Jemy na mieście: Chwila Moment w Gdyni - udana wizyta

20 listopada 2019 (artykuł sprzed 1 roku)
Agnieszka Haponiuk

Jemy na mieście to cykl artykułów, w których opisujemy trójmiejskie restauracje. Testowane dania zamawiamy na własny koszt i nie zapowiadamy wizyty. Piszemy szczerze, lekko i unikając nadmiernej pretensjonalności. Dziś recenzujemy Chwilę Moment w Gdyni. Poprzednio byliśmy w barze Skrzydlarnia w Gdańsku, było tam tanio i smacznie. Za dwa tygodnie opiszemy restaurację Deska w Sopocie - już tam byliśmy.




U zbiegu ulic Świętojańskiej i 10 lutego, na dwóch poziomach Info Boxu, powstały Chwila i Moment, czyli Chwila Moment. Na parterze mieści się Chwila, gdzie serwują głównie śniadania, desery i przeróżne wypieki. Można tu kupić świeżo upieczony chleb na zakwasie i bagietki oraz jedną z lepszych chałek, jakie jadłam. Chwila urządzona jest skromnie, acz przytulnie, w pastelowej kolorystyce, z dużą liczbą drewnianych elementów i kolorowych dodatków w postaci poduch czy obić siedzisk i foteli.

Moment mieści się na górnej kondygnacji, dzieli się na część zamkniętą i tarasową. W Momencie zjemy potrawy z różnych stron świata i wypijemy drinka. Od czasu do czasu organizowane są tu koncerty. Wystrój jest współczesny, oszczędny w detale, dość surowy. Dominuje metal i drewno z kolorowymi akcentami. Na tarasie możemy wygodnie rozsiąść się na skórzanych kanapach i fotelach i obserwować ruch na ul. Świętojańskiej i 10 lutego.

Do Chwili Moment wpadam z koleżanką na sobotni obiad. Zajmujemy miejsce w Momencie, czyli na górze. Długo studiujemy kartę, w której króluje kuchnia międzynarodowa, znajdziemy tu m.in. dania z Indii, Maroka, Izraela, Hiszpanii... Niezły miszmasz, co nie zawsze dobrze wróży.

Z karty zamawiamy:

- krewetki na patelni z masłem czosnkowym, chorizo, papryką pieczoną, grzanką czosnkową, pietruszką i limonką (21,90 zł);
- zupę cebulową z grzanką z cheddarem (11,90 zł);
- filet z dorsza atlantyckiego z pieca pod ziołową kruszonką, puree ziemniaczane z bazylią, split tomato dressing, pesto z suszonych pomidorów i bazylii (35,90 zł);
- burger hiszpański: rostbef stekowy, chorizo, karmelizowana cebula, cheddar, aioli, salsa pomidorowa, mix sałat, brioche + coleslaw (26,90 zł).

Desery nie są wymienione w karcie, ale wystarczy zapytać o nie obsługę lub zajrzeć do witrynki przy barze. Wybrałam tartę wiśniową z migdałami (12,90 zł).

3
miejsce: Restauracje
w rankingu Restauracje
Sztuczka Bistro
Sopot, Antoniego Abrahama 40
8.8/10
+ Oceń

Na pierwszy ogień idą krewetki z patelni z zaskakującymi dodatkami, jak chorizo i pieczona papryka. I, o dziwo, ten zestaw mile mnie zaskoczył. Chrupiące plastry ostrej kiełbasy, delikatne, sprężyste krewetki i pyszna pieczona papryka oraz dwie czosnkowe grzanki bardzo dobrze razem smakowały.

Zupa cebulowa niestety nie skradła mojego serca. Nie mogę napisać, że była zła i niezjadliwa, ale jej smak był "płaski", bez wyrazu. Może dodatek wina nieco by go podkręcił? Zupa została podana w dość fantazyjnej, choć niestety niezbyt poręcznej misce.

Dorsz z pieca w ziołowej posypce to istny rarytas. Soczysta, jędrna ryba, a na niej fantastyczna ziołowa kruszonka, która mimo że była lekko pikantna, nie zdominowała dorsza, a jedynie podkreśliła jego delikatne mięso. Tu dobrze też zostały dobrane pozostałe dodatki - pyszne ziemniaczane puree z bazylią, słodki pomidorowy sos. To było świetnie skomponowane danie, ale przede wszystkim doskonale przyrządzona ryba.

Burger hiszpański został podany w słodkawej, chrupiącej i przepysznej chałce. To fajna alternatywa dla wszędobylskich bułek. Burger był dobrze wysmażony, nie ociekał tłuszczem, a mimo to był bardzo soczysty. Subtelnie doprawiony, a więc swoisty smak mięsa nie został przykryty przyprawami. Chrupiące chorizo, płynący cheddar, słodycz cebuli to wystarczające podstawy do tego, by powiedzieć, że burger hiszpański smakuje pierwszorzędnie. Surówka coleslaw była równie smaczna.

Wiśniowa tarta z migdałami i gałką lodów waniliowych była wspaniałym zwieńczeniem obiadu. Ależ to było dobre. Kruche ciasto tarty fenomenalne, taki cudownie domowy smak, jak u babci.

Podsumowanie: Chwila Moment, tu warto się zatrzymać. To miejsce pozytywnie mnie zaskoczyło - dobrymi wypiekami, udanymi kompozycjami obiadowymi. Zatem z czystym
sumieniem wystawiam ocenę bardzo dobrą z minusem za nieporęczną miskę zupy cebulowej i smak, który mocno odstawał od pozostałych pozycji.

5.0 /6
Ocena autora
autor Agnieszka Haponiuk - Długo była związana z trójmiejskimi mediami. Od kilku lat gotuje, stylizuje, fotografuje i pisze o jedzeniu. Uwielbia odtwarzać smaki z dalekich podróży, starych książek kucharskich oraz odwiedzanych restauracji. Prowadzi bloga Smakiem na pokuszenie.