stat

Okiem dietetyka: jesienne produkty sezonowe

24 września 2019, 7:00
Viola Urban

Okiem Dietetyka to cykl tekstów o tym, jak i gdzie zjeść zdrowo w Trójmieście. Porady przygotowuje dietetyk Viola Urban. W tym odcinku opisuje jesienne produkty sezonowe. Ostatnio pisała o posiłkach na wynos, a za dwa tygodnie napisze o sokach w diecie.



Czas pysznych pomidorów, soczystych świeżych malin i chrupiących rzodkiewek powoli dobiega końca. Ale nie martwcie się, bo mamy sporo jesiennych przysmaków, które sprawią,
że dieta wciąż będzie kolorowa, smaczna i pełna wartości odżywczych. W dzisiejszym artykule przedstawię wam sezonowe produkty, które warto włączyć do swojej diety w
zimniejszych miesiącach. Niektóre z nich nie tylko rozgrzewają po powrocie ze spaceru, ale też wzmacniają naszą odporność zapobiegając tym samym infekcjom. Więcej na ten temat pisałam jakiś czas temu w tekście o tym, jak poprawić odporność.

Co piszczy w jesiennym warzywniaku?



Zamiast płakać za truskawkami, młodymi ziemniaczkami i szparagami, lepiej cieszmy się z tego, co daje nam nadchodząca pora roku. Gruszki, śliwki, jabłka, niezliczone gatunki dyni, wszelkiego rodzaju warzywa kapustne i korzeniowe oraz różnorodne grzyby leśne to najbardziej sztandarowe przykłady jesiennych przysmaków, które po prostu trzeba włączyć do jadłospisu, bo teraz smakują najlepiej i są w najbardziej korzystnych cenach.

Jesienne owoce można wykorzystać na rozmaite sposoby. Zjeść jako przekąskę, dodać do owsianki, naleśników, omletu, przygotować owoce zapiekane pod zdrowszą wersją kruszonki. Śliwki z uwagi na wysoką zawartość błonnika pokarmowego będą poprawiały perystaltykę jelit. Jabłka i gruszki zjadane ze skórką także obfitują we włókno pokarmowe, które działa na nasze jelita niczym miotełka.

Wszystkie artykuły Okiem Dietetyka


Podczas zakupów w warzywniaku warto rozejrzeć się także w poszukiwaniu polskich "superfoods", czyli czarnego bzu, żurawiny i dzikiej róży. Wymienione owoce to istna kopalnia antyoksydantów i naturalnej witaminy C, która w bezpośredni sposób wpływa na naszą odporność dzięki temu, że uszczelnia nasze naczynia krwionośne.

Dynia to z kolei fantastyczne źródło karotenoidów, które odpowiadają za zdrowy wygląd skóry, włosów oraz paznokci, a także prawidłowe widzenie po zmroku. Występuje w rozmaitych odmianach, więc nie sposób się nią znudzić. Przepisów z wykorzystaniem tego warzywa jest tak wiele, że można by było jeść ją każdego dnia przez całą jesień i codziennie próbować innej potrawy. Z pieczonej dyni hokkaido możemy przygotować zupę krem, pastę kanapkową, farsz do tarty lub sos do makaronu. Starty na tarce miąższ tego warzywa sprawdzi się w rozmaitych potrawach np. placuszkach warzywnych, muffinkach i domowych bułeczkach. Z dyni warto też przygotować puree. Taki mus z dyni ma naprawdę wiele zastosowań. Można z niego przyrządzić aromatyczną kawę korzenną, puszyste naleśniki, apetycznie pomarańczowe gofry, jesienny hummus albo piernikową owsiankę.

Warzywa korzeniowe możemy jeść przez cały rok, ale jesienią i zimą ich znaczenie w diecie zdecydowanie wzrasta. Z selera, korzenia pietruszki, marchwi, brukwi, batatu i buraka można stworzyć mnóstwo apetycznych i pożywnych potraw. Wystarczy odrobina kreatywności i szczypta odpowiednio dobranych przypraw. Ta grupa warzyw obfituje w zdecydowanie większą ilość węglowodanów niż warzywa z pozostałych kategorii, dlatego warto wykorzystać je jako alternatywę dla zwykłych ziemniaków. Przygotujemy z tych warzyw puree do obiadu, zdrowsze frytki z piekarnika, zapiekanki warzywne, kremowe zupy i pożywny farsz do pierogów, a jesień z pewnością stanie się bardziej apetyczna.


Jeśli mamy ochotę na coś ciekawszego poszukajmy teraz na targu korzeni topinamburu, skorzonery i pasternaku. Te warzywa choć wyglądają niepozornie, mogą nas zaskoczyć fantastycznym smakiem. Charakteryzują się też wysoką zawartością witamin z grupy B, składników mineralnych oraz błonnika.

W jesiennym menu warto też pamiętać o grzybach. Chociaż często nam się wydaje, że nie stanowią one dla nas praktycznie żadnej wartości odżywczej, okazuje się, że jest zupełnie odwrotnie. Na temat właściwości odżywczej grzybów napisałam osobny artykuł.

Jesienne przyprawy na rozgrzewkę



W jesiennej kuchni jest szczególne miejsce dla rozgrzewających przypraw. Kurkuma, imbir, cynamon, anyż, goździki, kardamon, ziele angielskie, pieprz i chili z pewnością sprawdzą się po powrocie do domu, kiedy za oknem pogoda nie rozpieszcza. Wszystkie te przyprawy sprawdzają się zarówno w daniach słodkich, jak i wytrawnych. Najbardziej banalny sposób na wykorzystanie przypraw to przygotowanie różnych naparów. Plastry świeżego imbiru, kulki pieprzu, ziela angielskiego, kawałek kory cynamonu, kilka goździków, miód, sok z cytryny i gorąca woda od razu postawią nas na nogi. Przyprawy można też dodawać do zwykłej herbaty i kawy. Kawa doskonale smakuje wzbogacona mielonym kardamonem, cynamonem lub imbirem.

Korzenne przyprawy są wręcz stworzone do jesiennych przysmaków. Dynia fantastycznie współgra z cynamonem (np. w zupach i deserach), gałką muszkatołową, chili, imbirem (np. w zupie curry) i szałwią (np. w sosie do makaronu). Jabłka, gruszki, pomarańcze i śliwki komponują się fantastycznie z praktycznie całą kolekcją przypraw korzennych, a zatem cynamonem, kardamonem, goździkami, imbirem etc. Grzyby podkreślimy natomiast anyżem (np. w formie grzybowego bulionu z przyprawami), rozmarynem i tymiankiem. W roli "przyprawy" do darów jesieni sprawdzą się także świeże orzechy np. laskowe czy włoskie. Mają one lekko gorzkawy smak, więc świetnie zbalansują słodycz dyni, buraków, marchewek, selera i jesiennych owoców, a dodatkowo dostarczą cennych jedno- i wielonienasyconych kwasów tłuszczowych.


Jesienna dieta naprawdę nie musi być nudna, bo spektrum warzyw i owoców wciąż jest spore. Bazą naszego jadłospisu powinny być lokalne, sezonowe produkty, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby wzbogacić menu o importowane rośliny np. bakłażany, koper włoski, cytrusy, owoce granatu etc. Dobrym pomysłem na rozszerzenie asortymentu warzyw i
owoców w chłodniejszym okresie, będzie skorzystanie z mrożonek i przetworów. Mrożona fasolka szparagowa, maliny, wiśnie czy zielony groszek, passata pomidorowa i kiszonki
mogą nam służyć przez cały rok. Nie upierajmy się natomiast przy nowalijkach, importowanych pomidorach bez smaku, zielonych ogórkach i sałacie, bo jesienią nie niosą one za sobą zbyt wiele korzyści. Jest wiele zdrowszych i bardziej smakowitych alternatyw.
autor Viola Urban - na swoim blogu OkiemDietetyka.pl tworzy od 4 lat. Z zawodu dietetyk, z zamiłowania poszukiwacz nowych smaków, z doświadczenia redaktor serwisów poświęconych kulinariom i zdrowemu stylowi życia. Lubi inspirować do lepszego jedzenia i podejmowania świadomych wyborów. W wolnych chwilach biega i szuka dobrego jedzenia na mieście. W co drugi wtorek nowy tekst z cyklu Okiem Dietetyka.