Galiony Gdyńskie rozdane

29 września 2020, 10:30
Magda Mielke

W poniedziałkowy wieczór, podczas uroczystej gali w Muzeum Emigracji, zostali wyłonieni laureaci Gdyńskich Galionów, czyli Nagrody Artystycznej Miasta Gdyni 2019 ufundowanej przez prezydenta miasta Wojciecha Szczurka. Galę można było na żywo obejrzeć za pośrednictwem kanałów społecznościowych Gdyni Kulturalnej.



Nadchodzące imprezy w Gdyni


Gdyńskie Galiony to nagrody stworzone z myślą o artystach, animatorach i pasjonatach kultury działających na terenie Gdyni. Nagrody po raz pierwszy ufundowano w 1995 roku, a w 2006 roku przyjęły nazwę Gdyńskie Galiony. Laureaci otrzymują statuetki zaprojektowane przez Macieja Habrata oraz nagrody pieniężne.

W skład kapituły tegorocznej nagrody weszli: Karolina Grabowicz-Matyjas, Włodzimierz Grzechnik, Ewa Ignaczak, Leszek Kopeć, Karin Moder, Maja Wagner, Kamil Wicik i Marek Stępa (przewodniczący). Galę poprowadził Piotr Metz, który żartował na scenie, że jest nieformalnym przewodniczącym ogólnopolskiego związku osób, które żałują, że nie urodziły się w Gdyni. O muzyczną oprawę zadbał zaś gdyński zespół Lastryko.

Jako pierwsza przyznana została nagroda w kategorii "Animacja kultury". Nie obyło się bez zaskoczeń - w kategorii tej wyłoniono dwie laureatki. Pierwszą nagrodzoną została Diana Lenart, założycielka i kuratorka festiwalu Open House Gdynia i Open House Gdańsk, który dzięki jej staraniom zawitał do Gdyni. Równoważną nagrodę otrzymała Emilia Smentek, prezes fundacji Vademecum, niezależny księgarz i animatorka działań kulturalnych, która z pasją i zaangażowaniem organizuje inspirujące spotkania filozoficzne.

W kategorii "Kreacja artystyczna" nagrodzono Barbarę Leszczyńską, artystkę-graficzkę pochodzącą z Gdyni, która zajmuje się rysunkiem artystycznym, ilustracyjnym i grafiką artystyczną, głównie linorytem. Kapituła doceniła wybitne osiągnięcia artystyczne i projekty społeczne realizowane przez obecną doktorantkę gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych.

Przeczytaj także o Festiwalu Organy Plus+



Nagrodę specjalną - wyróżnienie za całokształt twórczości - w tym roku otrzymał Krzysztof Duda za wybitne osiągnięcia w świecie klasycznej muzyki elektronicznej. Kompozytor, organista, producent muzyczny i muzyk estradowy idąc własną drogą, tworzy oryginalną, pełną pasji muzykę, która cały czas porusza wyobraźnię słuchaczy. Jest autorem wielu kompozycji i elektronicznych, wykonywanych przede wszystkim w kościołach oraz wykorzystywanych jako ilustracja muzyczna programów telewizyjnych, również tych najbardziej popularnych. Prowadzi własne studio nagrań, w którym realizuje projekty stanowiące połączenie klasycznych kanonów muzyki organowej z nowoczesnymi możliwościami oferowanymi przez elektroniczną syntezę dźwięku. Nagrał prawie 200 utworów instrumentalnych i piosenek, współpracując m.in. z Haliną Frąckowiak, Januszem Popławskim i Agnieszką Osiecką.

- Chciałbym również podziękować mojej małżonce i rodzinie, bo te kilkadziesiąt lat to wiele wyrzeczeń, czasami dużo pracy - także nocnej, bo niestety, żeby coś zdobyć, to trzeba dużo pracować - mówił nagrodzony.
Nagroda w kategorii "Mecenat Kultury" przypadła Galerii Klif Orłowo za udostępnienie przestrzeni handlowej na wydarzenia kulturalne i edukacyjne. Nagrodę odebrała Mariola Rogóż.

Na zakończenie gali prezydent Gdyni Wojciech Szczurek podziękował wszystkim przedstawicielom gdyńskiej kultury za ostatni, szczególny czas.

- To taki piękny przykład, jak w obliczu niezwykłego wyzwania, takiego wyzwania, które zaskoczyło wszystkich - kultura pokazała swoją siłę. Te niezliczone działania, które podejmowały gdyńskie instytucje, organizacje pozarządowe zajmujące się kulturą, artyści były naprawdę imponujące. Był to z jednej strony czas, w którym wszyscy musieli się zatrzymać, spora część musiała pozostać w domach, ale nie traciła kontaktu z kulturą. Można nawet powiedzieć, że w wielu obszarach kultura wybuchła, szukała kontaktu z odbiorcą, dawała nadzieję, otuchę i siłę. Budowała także nowy kontakt z publicznością. To był czas próby, z którego gdyńska kultura wyszła naprawdę z tarczą, jeszcze raz dowodząc, że jest tym immanentnym elementem naszej codzienności, że w chwilach trudnych daje nadzieję, ale tak naprawdę też pobudza wyobraźnię do tego, żeby na przekór temu, co dookoła nas, marzyć, inspirować i pobudzać wyobraźnię - mówił Wojciech Szczurek.