Weekendowe śniadania w stoczni i pikniki na Hipodromie

26 czerwca 2020, 15:00
Alicja Olkowska

Pogoda zachęca do wychodzenia z domu, zwłaszcza w weekend, gdy można sobie pozwolić na późne śniadanie na mieście. Lokali, w których zjemy "najważniejszy posiłek dnia", jest sporo, szczególnie w centrum i przy biurowcach śniadaniowa oferta jest bogata. Warto też zwrócić uwagę na mniej oczywiste weekendowe wydarzenia kulinarne, np. na brunch w stoczni lub piknik na Hipodromie.



Restauracje w Trójmieście


Śniadanie na terenie stoczni



W4 Food Squat to nowa kulinarna przestrzeń na mapie TrójmiastaMapka, tuż obok ul. Elektryków. Ruszyła tydzień temu, a teraz poszerza ofertę o niedzielne późne śniadania.

- Już w najbliższą niedzielę zainaugurujemy cotygodniowy projekt śniadaniowy Brekkie Brunch. Każdy z naszych siedmiu punktów (House of seitan, Nie/mięsny, Carmnik Food Truck, Pizza Truck, Dos Amigos, Przyganiał Kocioł Wokowi, W4 Coffee Shop) przygotuje wówczas po jednej propozycji do karty specjalnej na dobry rozruch. Brekkie startuje o godz. 10, ale bez pośpiechu. Do późnych godzin wieczornych czeka także stałe menu i smakowity przelot od Bliskiego Wschodu po Meksyk - pod dachem w otoczeniu industrialnym lub w outdoorowej opcji piknikowej na ul. Elektryków - mówi Jakub Imani z Crane Agency.

Ulica Elektryków w nowej odsłonie



Co dobrego w menu? Ci, co lubią zacząć dzień konkretnym posiłkiem, mogą się skusić m.in. na sabih - izraelską kanapkę z grillowanym bakłażanem, hummusem, jajkiem na twardo, pomidorem, sosem tahini i mango w wersji wege i mięsnej od Nie/mięsnego lub szarpaną wieprzowinę z surówką colesław, sosem z pieczonego czosnku i bułką pszenną. Wegański House of Seitan poleca wrap z tofucznicą ze szczypiorkiem, świeżymi warzywami, sosem czosnkowym lub polish breakfast, czyli kiełbaskę roślinną, z twarożkiem z tofu ze szczypiorkiem, plastrami pieczeni seitanowej i warzywami. Będzie też jajecznica, choć w niecodziennym wydaniu, a mianowicie w burrito od Dos Amigos, połączona z serem, warzywami, kolendrą i bardzo ostrą papryczkową salsą.

Rodzinne pikniki na Hipodromie



Pikniki na trawie z atrakcjami zorganizuje Hipodrom, a każdy będzie nawiązywać do tradycji i historii obiektu. W dniach 11-12 lipca odbędzie się pierwsze spotkanie pod hasłem "Kanikuła na Hipodromie".

- Hipodrom wraca z ofertą dla mieszkańców oraz turystów. Oprócz zawodów konnych, które rozegramy w lipcu i sierpniu, przygotowaliśmy w tym roku coś wyjątkowego: pikniki w formule śniadań na trawie. Organizatorzy zaprosili do udziału w piknikach lokalnych gastronomików, dla których możliwość wystawienia ogródków może być szansą na odrobienie strat po wiosennym zamknięciu lokali. Będzie można również skorzystać ze zróżnicowanej oferty food trucków - czytamy w e-mailu od Alicji Kocik, starszego specjalisty ds. marketingu w Hipodrom Sopot.
Łąki toru wyścigów konnych w Sopocie pozwolą na bezpieczne piknikowanie w gronie rodzinnym, ale z zachowaniem dystansu. Co ważne, na imprezę można zabrać ze sobą psa, musi być jednak na smyczy i pod kontrolą opiekuna.

5
miejsce: Restauracje
w rankingu Restauracje
Malinowy Ogród
Gdańsk, Pegaza 2
8.8/10
+ Oceń

Kolejne wydarzenia na Hipodromie odbędą się w weekend, 25 i 26 lipca, który będzie poświęcony koniom arabskim.

- W tym roku po raz pierwszy Hipodrom będzie gościł czempionat oraz pokaz koni czystej krwi arabskiej. Dla publiczności przygotowano zaś szereg atrakcji w ramach kolejnego pikniku i śniadania na trawie, podczas którego będzie można dowiedzieć się o historii tej niezwykłej rasy koni, które zarówno urzekają elegancją i lekkością ruchu, jak również zaskakują wytrzymałością - czytamy w informacji.
Natomiast 1 i 2 sierpnia Hipodrom opanują uwielbiane przez dzieci kucyki. Na miejscu będzie można spotkać takie rasy, jak: kuc walijski, kuc szetlandzki, niemieckie kuce wierzchowe czy koniki polskie. Odważni będą mogli sprawdzić się w siodle.

Śniadanie z lampką wina za 1 zł



W ostatni weekend czerwca warto także wstąpić z rana do Mora Bistro w Gdyni - do każdego śniadania kupimy lampkę prosecco albo białego wina za 1 zł. W menu m.in. bajle, pankejki, pajdy z warzywami, pasty i tosty "trójkąty". Start o godz. 10.
W weekend najczęściej jem śniadanie:
26%

z samego rana, jak w dni powszednie

44%

około 9-10

30%

późno, nawet bliżej południa

zakończona

łącznie głosów: 317