stat

The Kitchen. Nowa kulinarna przestrzeń w Galerii Metropolia

25 października 2019, 11:00
Alicja Olkowska

Kolejny obiekt wszedł w skład przestrzeni gastronomicznej w Galerii Metropolia. W The Kitchen odbywać się będą m.in. warsztaty z gotowania pod okiem szefów kuchni, imprezy integracyjne oraz specjalne kolacje z opcją live cooking. Oficjalne otwarcie największego studia kulinarnego w Gdańsku odbyło się w czwartek, a wzięło w nim udział ponad 150 osób.




W czwartkowe późne popołudnie The Kitchen zapełniło się gośćmi, którzy jako pierwsi zobaczyli i przetestowali możliwości nowej przestrzeni we wrzeszczańskiej Stacji Food Hall.

Na ponad 100 m kw. zaprojektowano przestronną strefę wyposażoną w wygodne stanowiska do gotowania i wspólnego jedzenia, która jednocześnie pomieścić może nawet kilkadziesiąt osób. W planach są imprezy integracyjne, warsztaty kulinarne i pokazy. Natomiast w czwartek studio przejęli współpracujący ze Stacją Food Hall trójmiejscy szefowie kuchni.

Pierwsza, oficjalna część otwarcia odbyła się na Peronie 5, gdzie na co dzień organizowane są wydarzenia rozrywkowo-muzyczne oraz imprezy zamknięte. To właśnie tam twórca Stacji Food Hall John Gabrovic, przy powitalnym drinku i poczęstunku, opowiedział pokrótce o nowej przestrzeni.

Następnie głos zabrali goszczący tu szefowie kuchni, którzy na tę okazję przygotowali dla gości specjalny poczęstunek. Zaprosili chwilę później wszystkich do położonego kilka kroków dalej studia The Kitchen, gdzie przez kolejne dwie godziny gotowali i opowiadali o swoich potrawach.
Jan Kilański z Neonu zaserwował parowane bułki bao w dwóch wersjach: z boczkiem i sosem słodko-kwaśnym z rokitnika oraz boczniakami w miso, zaś Krzysztof Konieczny ze Sztuczki Bistro palony kalafior z emulsją z dyni i ostryg. Piotr Ślusarz z Bółta, specjalizującego się w nowoczesnej kuchni z kaszubskim twistem, przygotował dla gości zupę "dziadówkę" z ziemniaka i karmelizowanej maślanki oraz makrelę z wędzonym boczkiem i ziemniakiem. Irakli Gibradze z Mojej Gruzji częstował wszystkich chętnych tradycyjnymi pierogami chinkali, natomiast Marcin Jackowski ze Spanish Ticket Tapas flagowym daniem kuchni hiszpańskiej, czyli paellą z kurczakiem, chorizo i krewetkami. Porcji starczyło dla każdego i chyba nikt nie wyszedł z The Kitchen głodny.

Jedzenie uliczne, jakiego nie znacie


Goście mogli również wziąć udział w pokazie warsztatów barmańskich oraz degustacji win. Wieczór zamknął koncert Leona Krześniaka w ramach cyklu Jazz na peronie, cotygodniowej inicjatywy stworzonej z myślą o miłośnikach muzyki.
Czy lubisz wspólne gotowanie?
35%

tak, fajnie się z gotuje z innymi

23%

tak, ale tylko z jedną, maksymalnie dwoma osobami

42%

nie, bo gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść

zakończona

łącznie głosów: 339