Gdańsk: pokazujemy ukwiecone ogródki gastronomiczne

20 czerwca 2020, 14:00
Alicja Olkowska

Lato sprzyja spędzaniu czasu na świeżym powietrzu. Gdy pogoda dopisuje, przyjemnie jest usiąść w jednym z wielu ogródków gastronomicznych w Trójmieście. Postanowiliśmy sprawdzić, gdzie znajdziemy ukwiecone miejscówki idealnie nadające się na obiad, drinka lub spotkanie ze znajomymi. Podróż zaczynamy od Gdańska. Niebawem pokażemy kolejne ogródki w Gdyni i Sopocie.



Restauracje w Gdańsku


Lokali, które oferują dodatkową przestrzeń na zewnątrz, jest coraz więcej. Nie tylko ze względu na oczekiwania klientów, którzy lubią posiedzieć na powietrzu, ale również ze względu na wciąż aktualne obostrzenia. Miasta także starają się sprzyjać gastronomom, wspierając m.in. takie akcje jak otwarcie ul. Wajdeloty w długi weekend.

Miejsc z zadbanym ogródkiem czy drewnianym tarasem w Trójmieście jest sporo i każdy znajdzie coś dla siebie. Odnajdą się tu fani bardziej eleganckich przestrzeni, ci, którzy lubią zasiąść na szybki lunch, oraz miłośnicy wieczornych pogawędek ze znajomymi przy drinku.

Restauracji, które mogą się pochwalić pięknym ogródkiem, jest tak wiele, że postanowiliśmy podzielić je ze względu na miasta. W pierwszej części zapraszamy na wycieczkę po Gdańsku. W kolejnych częściach wirtualnie przespacerujemy się po Gdyni i Sopocie.

3
miejsce: Restauracje
w rankingu Restauracje
Sztuczka Bistro
Sopot, Antoniego Abrahama 40
8.8/10
+ Oceń

Główne Miasto pełne ogródków



Spacer zaczynamy od położonej trochę na uboczu, ale kryjącej w sobie przestronne, zaskakująco ciche patio restauracji La Fontaine przy ul. Dyrekcyjna 2-4Mapka. Jest tu dużo zieleni, kwiatów, oczko wodne i oddalone od siebie stoły, które zapewniają komfort podczas rozmów.

Podczas spaceru brzegiem Motławy można wstąpić do restauracji Cała Naprzód, mieszczącej się na czwartym piętrze Ośrodka Kultury MorskiejMapka, udostępniającej gościom taras z widokiem na Wyspę Spichrzów i pływające po rzece statki. Jeśli najdzie nas ochota na wymyślnego drinka, tuż obok znajduje się bar Klatka B, gdzie oprócz zieleni na świeżym powietrzu znajdziemy wysokie stoły oraz rzeźby studentów ASP.

Coraz więcej lokali z pięknymi roślinami



Przy Motławie mieści się także Miasto Aniołów, które za dnia pełni funkcję restauracji, a wieczorem klubu i dyskoteki. Latem można tu usiąść w ogródku gastronomicznym znajdującym się na... wodzie. Kilka kroków dalej, spacerem przez Most ZielonyMapka, znajduje się drink bar i kawiarnia Mała Sztuka. Na gości czekają stoliki, leżaki, a na zmarzlaków koce.

Z ogródka i leżaków przy restauracji Corezze rozciąga się widok m.in. na imponujący gmach Muzeum II Wojny Światowej. W tym samym budynku działa również Iberica Tapas Bar, gdzie także warto zatrzymać się na lunch.

Spacerując po Głównym Mieście, usiąść i odetchnąć można także w restauracji Gvara, położonej przy bazylice Mariackiej. Sporo tu różnorodnych kwiatów w donicach okalających ogródek, na parapetach i stołach. Ci, których najdzie ochota na drinka, kawałek dalej znajdą Red Light Pub. W przytulonym do niego ogródku rosną... palmy i bambusy. Zmęczeni mogą odsapnąć w hamaku. Coraz ciekawiej prezentuje się także drewniany podest przy kawiarni Ciekawa.

Oddalając się od Głównego Miasta, warto zajrzeć do Wrzeszcza i m.in. Aioli z przestronnym podestem, na którym "zamontowano" trawnik. Zmieściły się tu stoły i ławy z palet, leżaki i donice z zielenią. Jest kolorowo i swobodnie. Miejsce to robi wrażenie zwłaszcza wieczorem, gdy rozbłysną lampki.

W wegańskim Falovcu na Przymorzu ogródek działa przez cały rok.

- Nasz ogródek jest tzw. zero waste, czyli zrobiony ze skrzynek z odzysku i wyłożony workami po ziemi. W skrzynkach większość roślin to zioła, mamy też kwiaty oraz truskawki przesadzone z mojej działki. Ogródek jest całoroczny, wszystkie zioła zostały posadzone dwa lata temu, spokojnie przezimowały zimę i na wiosnę się odrodziły. Można uznać, że jest to mała działka w mieście i, co ważne, cały czas się rozrasta - powiedział szef Falovca, Daniel Jaroć.
Ci, którzy myślą o rodzinnym biesiadowaniu, mogą udać się do Żabusi na Żabiance. Dużo tu zadbanej zieleni, kwiatów, a dla najmłodszych dostępny jest plac zabaw.

Nad samym morzem, w Brzeźnie, w restauracji Mnie to rybka ogródek przypomina przydomowy ogród, w którym wygodnie rozsiądziemy się w leżakach ustawionych na trawie. Wśród zieleni posiedzimy też w położonym tuż obok Grissini Pizza & Wino.

W innych dzielnicach warto udać się m.in. do Pizza Napoli na Oruni Górnej, gdzie właściciele chcą zrobić ukwieconą dżunglę, zaś na terenie Garnizonu działa także Moje Miejsce, do którego przynależy zbudowany z drewna zewnętrzny taras.

Gdzie wolisz siedzieć podczas wyjścia do restauracji/baru?
5%

wewnątrz lokalu, bo to bardziej komfortowe

51%

wszystko zależy od pogody i nastroju

44%

jeśli mogę, to zawsze wybiorę ogródek

zakończona

łącznie głosów: 587