowym z jajem sadzonym; apetycznie zrumieniona w piekarniku. Męski odpowiednik tej kanapki, czyli croque monsieur jest pozbawiony sadzonego jaja. Sadzone jajo ułożone na wierzchu kanapki przypomina damski kapelusz - stąd nazwa kanapki.

Croque madame w A la française to dwa imponujące kawałki chrupiącej brioszki, z dużą ilością aromatycznego sera, odrobiną beszamelu, łagodną gotowaną szynką i idealnie wysmażonym jajkiem sadzonym z płynącym żółtkiem. To klasyczny comfort food, jedzenie sprawiające przyjemność swoją prostą formą i znakomitym smakiem.

Ocena na pięć z plusem

Na drogę zabrałam ze sobą bagietkę, a trzeba wam wiedzieć, że bagietka we Francji to rzecz święta. Bagietki są serwowane zarówno na śniadanie, obiad, jak i kolację. Je się je z zupą, daniem głównym oraz z serem. Ale bagietki też jada się w formie kanapki i można je kupić w ulicznych automatach.

Moja kanapka była smaczna, ale bez szału. Świetna suszona kiełbasa Rosette - wyrazista, z czosnkową nutą, jednym słowem dobre salami i fantastyczna chrupiąca bagietka i to by było na tyle. Sałaty było trochę za dużo jak na mój gust, ale co kto lubi. Bagietkę zjadłam na lunch i nic a nic nie straciła ze swojej chrupkości.

A la française to jedno z tych miejsc, po wyjściu z których czuję się komfortowo i mam ochotę wrócić tam następnego dnia. Nic mnie w tym śniadaniu na sposób francuski nie zaskoczyło, ale uważam, że było to jedno z najlepszych wykonań znanych klasyków kuchni francuskiej. Moje oczekiwania kulinarne zostały zaspokojone i z przyjemnością powtórzę wizytę. A la française otrzymuje ode mnie ocenę bardzo dobrą i plus za świetną, mocną kawę.

5.0 /6
Ocena autora
/6
1 ocena
Ocena czytelników
autor Agnieszka Haponiuk - Długo była związana z trójmiejskimi mediami. Od kilku lat gotuje, stylizuje, fotografuje i pisze o jedzeniu. Uwielbia odtwarzać smaki z dalekich podróży, starych książek kucharskich oraz odwiedzanych restauracji. Prowadzi blog Smakiem na pokuszenie.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (83)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.