Jemy na mieście: Borowa Ciotka nie zachwyca

12 września 2018 (artykuł sprzed 3 lat)
Agnieszka Haponiuk
Tym razem odwiedziliśmy Borową Ciotkę w Gdyni. Więcej zdjęć (14)

Tym razem odwiedziliśmy Borową Ciotkę w Gdyni.

fot. Agnieszka Haponiuk/Trójmiasto.pl

Tym razem odwiedziliśmy Borową Ciotkę w Gdyni.

fot. Agnieszka Haponiuk/Trójmiasto.pl

Jemy na mieście to cykl artykułów, w których opisujemy trójmiejskie restauracje. Testowane dania zamawiamy na własny koszt i nie zapowiadamy naszej wizyty. Piszemy szczerze, lekko i unikając nadmiernej pretensjonalności. Dziś recenzujemy lokal Borowa Ciotka w Gdyni. W poprzednim odcinku jedliśmy w bistro Nie/Mięsny na Dolnym Mieście, a za dwa tygodnie w środę ocenimy Canis w Gdańsku - już tam byliśmy.



W Gdyni przy al. Zwycięstwa 36/108 zobacz na mapie Gdyni, pomiędzy drogą główną a torami na terenie ogródków działkowych, mieści się malutka karczma Borowa Ciotka, która zaprasza na regionalną kuchnię kaszubską. Czy rzeczywiście jest to kuchnia kaszubska? Poszłam to sprawdzić pewnej niedzieli. Zaprosiłam też dwójkę znajomych, których gusta kulinarne są diametralnie różne.

Lokal jest naprawdę niewielki: mieszczą się w nim raptem trzy nieduże stoliki, ale karczma nadrabia sporym ogródkiem. Wnętrze z założenia miało być klimatyczne, a tymczasem wystrój jest od Sasa do Lasa. Pełno tu różnych bibelotów, staroci, obrazów, elementów kaszubskich, a wszystko razem sprawia wrażenie graciarni. Jedną z fajniejszych rzeczy był front baru ze skrzynek, na których stoją słoiczki z ziołami i przyprawami.

Karta jest długa i bogata w tradycyjne dania polskiej kuchni domowej, ale niekoniecznie kaszubskiej. Znajdziemy w niej "pyszne zupy", domowe pierogi, plince kaszubskie (placki ziemniaczane), a w sekcji "ulubione dania" aż dwanaście dań mięsnych i tylko dwa rybne. Są też napary i eliksiry, które przyrządza sama szefowa, czyli Borowa Ciotka.

Zamawiamy:

- specjalność cioteczki - żurek na zakwasie własnego wyrobu na wędzonce, z kiełbasą, borowikami i jakiem (9,50 zł);
- domowe pierogi z jagodami i sosem waniliowym (17,50 zł);
- kaszubską pizzę - plince z serem, pieczarkami i sosem czosnkowym (20 zł);
- pomuchel (dorsz) panierowany w sosie z grzybów leśnych (29,50 zł);
- szmurowane (tak, szmurowane) żeberka z kapustą ze śliwkami (25 zł);
- ciasto z wypieku cioteczki - w tym dniu był sernik (w zestawie z kawą 12 zł).

Żurek
okazał się być przeciętną zupą: wodnistą ze śladową ilością borowików i jajem nie pierwszej świeżości. W smaku bardziej przypominał lekki kapuśniak niż żurek.

Żurek. Więcej zdjęć (14)

Żurek.

fot. Agnieszka Haponiuk/Trójmiasto.pl

Żurek.

fot. Agnieszka Haponiuk/Trójmiasto.pl

Pierogi z jagodami zatarły pierwsze złe wrażenie. Były naprawdę smaczne, choć ja wolę cieńsze ciasto. Jagodowe nadzienie nie było słodzone, co dało fajny, kwaśny posmak, a ten z kolei dobrze równoważył przyjemny w smaku sos waniliowy.

Domowe pierogi z jagodami i sosem waniliowym. Więcej zdjęć (14)

Domowe pierogi z jagodami i sosem waniliowym.

fot. Agnieszka Haponiuk/Trójmiasto.pl

Domowe pierogi z jagodami i sosem waniliowym.

fot. Agnieszka Haponiuk/Trójmiasto.pl

Kaszubska pizza to nic innego jak cztery placki ziemniaczane z pieczarkami, zapieczone pod serem. Niestety, były bez smaku i przypraw. Sytuację ratował nieco sos czosnkowy, nadając "pizzy" jakiegoś wyrazu. Placki ziemniaczane też do poprawki, gdyż były gumowate i sprawiały wrażenie niedosmażonych i mocno nasączonych tłuszczem. Przypuszczam, że ciasto na placki zostało wylane na zimną patelnię z olejem.

Kaszubska pizza. Więcej zdjęć (14)

Kaszubska pizza.

fot. Agnieszka Haponiuk/Trójmiasto.pl

Kaszubska pizza.

fot. Agnieszka Haponiuk/Trójmiasto.pl

Pomuchel, czyli dorsz panierowany w sosie grzybowym bardzo mnie rozczarował. To był całkiem niemały kawałek fileta z dorsza z grubą panierką, która niestety zabiła smak delikatnej ryby. Sos grzybowy został podany w osobnej miseczce i sam w sobie był smaczny, ale kompletnie do tak podanej ryby nie pasował. Może gdyby nie było tej "paniery", to delikatna ryba i aromatyczne grzyby stanowiłyby fajną kompozycję smakową...? Surówka z kapusty i marchewki oraz ziemniaki bez zarzutu.

Pomuchel (dorsz) panierowany w sosie z grzybów leśnych. Więcej zdjęć (14)

Pomuchel (dorsz) panierowany w sosie z grzybów leśnych.

fot. Agnieszka Haponiuk/Trójmiasto.pl

Pomuchel (dorsz) panierowany w sosie z grzybów leśnych.

fot. Agnieszka Haponiuk/Trójmiasto.pl

Szmurowane żeberka z kapustą zachwyciły mojego kolegę, który rozpływał się w zachwytach mówiąc, że dawno nie jadł tak miękkiego i smacznego mięsa. Zgodziłam się z nim, chociaż ja bym intensywniej doprawiła mięso. Szkoda, że kapusta była zbyt kwaśna i ze słabo wyczuwalną śliwką, która przecież powinna nadać nieco słodyczy. Przypominała bardziej bigos. Było to jednak treściwe i przyzwoite danie, którym można się najeść.

Szmurowane żeberka z kapustą. Więcej zdjęć (14)

Szmurowane żeberka z kapustą.

fot. Agnieszka Haponiuk/Trójmiasto.pl

Szmurowane żeberka z kapustą.

fot. Agnieszka Haponiuk/Trójmiasto.pl

Nasz obiad zwieńczył sernik domowego wypieku i muszę przyznać, że był bezbłędny, wilgotny, z mocno wyczuwalną wanilią na chrupiącym spodzie. Klasyka gatunku - dokładnie taki, jaki piecze się w domu na święta.

Sernik. Więcej zdjęć (14)

Sernik.

fot. Agnieszka Haponiuk/Trójmiasto.pl

Sernik.

fot. Agnieszka Haponiuk/Trójmiasto.pl

No cóż, nie znalazłam u Borowej Ciotki zapowiadanych regionalnych potraw kuchni kaszubskiej. Zabrakło mi tych najbardziej popularnych jak potrawka z kury (frekase), zupa z brukwi na gęsinie, śledzi czy ryb z kaszubskich jezior. Jeśli ktoś ma ochotę na podróż w czasie do wczesnych lat 90., to miejsce jest dla niego. Plusa daję też za przystępne ceny i duże porcje.

Idąc do karczmy ja jednak oczekuję czegoś innego, dań dużo lepszej jakości, ciekawiej podanych i - nawet jeśli jest to prosta kuchnia domowa, to niech będzie dobrze doprawiona. Nie mogę wystawić oceny wyższej niż 3.

3.0 /6
Ocena autora
5.5 /6
2 oceny
Ocena czytelników
autor Agnieszka Haponiuk - Długo była związana z trójmiejskimi mediami. Od kilku lat gotuje, stylizuje, fotografuje i pisze o jedzeniu. Uwielbia odtwarzać smaki z dalekich podróży, starych książek kucharskich oraz odwiedzanych restauracji. Prowadzi blog Smakiem na pokuszenie.

Opinie (154) ponad 20 zablokowanych

  • (14)

    Pani Agnieszko, może jednak zwyczajnie wróci Pani do ekonomii i da sobie spokój z tymi artykułami wątpliwej treści i jakości, nie wiem komu i czemu maja one służyć, zazwyczaj na forum wychodzi jeden wielki pocisk i beka

    Pani Agnieszko, może jednak zwyczajnie wróci Pani do ekonomii i da sobie spokój z tymi artykułami wątpliwej treści i jakości, nie wiem komu i czemu maja one służyć, zazwyczaj na forum wychodzi jeden wielki pocisk i beka z tego co tu Pani wypisuje. A do restauracji tańszej czy droższe jeśli ktoś będzie miał ochotę pójdzie i sprawdzi co i jak. To co Pani nie smakuje lub smakuje słabo wcale nie oznacza że dla mnie nie będzie czymś wręcz doskonałym i godnym polecenia. Zbyt dużo subiektywizmu w tym wszystkim i braku dystansu.

    • 315 99

    • lol

      lol

      • 10 5

    • Pisała właścicielka karczmy ! Ja na pewno tam nie przyjdę

      • 29 56

    • P.Agnieszko dziękuję za opinie ! Jednak kierujemy się pani sugestiami co do wyboru lokalu ! A w/w wpis z pewnością pisała właściciel ka tej pseudo karczmy !!!

      • 30 60

    • Przecież to standard na trójmieście. (2)

      Chwali - źle, gani - źle, a czytelnicy mają rozrywkę w postaci festiwalu hejtu.

      • 54 11

      • O to to to!

        • 9 5

      • No ale to są inni, nie ci sami :)

        • 0 0

    • je ekonomicznie, za darmo:)

      • 13 5

    • beka?

      Dalej nie czytam.

      • 4 9

    • ale jak recenzja jedzenia może być obiektywna???

      p. Agnieszka rzetelnie podchodzi do sprawy - jak pisze, że nie smakuje, to dodaje dlaczego (mało przyprawione, nasączone olejem, bez posmaku śliwki itp.); pisze też o wielkości porcji i o cenach; jak inaczej można ocenić jedzenie? ja akurat bardzo lubię recenzje p. Agnieszki - konkretne, bez wyzłośliwiania się

      • 31 15

    • Chyba komus poszło w piety

      Artykuł sensowny i sprawia wrażenie obiektywnego. Co więcej, od lat zanim wybiorę knajpe, szukam opinii p. Agnieszki. Nie zawsze chodzę tam, gdzie była. Jednak wizyte staram się poprzedzic lektura artykulu.

      • 17 14

    • no tak, tylko po co jest ten milion stron z ocenami restauracji

      ktore zarabiaja mase kasy na siebie. Tak, dokladnie, mozna w miare obiektywnie ocenic restauracje i jedzenie

      • 4 3

    • Jajko lekko nieświeże , świeże czy nieświeże

      Krytyka z du.....y

      • 25 9

    • U właścicieli zla syf sprzedajesz i wykorzystujesz ludzi

      • 7 2

    • Proszę czytać ze zrozumieniem

      Pani Agnieszka zawsze pisze w swoim imieniu i a smak raczej potrafi ocenić. A ta karczma to naprawdę porażka i aż dziw bierze, że ktoś może uważać, że to jedzenie jest tam smaczne.

      • 13 13

  • Zabrakło ą ę... (7)

    Nie ma fajerwerków na talerzu, chipsów z jarmużu, palonego kalafiora, emulsji z rybiego oka, sous vide, confit i innych wynalazków i już się nie podoba, wszystko zle. A niewyczuwalna wędzona śliwka w kapuście to prawie powód do zamkniecia lokalu. Żenujące sa te testy smaku...

    • 264 56

    • Nie o to chodzi (1)

      Można gotować proste potrawy, bez fajerwerków które wymieniłem, ale dobrze i smacznie. Jak mama moja dla przykładu.

      • 17 5

      • twoja mama żle gotowała

        • 8 6

    • (3)

      Może pierwszy komentarz należy do właścicielki lokalu. Nie zmienia to faktu że p. redaktor rzadko kiedy coś smakuje.
      Mam taką propozycję czy kolejnej imprezie kulinarnej niech pani Agnieszka coś nam wszystkim

      Może pierwszy komentarz należy do właścicielki lokalu. Nie zmienia to faktu że p. redaktor rzadko kiedy coś smakuje.
      Mam taką propozycję czy kolejnej imprezie kulinarnej niech pani Agnieszka coś nam wszystkim ugotuje. Skoro ma tak wyczulone kubki smakowe, zawsze coś nie jest idealne to chętnie spróbował bym potrawy tej pani.
      Powinno być perfekcyjne.... chyba że pani redaktor jest tak perfekcyjną kucharką jak Rozenek perfekcyjną panią domu :)

      • 43 4

      • Napisz jeszcze, (1)

        że recenzentka powinna mieć wykształcenie kierunkowe, aby móc oceniać, czy coś jej smakuje, czy nie.

        • 14 4

        • Dopóki nie opisuje tego w sposób jakby robiła pracę doktorancką, niech opiniuje. "Fuuu tłuste" jest nomrlane ale jak ktoś pijąc siarkofruta za przeproszeniem pieprzy o wyczuwalnych aromatach winogron południowej

          Dopóki nie opisuje tego w sposób jakby robiła pracę doktorancką, niech opiniuje. "Fuuu tłuste" jest nomrlane ale jak ktoś pijąc siarkofruta za przeproszeniem pieprzy o wyczuwalnych aromatach winogron południowej Kornwalii to znaczy że jest niekompetentnym głupkiem. Tutaj mamy to samo :) W bistro Pani brakuje wędzonej śliwki, w jedzeniu "lunchowym" którego 100g kosztuje mniej niż 100g dobrej śliwki.... ciekawe jak bistro IKEI by pocisnęła za wyczuwalną woń kartonu....

          • 32 5

      • Mylisz pojęcia.

        Krytyk kulinarny wcale nie musi dobrze gotować. Ba! Nie musi w ogóle gotować!
        Czy słyszałeś o jakimś filmie wyreżyserowanym (trudne słowo) przez krytyka filmowego? Czy którykolwiek krytyk "modowy" miał w ręku igłę z nitką? A może powieść, lub chociaż nowelka bądź esej napisana przez krytyka, tym razem literackiego?

        • 4 3

    • A moze to nowy wyznacznik jakości... taki nasz lokalny Agniieszkowy Michelin ... ;p

      Już za kilka lat może nasza "recenzorka" otworzy przewodnik swojego autorstwa...
      drżyjcie knajpy i restauracje....

      PS Poszła do zwyczajnego baru - knajpki a recenzja jak dla restauracji w której za przystawkę przynajmniej trzeba zapłacić 50 pln

      • 18 5

  • kolejny artykul slaby jak wczorajszy specjal (6)

    jakim prawem portal trujmiasto daje sobie wolną reke do oceniania czyjejs firmy? szkoda ze tak samo nie recenzujecie dzialan lokalnych politykow. zapewne restaurator moze tylko zgrzytac zebami a adamowicz by wam

    jakim prawem portal trujmiasto daje sobie wolną reke do oceniania czyjejs firmy? szkoda ze tak samo nie recenzujecie dzialan lokalnych politykow. zapewne restaurator moze tylko zgrzytac zebami a adamowicz by wam przykrecil srube?

    czekam na serie "oceniamy politykow" a w niej conieco bezpretensjonalnych i ma wlasny koszt wynurzen nt. polityki marszalka albo komendanta miejskiego. macie dosc ikry zeby cos takiego napisac?

    • 185 48

    • (3)

      Racja
      Tylko specjala nie obrażaj

      • 20 4

      • (2)

        pamiętam, jak kiedyś Specjal był moim ulubionym piwem. Potem poznałem inne smaki i do dziś zachodzę za głowę, jak mogłem takie coś pić...

        • 10 3

        • Nie tylko Ty... nie tylko Ty... Tak samo jak Warka Strong... Ach, te przemądrzania się jak to miód czuć w tym piwie i inne farmazony :)

          • 5 1

        • Specjal to już nie Specjal

          To inne piwo jest zupełnie, nie da się tego pić.

          • 0 0

    • Naucz się ortografii!!

      • 3 3

    • Jakim prawem dajesz sobie wolną rękę do oceniania portalu 'trujmiasto'? To czyjaś firma!

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.