Lupa, Warlikowski i Jarzyna na Festiwalu Wybrzeże Sztuki

27 maja 2010 (artykuł sprzed 10 lat)
Łukasz Rudziński

Na przełomie czerwca i lipca do Gdańska przyjadą spektakle największych polskich reżyserów. Krystina Lupę, Krzysztofa Warlikowskiego i Grzegorza Jarzynę zna każdy sympatyk teatru. Na Wybrzeżu ich spektakle goszczą niezwykle rzadko.



Trzecia edycja Festiwalu Wybrzeże Sztuki upłynie pod znakiem teatru. Zaprezenowane zostaną produkcje nigdy nie pokazywane w Trójmieście. Rozwijający się dotychczas interdyscyplinarnie festiwal nabiera charakteru ściśle teatralnego.

- Udało nam się zaprosić trzy znakomite przedstawienia, które świetnie wpisują się w hasło przewodnie naszego sezonu - "Ludzie jak bogowie". Niestety ich koszt jest tak duży, że musieliśmy zrezygnować z innych wydarzeń artystycznych. W kolejnych latach również będziemy chcieli zaproszać wybitne spektakle, jak "Krum", czy "(A)polonia" Krzysztofa Warlikowskiego - mówi dyrektor Teatru Wybrzeże i Festiwalu Wybrzeże Sztuki, Adam Orzechowski.

Festiwal otworzy nieco starsze, blisko dziewięcioletnie przedstawienie Krzysztofa Warlikowskiego - "Oczyszczeni" na podstawie tekstu najsłynniejszej brutalistki, Sarah Kane. To obok produkcji Szekspirowskiego "Hamleta" i "Bachantek" Eurypidesa spektakl, który ugruntował pozycję Warlikowskiego jako czołowego polskiego reżysera i uważany jest też za jeden z przełomowych dla jego kariery artystycznej.

Twóczość Sarah Kane, choć liczy zaledwie sześć dramatów, doczekała się w ciągu ostatniej dekady tysięcy opracowań i setek realizacji scenicznych. Spektakl Warlikowskiego jest najgłośniejszą polską inscenizacją sztuk Kane. Gigantyczne zainteresowanie tekstami Kane związane jest z tragiczną biografią tej angielskiej dramatopisarki, która po wielu próbach samobójczych, skutecznie odebrała sobie życie w wieku 28 lat, wieszając się na klamce w łazience szpitala psychiatrycznego (do którego trafiła po rozstaniu ze swoją partnerką).

"Oczyszczeni", jak każda z jej sztuk, pełna jest niespotykanej, autodestrukcyjnej agresji i wszechobecnego zła, podanego w niezwykle skondensowanej dawce. Nie istnieje tu żadne kulturowe, czy obyczajowe tabu. Doktor Tinker prowadzi eksperymenty na ludziach. Gdy Grace dowiaduje się o śmierci znajdującego się u niego brata, którego kocha kazirodczą miłością, prosi doktora, aby za wszelką cenę upodobnił ją do brata...

"Między nami dobrze jest" to głośny dramat Doroty Masłowskiej puentujący "polskość" w niezwykle ironicznym, ostrym, ale niepozbawionym uroku i wyrafinowanego humoru tonie. Historia rozpięta na trzy pokolenia - Małej Metalowej Dziewczynki, jej matki Haliny i babki, czyli Osowiałej Staruszki na Wózku Inwalidzkim - w błyskotliwy sposób opisuje ilustruje też kontakty polsko-niemieckie. Masłowska w pełni ujawnia swój niezwykły słuch na język polski.

Z kolei Grzegorz Jarzyna skutecznie przekłada ten aliteracki tekst na język teatru. Spektakl swoją premierę miał w prestiżowym berlińskim Schaubühne Am Lehniner Platz i został bardzo ciepło przyjęty przez niemieckich krytyków, którzy widzieli w nim surrealistyczny sposób na rozprawienie się z charakteryzującymi nas stereotypami. Warto odnotować, że "Między nami dobrze jest" będzie pierwszym przedstawieniem zaprezentowanym w nowym budynku Sceny Kameralnej, której oficjalna inauguracja przewidziana jest na wrzesień 2010.

Festiwal zamyka pokaz ojca polskiego młodego teatru, Krystiana Lupy. "Persona. Marilyn" to pierwsza część dyptyku (wraz z "Personą. Ciało Simone") z przewodnim lejtmotywem "Persony" Ingmara Bergmana. Spektakl na podstawie scenariusza stworzonego przez Lupę w wyniku wielomiesięcznej pracy laboratoryjnej zespołu Teatru Dramatycznego był jednym z najważniejszych wydarzeń teatralnych poprzedniego roku. Natomiast Sandra Korzeniak dzięki wybitnej kreacji Marilyn Monroe okrzyknięta została jedną z najzdolniejszy polskich aktorek (m.in. Paszport Polityki w kategorii Teatr za 2009 rok).

"Persona. Marilyn" to drugi po "Factory II" spektakl Lupy zrealizowany metodą improwizacji, w całkowicie eksperymentalnej formule. Lupa historię jednej z najważniejszych celebrytek świata buduje na pęknięciach między wyidealizowanym wizerunkiem Monroe sprzed błyskających fleszy a jej szarą codziennością, pełną osobistych upokorzeń. Zobaczymy jednak nie celebrytkę, a Sandrę Korzeniak, zdaną tylko na siebie w nierównej walce z mitem Marilyn.

Bilety na każdy ze spektakli kosztują 110 zł (normalny), 70 zł (ulgowy) i 70 zł (balkon - podczas spektakli na Dużej Scenie). Budżet festiwalu wynosi 600 tys. zł.
Czy wybiorę się spektakle Festiwalu Wybrzeże Sztuki?
2%

nie, teatr mnie nie interesuje

22%

raczej nie, chciał(a)bym, ale te ceny biletów...

22%

raczej tak, cenię taki teatr i pewnie coś wybiorę

54%

oczywiście! to niepowtarzalna szansa, by tak wybitne spektakle zobaczyć w Trójmieście

zakończona

łącznie głosów: 46