Pudełka z trzciny cukrowej i kukurydzy. Restauracje chcą być eko

16 listopada 2020 (artykuł sprzed 1 roku)
Alicja Olkowska
- Od początku zupełnie zrezygnowaliśmy z opakowań plastikowych. Torby, opakowania, słomki i papiery - używamy wyłącznie opakowań papierowych bądź bioplastiku - mówi pracownik restauracji Mora. Więcej zdjęć (10)

- Od początku zupełnie zrezygnowaliśmy z opakowań plastikowych. Torby, opakowania, słomki i papiery - używamy wyłącznie opakowań papierowych bądź bioplastiku - mówi pracownik restauracji Mora.

fot. Ludmiła Bečka-Sadowska, projekt #ćwiczyć, ale jak?

- Od początku zupełnie zrezygnowaliśmy z opakowań plastikowych. Torby, opakowania, słomki i papiery - używamy wyłącznie opakowań papierowych bądź bioplastiku - mówi pracownik restauracji Mora.

fot. Ludmiła Bečka-Sadowska, projekt #ćwiczyć, ale jak?

Napisała do nas czytelniczka, pani Kasia, która z jednej strony chce wspierać gastronomię i zamawiać jedzenie do domu, a z drugiej martwi się, że przyczynia się do produkcji śmieci, bo dania przyjeżdżają w jednorazowych opakowaniach. Postanowiliśmy przyjrzeć się sprawie. Okazało się, że obecnie ekologiczne rozwiązania w gastronomii to już standard, a nie wyjątek.



Jedzenie na telefon/wynos w Trójmieście


- Od początku pandemii jestem dość rozdarta: chcę wspierać knajpy, jak tylko się da, ale wszystko na wynos jest w jednorazowych opakowaniach, często styropianowych, plastikowych itp. Często się na tym łapię: nie kupię, bo skoro tyle pudeł wygeneruję, to już lepiej obiad w domu... - napisała czytelniczka.
Podążyliśmy tropem jej rozterek i sprawdziliśmy, jak wygląda sytuacja z opakowaniami w trójmiejskiej branży gastronomicznej. To istotna sprawa zwłaszcza teraz, ponieważ możemy zamawiać tylko jedzenie na wynos.

Ekologiczne, czyli jakie?



Na nasze zapytanie o stosowanie ekologicznych opakowań odpowiedziało wiele lokali. Jedne pakują jedzenie w dobrze znane wielorazowe opakowania szklane, czyli słoiki. Inne w bioplastik, nowoczesną i najczęściej roślinną alternatywę dla tworzyw sztucznych (powstaje m.in. z kukurydzy), która do złudzenia przypomina "zwykły" plastik. Jeszcze inne dowożą jedzenie w opakowaniach kompostowalnych, które ulegają biodegradacji. Coraz częściej normą są też drewniane sztućce czy papierowe torby.

Bywa, że takie opakowania są dodatkowo płatne lub konieczna jest kaucja (to dotyczy słoików), ale jak wynika z rozmów z restauratorami, klienci nie narzekają, bo wierzą, że dzięki temu robią coś dobrego.

- Od początku zupełnie zrezygnowaliśmy z opakowań plastikowych. Torby, opakowania, słomki i papiery - używamy wyłącznie opakowań papierowych bądź bioplastiku. Sztućce obecnie wydajemy drewniane. Jest to rozwiązanie droższe, ale oczywiście jedyne słuszne - mówi nam pracownik gdyńskiej restauracji Mora. - Szczególnie obecnie, patrząc na ilości, jakie wydajemy, możemy śmiało powiedzieć, że Trójmiasto będzie odrobinę mniej zanieczyszczone. Klienci nigdy nie narzekali na cenę opakowania doliczonego do wynosu.
Cały zestaw ekologicznych opakowań i naczyń znajdziemy w Hot Bear Fusion Hot-Dogs w Gdańsku, lokalu specjalizującym się w hot-dogach na różne, czasem bardzo oryginalne sposoby, np. z kaszanką.

- Od samego początku naszej działalności serwujemy swoje dania na ekologicznych naczyniach: od jadalnych talerzy, po pudełka z trzciny cukrowej, aż po kubeczki z mączki kukurydzianej - mówi Szymon Haase, szef lokalu. - Nie mamy wyszczególnionej dodatkowej opłaty za naczynia ekologiczne, jednak cena dań uwzględnia wyższą cenę opakowania ekologicznego, ponieważ jest ono droższe w niektórych przypadkach (nawet dwukrotnie od powszechnie stosowanych).
Skąd taka decyzja?

- Nie wyobrażaliśmy sobie, aby działać na zwykłym plastiku, taka jest polityka firmy. Do pewnego czasu używaliśmy również jadalnych talerzy z otrębów - efekt był bardzo pozytywny i ludzie nie do końca wierzyli, że są jadalne. Oczywiście chętnie robili sobie zdjęcie w trakcie konsumpcji talerza (śmiech) - dodaje Haase. - Jeśli chodzi o obecną sytuację, ostatnio dostaliśmy bardzo pozytywną opinię od naszego gościa, który jako jeden z pozytywów uwzględnił fakt otrzymania dania w opakowaniu ekologicznym. W naszych opiniach również bardzo często jest to wspominane. Uważamy, że z czasem trend będzie rósł. Takie przypuszczenie potwierdza fakt, iż na początku naszego funkcjonowania ludzie patrzyli na naczynie z kukurydzy bądź talerza z otrębów jak na coś z innej planety, w chwili obecnej jest to powszechnie znane i doceniane.
3
miejsce: Restauracje
w rankingu Restauracje
PG4
Gdańsk, Podwale Grodzkie 4
9.2/10
+ Oceń

Wegańska restauracja Faloviec z Przymorza w kwestii ekologii poszła jeszcze dalej: oprócz ekoopakowań postawiła na hybrydowe, przyjazne środowisku auto, którym dowozi swoje produkty do klientów i zaprzyjaźnionych sklepów na terenie całego Trójmiasta.

- Podczas normalnego funkcjonowania przyjmujemy gości na sali, ale mamy też sporo wywozów. Dostarczamy je w pojemnikach, które nadają się do recyklingu, zaś pojemniki na zupę są tekturowe. Wszystkie nasze dania na wynos są w torbach papierowych - mów szef Falovca, Daniel Jaroć. - W czasie pierwszego lockdownu wypromowaliśmy dania w słoikach, które sprzedajemy w naszej restauracji, mamy też je w ofercie dowozowej, jak również wysyłamy je do sklepów na terenie całej Polski. Słoiki są do ponownego wykorzystania, bardzo często klienci nam je przynoszą do zwrotu, po umyciu i wyparzeniu nadają się do ponownego użycia. Mamy również desery w słoiczkach, które kilka lat temu przyjęły się bardzo dobrze.
Mieszczący się we Wrzeszczu Szama'n także stawia na ekologiczne rozwiązania. Na miejscu serwuje swoje dania na drewnianych talerzach i tackach, za to potrawy na wynos pakuje w recyklingowe opakowania.

- Opakowania, które wykorzystujemy, są z recyklingu, ponieważ chcemy dołożyć swoją cegiełkę w dążeniu do czystego świata i dlatego też nie pobieramy za nie dodatkowych opłat, choć są ewidentnie droższe od standardowych - mówi Daniel Oleszczuk, szef Szama'na. - Nasi klienci doceniają fakt, że korzystamy z tego rozwiązania, widać to szczególnie w opiniach, które otrzymujemy.
Ekologiczne naczynia i opakowania znajdziecie jeszcze w wielu innych trójmiejskich lokalach, takich jak: Food Art, Avocado vegan Bistro i Spot w Gdyni (garmaż w słoikach i opakowaniach bio), Meso Ramen (wywar na wynos sprzedawany jest w słoikach - kaucja 2 zł, zaś talerze są kompostowalne), Spożywczy Food & Drinks, Matko i Córko (wszystko na wynos w opakowaniach kompostowalnych i papierowych), Gary na ogniu, Babette pracownia zupy i chleba (wszystko w słoikach i system kaucji na słoiki), Lekko Good Food & Friends, Klatka B, Miejsce Sopot, Natka Bistro, Oficyna, Umiko Sushi, Restauracja Tabun (na co dzień używane są tylko opakowania eko, a na imprezach zorganizowanych opakowania wielorazowe z kaucją), Bardzo Włosko, Pizza Husak, Nasza Kasza, Jak się masz bistro?, Tygle, Kawiarnia Retro, Manna 68 (dania na wynos oferuje w eko-opakowaniach i nie pobiera za to dodatkowej opłaty) i Sztuka wyboru.
Czy zwracasz uwagę na opakowanie, w którym otrzymujesz jedzenie?
25%

tak, to dla mnie ważna sprawa i pilnuję tego

41%

wolę ekoopakowania, ale jeśli dostanę w zwykłym plastiku, to nie robię afery

10%

raczej nie, choć wiadomo, że lepiej być eko

24%

nie, w ogóle mnie to nie interesuje

zakończona

łącznie głosów: 260

Opinie (41) 4 zablokowane

  • Najgorsze to cateringi dietetyczne (6)

    4-5 posiłków w plastiku z folią. Przecież to miesięcznie tony śmieci. Uważam,, że powinien być obowiązek wprowadzenia eko opakowań. Plastik z kukurydzy lub cebuli i o krok do czystszego świata.

    • 60 6

    • te niby eko opakowania sa powlekane chemicznie i nie podlegaja recyklingowi tak jak plastikowe (2)

      przez co sa smieciami "bezwartosciowymi", zupelnie jak twoja wiedza w tej kwestii. Pomysl jak to sie dzieje, ze opakowania "papierowe" z kukurydzy, cebuli itp nie nasiakaja itp? Tak, to sama chemia, ot zwykla sciema dla ignorantow.

      • 11 5

      • Bzdury. Przedstaw dowody.

        • 1 2

      • "eko" opakowania są przede wszystkim drogie, a płaci za nie głupi klient

        plastik jest dla środowiska całkowicie neutralny, jak szkło czy kamień ;)

        • 1 1

    • (1)

      Też już kilka razy zastanawiałam się nad cateringiem, bo sporo czasu by mi to zaoszczędziło, ale nawet jeśli zignoruję wygórowane ceny, to i tak zatrzymuję się na wizji wywalania 5 plastikowych tacek codziennie.
      A

      Też już kilka razy zastanawiałam się nad cateringiem, bo sporo czasu by mi to zaoszczędziło, ale nawet jeśli zignoruję wygórowane ceny, to i tak zatrzymuję się na wizji wywalania 5 plastikowych tacek codziennie.
      A gdyby rozwozili to tak, jak kiedyś mleko, normalne naczynie, zabierane następnego dnia, kiedy przywozi się nowe? Wiadomo, że pomysł do dopracowania, ale przecież można to jakoś sensownie rozwiązać.

      • 11 1

      • pomysl czemu nie woza juz mleka w butelkach

        podpowiadam: waga, zuzycie paliwa, dezynfekcja/mycie, czlowiek obciazony w dwie strony przywoz/odbior....wymieniac dalej czy juz zaczynasz myslec? Dodam, ze opakowania cateringowe podlegaja recyklingowi wiec sa lepsze od pseudo eko powlekanych chemicznie papierow i pojemnikow.

        • 1 0

    • bio i wege. przecież to nic nie daje

      • 0 0

  • Dzień bez artykułu o jedzeniu na wynos i w dostawie dniem straconym. (1)

    Ludzie mają coraz mniej kasy i zaczynają sami w domach gotować. Nigdy jedzenie dostarczone do domu w pudełku z tektury nie będzie takie jak prosto z kuchni na talerzu..

    • 39 40

    • to po co w ogóle klikasz? na trójmieście jest przecież dużo innych artykułów.

      • 10 8

  • Chcieć to mogą ale.w dobie kryzysu szary Kowalski.myśli jak.przeżyć a nie czy.zamówić coś z restauracji...podejrzewam że niestety większość padnie ale.za kilka.lat.jak.wróci normalność to pewnie powstaną niczym feniks z popiołów.

    • 27 5

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.