Konkurs, który jest jak wino. O "Pamiętajmy o Osieckiej" w Teatrze Atelier

9 sierpnia 2021, 7:00
Łukasz Rudziński
W tegorocznym Konkursie "Pamiętajmy o Osieckiej" w Sopocie wzięło udział dziewięcioro finalistów oraz laureatka Nagrody Publiczności z ubiegłorocznej edycji. Więcej zdjęć (7)

W tegorocznym Konkursie "Pamiętajmy o Osieckiej" w Sopocie wzięło udział dziewięcioro finalistów oraz laureatka Nagrody Publiczności z ubiegłorocznej edycji.

fot. Wiesław Czerniawski / Teatr Atelier

W tegorocznym Konkursie "Pamiętajmy o Osieckiej" w Sopocie wzięło udział dziewięcioro finalistów oraz laureatka Nagrody Publiczności z ubiegłorocznej edycji.

fot. Wiesław Czerniawski / Teatr Atelier

Mijają lata, a to jest niezmienne - teksty Agnieszki Osieckiej w interpretacjach młodych ludzi trafiają do serca, mienią się różnymi odcieniami i wciąż sięgają ponadczasowej prawdy o człowieku. Zakończona właśnie 24. edycja Konkursu "Pamiętajmy o Osieckiej" w Teatrze Atelier potwierdza, że teksty te wciąż rezonują i stanowią znakomite przygotowanie do kariery estradowej dla młodych, uzdolnionych wokalistów, którzy już prawie ćwierć wieku mierzą się z twórczością autorki "Niech żyje bal" czy "Na zakręcie" w dedykowanym jej pamięci konkursie.



Co grają w trójmiejskich teatrach w najbliższym czasie


Kim była Agnieszka Osiecka wie chyba każdy, zwłaszcza po tym, jak w ubiegłym roku Telewizja Polska przypomniała historię tej niezwykłej artystki w kontrowersyjnie przyjmowanym serialu "Osiecka". Początkowo to Fundacja Okularnicy im. Agnieszki Osieckiej (założona przez córkę Osieckiej Agatę Passent) już w 1997 roku podjęła się organizacji promującego twórczość Osieckiej konkursu, który obecnie jest potężnym, trwającym pół roku wieloetapowym przedsięwzięciem. Głównym organizatorem Konkursu od kilku lat jest Teatr Nowy im. Tadeusza Łomnickiego w Poznaniu, a jego współorganizatorem niemal od początku istnienia "Pamiętajmy o Osieckiej" pozostaje Teatr Atelier w Sopocie.

Najbardziej zadowolony wyjedzie z Sopotu Krzysztof Stępień, który zyskał uznanie jury i publiczności otrzymując obie najważniejsze nagrody. Więcej zdjęć (7)

Najbardziej zadowolony wyjedzie z Sopotu Krzysztof Stępień, który zyskał uznanie jury i publiczności otrzymując obie najważniejsze nagrody.

fot. Wiesław Czerniawski / Teatr Atelier

Najbardziej zadowolony wyjedzie z Sopotu Krzysztof Stępień, który zyskał uznanie jury i publiczności otrzymując obie najważniejsze nagrody.

fot. Wiesław Czerniawski / Teatr Atelier

Po raz 23. jeden z etapów rozgrywany był w Sopocie, gdzie finaliści konkursu odbywają tygodniowe warsztaty wokalne, których kluczowym elementem są codzienne wieczorne występy na scenie Teatru Atelier, podczas których mogą dopracować swoją interpretację wybranych na konkurs piosenek przed jesiennym finałem.

Co roku do Trójmiasta przyjeżdża około dziesiątki wykonawców oraz laureat Nagrody Publiczności z ubiegłego roku, ponieważ publiczność podczas każdego koncertu głosuje na najlepsze swoim zdaniem wykonanie, a nagrodą jest powrót po roku i ponowne wykonanie docenionych piosenek. W ubiegłym roku Nagrodę Publiczności otrzymała Aleksandra Bernatek, która w trakcie piosenki "Ukradła Cyganka kurę" zagrała krótkie solo na flecie poprzecznym. Bernatek w 2020 roku w Sopocie zajęła III miejsce, a w ogólnopolskim finale wspięła się na podium o jedno miejsce wyżej.

Tym razem do konkursowej rywalizacji w Sopocie przystąpiło dziewięcioro wokalistów. Wieczory prowadziła Magdalena Smalara, kierownictwo artystyczne nad Konkursem niezmiennie sprawuje Jerzy Satanowski, a publiczność z kilkutygodniowym wyprzedzeniem wykupuje miejsca na widowni, zdając sobie doskonale sprawę z tego, czego można się po tych koncertach spodziewać.

II nagrodę za dojrzałą interpretację piosenek "Miasteczko Bełz" i "ZOO" otrzymała Julia Mika. Więcej zdjęć (7)

II nagrodę za dojrzałą interpretację piosenek "Miasteczko Bełz" i "ZOO" otrzymała Julia Mika.

fot. Wiesław Czerniawski / Teatr Atelier

II nagrodę za dojrzałą interpretację piosenek "Miasteczko Bełz" i "ZOO" otrzymała Julia Mika.

fot. Wiesław Czerniawski / Teatr Atelier

O to, aby wykonywany repertuar nie był zbyt wąski i nie składał się z ciągle powtarzanych piosenek dba wspomniana dwójka wraz z kierownikiem muzycznym przedsięwzięcia Jackiem Piskorzem. Akompaniuje on młodym wykonawcom na fortepianie, razem z Łukaszem Belcyrem (gitary), Waldemarem Franczykiem (perkusja), Michałem Kapczukiem (gitara basowa) i Wiesławem Wysockim (instrumenty dęte).

Wprawdzie organizatorzy Konkursu już przed wyłonieniem finalistów sygnalizowali, że poziom tegorocznych zgłoszeń był "zatrważająco wysoki". Bywały jednak lata, gdy rywalizacja toczyła się na wyższym poziomie interpretacyjnym.

Oprócz szerzej znanych piosenek ("Ucisz serce", "Cyganek", "Wariatka tańczy", "Sama chciała", "Ballada o Chmielnej" czy "Miasteczko Bełz") usłyszeliśmy wiele mniej znanych kompozycji, m.in. "Zaśpiewaj coś wesołego", "Jak pięknie jest umierać między gołębiami", "Rozmowa poety z komornikiem", "Gdyby Zenek", "ZOO".

III nagroda trafiła do mającej wielkie możliwości interpretacyjne Pauliny Talarskiej. Więcej zdjęć (7)

III nagroda trafiła do mającej wielkie możliwości interpretacyjne Pauliny Talarskiej.

fot. Wiesław Czerniawski / Teatr Atelier

III nagroda trafiła do mającej wielkie możliwości interpretacyjne Pauliny Talarskiej.

fot. Wiesław Czerniawski / Teatr Atelier

Sopocki etap bezapelacyjnie wygrał Krzysztof Stępień, który grając na gitarze bez towarzyszenia zespołu stworzył w czasie swoich piosenek właściwie dopracowany w szczegółach osobny minikoncert. Oprócz umiejętności gitarowych Krzysztofa Stępnia wyróżniała dojrzała i oryginalna interpretacja tekstów Osieckiej "Wariatka tańczy" i "Gdyby Zenek" - w obu wypadł on brawurowo. W nagrodę otrzymał I Nagrodę sopockiego etapu Konkursu oraz Nagrodę Publiczności.

II miejsce decyzją sopockiego jury zajęła autorka przejmujących, dojrzałych interpretacji "Miasteczka Bełz" i "ZOO" Julia Mika, zaś z III nagrody cieszyła się obdarzona wielką wrażliwością głosu Paulina Talarska, która zaśpiewała "Życie nie stawia pytań" i "Czantorię".

Z kolei trzy równorzędne wyróżnienia trafiły do dwóch najmłodszych, nastoletnich uczestniczek tegorocznej edycji - Martyny Guzy (zaśpiewała "Piosenkę o maskaradzie" i "Ucisz serce)" i Jagody Pawlik ("Piosenka o ostatnim Doboszu" i "Ballada o Chmielnej") oraz do Katarzyny Polewany (wykonawczyni "Sama chciała", "Dobranoc Panowie").

Skład finalistów sopockiego etapu uzupełniły bardzo wsobna, grająca na ukulele Berenika Karwan, obdarzony ciekawym głosem Filip Rychcik oraz interesujący zwłaszcza w "Rozmowie poety z komornikiem" Wojciech Kurcjusz.

Sounding Jerusalem: wycieczka po wielokulturowej Jerozolimie z André Ochodlo



Kolejny raz okazało się, że lubimy to, co znamy, bo chociaż format konkursowych koncertów nie zmienia się od lat, od zawsze towarzyszy im ogromne zainteresowanie. I nic w tym dziwnego, bo Agnieszka Osiecka nie tylko dzięki swoim mądrym, poetyckim tekstom porusza słuchaczy, ale też otwiera drzwi do kariery młodym ludziom. Oby tegoroczni finaliści przekonali się o tym osobiście.

Wyniki 24. Konkursu "Pamiętajmy o Osieckiej", etap II, Sopot:

I Nagroda: Krzysztof Stępień
II Nagroda: Julia Mika
III Nagroda: Paulina Talarska

Trzy równorzędne wyróżnienia: Martyna Guzy, Jagoda Pawlik, Katarzyna Polewany.

Nagroda Publiczności: Krzysztof Stępień.

Opinie (13)

  • Boli po nim głowa?

    • 5 7

  • serial w TVP był najlepszy (2)

    prawdziwy i wciągający

    • 9 7

    • "Prawdziwy" serial dla (1)

      "nowych elit". Serialowe disco-polo. Scenariusz przepisany z wikipedii, a każdy odcinek to komiksowa ilustracja kolejnych dykteryjek z życia poetki oraz usilne charakteryzowanie aktorów na lata 50., 60., 70.... Sukces

      "nowych elit". Serialowe disco-polo. Scenariusz przepisany z wikipedii, a każdy odcinek to komiksowa ilustracja kolejnych dykteryjek z życia poetki oraz usilne charakteryzowanie aktorów na lata 50., 60., 70.... Sukces serialu o Annie German ośmielił telewizyjnych magików do kolejnych biografcznych " dzieł" i teraz można bez końca powielać schemat.
      W kolejce mamy Rodowicz, Czerwone Gitary, Skaldów, Grechutę, Młynarskiego, Koftę, Szczepanika, Krawczyka i.... tak bez końca. A wyrobiona widownia TVP będzie miała poczucie, że "liznęła kultury", bo to przecież o artystach...

      • 7 5

      • rodzina konsultowana i aprobowała

        ależ nic nie stoi na przeszkodzie, aby TVN dla starych elit III RP i PRL nakręciła lepszy... co się jak wiadomo nigdy nie stanie bo taniej zrobić kolejne odcinki Niani...

        • 3 5

  • Piękna i przejmująca jest piosenka "Polska Madonna". Śpiewała ją nasza nieśmiertelna kochana Rodowiczka. Polecam!

    • 2 3

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.