stat

Gdzie na spektakle gościnne? Zobacz, co zagrają w najbliższym czasie

22 grudnia 2015 (artykuł sprzed 3 lat)
Łukasz Rudziński

Znani aktorzy, słynne inscenizacje czy niezwykle rzadko obecny w trójmiejskich teatrach balet? Jakie spektakle przyjadą do Trójmiasta w najbliższym czasie i na które z nich warto zwrócić uwagę?



"Merylin Mongoł", Teatr Muzyczny, 25 stycznia
W sztuce Nikołaja Kolady jak w krzywym zwierciadle przyjrzeć się można mitom o lepszym życiu. Nieprzypadkowo sam tytuł przekornie nawiązuje do losów Marylin Monroe, która dostała się na sam szczyt, choć ceną sławy były lęki, obsesje i stany depresyjne często topione w alkoholu. Olga ma takie same aspiracje, jak Monroe, ale jej marzenia i aspiracje nikogo nie obchodzą i nie wzruszają. Wszystkich dużo bardziej ekscytuje zapowiadany niebawem koniec świata. W spektaklu występują wybitni polscy aktorzy - Agata Kulesza i Marcin Dorociński, co samo w sobie powinno być argumentem, by tę produkcję (wyreżyserowaną przez Bogusława Lindę) brać pod uwagę.

"Kolacja dla głupca", Teatr Muzyczny, 1 lutego
Ten spektakl należy z pewnością do najbardziej lubianych przez Trójmiejską publiczność. Spektakl warszawskiego Teatru Ateneum grany jest z powodzeniem od 14 lat, w Trójmieście niewiele krócej i to przynajmniej raz, a zazwyczaj dwa lub trzy razy w roku. Nie wpływa to na poziom spektaklu, bo w nim Piotr Fronczewski i Krzysztof Tyniec są jak wino. Francuska komedia Francisa Webera jest gotowym przepisem na sukces - absurdalna intryga, czerpiąca z mającego nieskończony potencjał komediowy motywu poczciwego głupka, wyszydzanego przez inteligentów, prowadzi do zaskakującego finału. Jednak to właśnie Fronczewski z Tyńcem są znakiem jakości spektaklu, gwarantującym dobrą zabawę na poziomie.

"Metro", Ergo Arena, 6 lutego
Choć polskie musicale nigdy nie podbiły świata, ten jeden trafił na salony - wystawiano go na Broadwayu, z powodzeniem grano w Moskwie i Sankt Petersburgu. W Polsce jest prawdziwą musicalową legendą, bo przecież na fali jego sukcesu wypłynęły nazwiska Katarzyny Groniec, Edyty Górniak, Roberta Janowskiego czy Michała Milowicza. Opowieść o młodych ludziach i zarazem początkujących artystach, szukających swojego miejsca w świecie, szans na realizację marzeń i miłości, nie jest może szczególnie głęboka (a z czasem nie ma już pazura z lat transformacji ustrojowej i "szalonych lat 90-tych"), ale dla każdego sympatyka musicalu, który nie miał okazji widzieć wcześniej "Metra", to pozycja wręcz obowiązkowa.

"Old Love", Scena Teatralna NOT, 14 lutego
Dobrym przepisem na komedię mogą być też znani i lubiani aktorzy. Oraz historia, która porusza na wesoło i z przymrużeniem oka istotny temat społeczny. Bo czy miłość zarezerwowana jest tylko dla ludzi młodych? A co jeśli z "tą jedyną" losy krzyżują się tylko przypadkowo i to sporadycznie na przestrzeni 25 lat? Jak zdobyć serce ukochanej, która niekoniecznie odwzajemnia to uczucie, dowiedzą się widzowie spektaklu "Old Love" z udziałem Artura Barcisia, Małgorzaty Ostrowskiej-Królikowskiej czy Barbary Kurdej-Szatan, pokazywanego na Scenie Teatralnej NOT.

"Romeo i Julia", Teatr Muzyczny, 22 lutego
Moscow City Ballet to zespół łączący klasyczny balet z efektownym tanecznym show. Piękne kostiumy, pomysłowe dekoracje i solidne baletowe rzemiosło, bazujące na bardzo dobrym wyszkoleniu technicznym tancerzy, dają efekty w postaci widowiskowych, ciekawych wizualnie spektakli. Balet Siergieja Prokofjewa według dramatu Williama Szekspira należy do absolutnej klasyki gatunku. Spektakl będzie gratką tym bardziej, że dotąd Moscow City Ballet akurat z "Romeo i Julią" w Trójmieście nie gościło.

"Medium", Teatr Muzyczny, 15 marca
Dla sympatyków komedii ciekawym doświadczeniem może być konfrontacja "Medium" warszawskiego Teatru Kwadrat ze spektaklem obecnym w repertuarze Teatru Wybrzeże "Seans" - oba są realizacjami tego samego tekstu Noëla Cowarda. Życie mieszczańskiej rodziny Witolda (w tej roli Paweł Małaszyński) płynie spokojnie do momentu wizyty w jego domu ekscentrycznej Madame Arcati, przeprowadzającej wśród domowników seans spirytystyczny. Zabawa wymyka się spod kontroli, gdy Witold orientuje się, że przywołano ducha jego byłej małżonki, który - jak na złość - wcale nie chce opuścić domu. Prowadzi to do serii zabawnych i absurdalnych zdarzeń. Co z tego wyniknie, przekonają się widzowie w Teatrze Muzycznym w połowie marca.