Debiutancka płyta Zuzy Jabłońskiej

30 października 2020, 7:00
Magda Mielke

16 października ukazał się debiutancki album Zuzy Jabłońskiej "Psycho". Na płycie znalazły się takie single jak: "Powiedz mi to w twarz", "Spacer na linie", "Wisła" czy "Ty tylko chcesz". Do współpracy zostali zaproszeni także goście: Jan-rapowanie, Sarius, Siles, Czesław Śpiewa czy Kuba Karaś z zespołu The Dumplings. Laureatka "The Voice Kids" opowiedziała nam o kulisach pracy nad albumem, niezrozumieniu, z jakim się spotyka z powodu swojej choroby oraz planach na przyszłość.



Recenzje płyt z Trójmiasta


Zuza Jabłońska to jedna z najciekawszych młodych artystek, plasująca się na granicy mainstreamu i muzyki alternatywnej. Dała się poznać jako najdojrzalsza uczestniczka pierwszej edycji "The Voice Kids", gdzie dzięki umiejętnościom i charakterystycznej barwie głosu doszła do finału. W swoich utworach porusza ważne kwestie społeczne. Głosem sprzeciwu wobec hejtu w internecie był wydany w 2018 r. singiel "Powiedz mi to w twarz" nagrany z Janem-rapowanie i Silesem. Singiel ten został nominowany do Fryderyków oraz uzyskał status platynowej płyty.

Magda Mielke: Na swojej debiutanckiej płycie rozprawiasz się m.in. z hejtem i opowiadasz wiele osobistych historii. Co chcesz przekazać słuchaczom?

Zuzanna Jabłońska: Wszystkie utwory mają dla mnie ogromne znaczenie. Każdy z nich wiąże się z osobistymi przeżyciami lub aktualnym problemem społecznym. Tak było w przypadku utworów "Powiedz mi to w twarz", "Spacer po linie" i "Wisła", gdzie poruszałam problemy dotyczące hejtu, komunikacji społecznej czy też tolerancji.

Koncerty w Trójmieście


Komu dedykowane są twoje utwory? Dla kogo śpiewasz?

Każdy utwór na płycie jest inny, posiada swoją historię, jak i również ukryty przekaz zawarty w tekstach. Dlatego zapraszam i zachęcam wszystkich do posłuchania. Witajcie w moim świecie.

Hanna Pozorska w konkursie "Młody Muzyk Roku"



Sama piszesz teksty piosenek?

Niestety, jeszcze nie tworzę sama. Większość tekstów do moich utworów pisał Patryk Kumór, który towarzyszy mi od początku mojej przygody z muzyką. Kiedyś nazwał mnie swoją muzyczną siostrą, ponieważ on wie, co siedzi w mojej głowie i o czym chciałabym śpiewać. To nie jest tak, że dostawałam gotowy tekst. Przy każdym utworze, który powstawał, siedzieliśmy razem. Ja opowiadałam mu różne historie ze swojego życia i życia innych, a Patryk ubierał to w słowa. Wyjątkiem jest utwór "Wisła", gdzie jestem współautorką tekstu.

Na twoim albumie usłyszeć można takich gości jak: Jan-rapowanie, Sarius, Siles, Czesław Śpiewa czy Kuba Karaś z zespołu The Dumplings. Jak doszło do tej współpracy?

Fajnie jest, gdy artyści łączą ze sobą siły, a jeszcze fajniej, gdy ci artyści wywodzą się z różnych gatunków muzycznych. I to wtedy możemy nazwać ciekawym doświadczeniem muzycznym. Tak było przynajmniej dla mnie. Najfajniejsze jest to, że Janek, Siles czy Sarius w momencie, kiedy ich zaprosiłam do wspólnego projektu, zgodzili się bez wahania. A jeszcze fajniejsze jest to, że Czesław i Kuba sami wyciągnęli do mnie rękę, co dla początkującego artysty jest ogromnym wyróżnieniem.

Zobacz także: Zuza Jabłońska zaśpiewała dla Disneya

Zwykle zaraz po wydaniu płyty odbywały się koncerty, trasa promująca album i liczne spotkania z fanami. Teraz zostają właściwie tylko działania online. Jak się w tym odnajdujesz?

To prawda, zaraz po wydaniu płyty w normalnych warunkach wyruszyłabym pewnie w trasę promocyjną. Ale niestety, jak wiadomo ten problem dotyczy wszystkich artystów. Biorąc pod uwagę, że jeszcze chodzę do szkoły i aktualnie lekcje odbywają się online, to chyba nie mam z tym większego problemu. Jednak dla artysty najlepszy jest bezpośredni kontakt z publicznością i nic tego nie zastąpi. Po prostu nie mamy wyjścia i musimy się dostosować.

Po tym, jak zaistniałaś, udzieliłaś wielu wywiadów, w których opowiadałaś o swojej chorobie - zespole Tourette'a oraz o hejcie, jakiego doświadczasz z tego powodu. Nadal spotykasz się z niezrozumieniem?

Zespół Tourette'a charakteryzuje się tym, że trudno jest go ukryć, a jeszcze trudniej nad nim zapanować. Wcześniej nie było mi łatwo. Pamiętam, jak miałam 10 lat i starałam się o akceptację paczki pięciu chłopaków z mojego osiedla, którzy skutecznie starali się mnie unikać. Jednak ogromny upór z mojej strony spowodował, że w pewnym momencie stałam się częścią tej właśnie paczki. Kiedy chłopcy zrozumieli, co się ze mną dzieje, przestali zwracać uwagę na moją chorobę i powtarzali, że "Zuźka" jest jaka jest i inna już nie będzie. Do tej pory jesteśmy fajnymi kumplami. Ten proces trwa cały czas, często spotykam się z niezrozumieniem, które moim zdaniem wynika chyba z braku wiedzy. Chodzi mi o komentarze w stylu: "czemu ona tak wykrzywia gębę, strasznie mnie to denerwuje". Dlatego otwarcie o tym opowiadam - nie po to, żeby się tłumaczyć i wzbudzać współczucie, ale po to, żeby ludzie wiedzieli, że takich jak ja jest więcej, że jesteśmy normalnymi ludźmi, a Tourette to tylko dodatek, z którym musimy żyć.

W książkowym wydaniu płyty znalazły się niepublikowane zdjęcia, naklejki, rękopisy, ale i twoje rysunki. Czy rysowanie to twoja kolejna pasja?

Nie nazwałabym tego pasją, a już na pewno nie talentem. Ale czasami, gdy coś mnie natchnie, to łapię za farby i upiększam ściany w swoim pokoju. To jest kolejna rzecz, która mnie uspokaja i zmusza do tego, aby nie wyjść poza linie.

Jak zostać aktorem? Opowiada dyrektor Studium Wokalno-Aktorskiego



Wydanie płyty w tak młodym wieku jest pewnie nie lada wydarzeniem w życiu. Jak udaje ci się pogodzić intensywną pracę zawodową ze szkołą?

Nie ma wyjścia, uczyć się trzeba. Moim marzeniem jest móc utrzymywać się z muzyki, bo przecież fajnie jest robić to, co się kocha, a jeszcze fajniej móc z tego żyć. Życie bywa jednak przewrotne, dlatego stawiam także na wykształcenie. W przyszłości, jeśli się uda, chciałabym studiować psychologię.

Jakie są twoje dalsze muzyczne marzenia i plany?

Pewnie w przyszłości kolejna płyta. Ale na tę chwilę skupiam się na obecnie wydanym krążku i jego promocji. Pewnie w niedługim czasie znowu zamknę się w studio, żeby zacząć tworzyć materiał na kolejną płytę.