Fajnie być bogiem? Wkrótce Wybrzeże Sztuki

20 kwietnia 2013 (artykuł sprzed 7 lat)
Łukasz Rudziński

To jedyny festiwal w Trójmieście, który bez z góry narzuconego klucza prezentuje to, co w polskim teatrze jest ostatnio głośne. VI Wybrzeże Sztuki potrwa od 22 do 30 kwietnia.



Nie osiem, a dziewięć przedstawień zobaczy festiwalowa publiczność. W ostatniej chwili do programu imprezy dołączono "Love & Information" w reżyserii Moniki Strzępki, zrealizowane we wrocławskiej filii PWST w Krakowie. Spektakl zostanie zaprezentowany ostatniego dnia Festiwalu, we wtorek, 30 kwietnia o godzinie 19:00 na Dużej Scenie Teatru Wybrzeże.

- Chcemy pokazywać spektakle o których się mówi i których w Trójmieście dotąd jeszcze nie było - przyznaje Adam Orzechowski, dyrektor Teatru Wybrzeże i Festiwalu Wybrzeże Sztuki.

Organizatorzy festiwalu dla tegorocznej edycji znaleźli motto "Fajnie być bogiem!...?

"W naszych fajnych czasach, gdzie wszyscy są fajni, gdzie najważniejsze by było fajnie i sami jesteśmy najfajniejsi, gdzie ta "fajność" jest wartością najwyższą i fajny człowiek jest w centrum dajemy sobie nieograniczone prawa, również w sprawach pierwszych i ostatecznych. Jak chcą niektórzy nie ma już Boga, Stwórcy wszechrzeczy, jest tylko fajny człowiek.

I automatycznie odwracają się nam wszelkie hierarchie, wszelkie wartości. Bo skoro fajny człowiek jest na samym szczycie, to trzeba odrzucić prawa pochodzące od Boga i ustalać prawa własne, budować nowy świat, który tamtym, nadzwyczaj już opresyjnym prawom nie podlega, który rządzi się swoimi pragmatycznymi, zmiennymi zasadami. Nie ma już nic stałego. Nic na czym można się oprzeć, do czego się odnieść, ku czemu, poza "fajnością", dążyć." - czytamy w opisie tegorocznego festiwalu.

O tym, czy "Fajnie być Bogiem!...?" przekonać ma nas m.in. "Lubiewo" (pokaz 25.04, godz. 20, Scena Kameralna) Teatru Nowego w Krakowie, czyli oparty na "epopei gejowskiej" spektakl Piotra Siekluckiego, przybliżający losy dwóch podstarzałych gejów, przybierających żeńskie imiona. On-Patrycja i on-Lukrecja są parą, która w czasach świetności polowała na heteroseksualnych mężczyzn.

Z kolei w "Pawiu królowej" ze Starego Teatru w Krakowie w reżyserii Pawła Świątka (pokaz 27.04, godz. 19, Scena Kameralna) karykaturalne postaci marzą o medialnym rozgłosie. Na pierwszy plan wybija się jednak niezwykły język opowieści, stylizowany na piosenkę hip-hopową. Zaś "Nietoperz" (spektakl prezentowany 28 i 29.04 o godz. 19, Duża Scena) Kornéla Mundruczó to klasyczna opera buffo, na motywach "Zemsty nietoperza" Johanna Straussa, bardzo odległa jednak od oryginału, ponieważ zamiast na wiedeńskim balu bohaterowie spotykają się w sylwestrową noc w... klinice eutanazji, w kolejce po śmierć.

Na przeglądzie skonfrontować można też spektakle przygotowane w trzech szkołach: PWST im. Ludwika Solskiego w Krakowie - "Ufo. Kontakt" w reż. Iwana Wyrypajewa (23.04, godz. 20, Scena Kameralna), PWSTiF Im. Leona Schillera w Łodzi - "Shopping and Fucking" w reż. Grzegorza Wiśniewskiego (29.04, godz. 19, Scena Malarnia) oraz wspomnianej wrocławskiej filii PWST w Krakowie - "Love & Informacion" w reż. Moniki Strzępki (30.04, godz. 19, Duża Scena).

Gospodarza festiwalu reprezentują dwie produkcje - wybrane spektaklem roku 2012 w Gdańsku "Amatorki" (reż. Ewelina Marciniak) - 26 i 27.04, godz. 19, Scena Malarnia oraz "Czarownice z Salem" (reż. Adam Nalepa) - 24 i 25.04, godz. 19, Duża Scena.

Budżet Festiwalu Wybrzeże Sztuki wynosi ok. 600 tys. zł. Ceny biletów wahają się od 20 do 80 zł (bilety normalne) i od 20 do 50 zł (bilety ulgowe). Karnety kosztują 240 zł (normalny) i 200 zł (ulgowy). Jednak na większość spektakli nie ma już biletów.
Po co idziesz do teatru?
12%

by dowiedzieć się czegoś o świecie, który nas otacza

43%

by zaczerpnąć prawdziwej sztuki, przeżyć silne emocje

45%

dla rozrywki i zabawy

zakończona

łącznie głosów: 53