Muzeum Bursztynu przeniesie się do Wielkiego Młyna?

10 listopada 2016 (artykuł sprzed 4 lat)
Katarzyna Moritz
Najnowszy artukuł na ten temat

"Graffiti" sprzed ponad 200 lat w Wielkim Młynie


Opuszczony przez kupców po 20 latach handlowania Wielki Młyn zobacz na mapie Gdańska może stać się nową siedzibą dla Muzeum Bursztynu, które obecnie ledwo mieści się w Zespole Przedbramia ul. Długiej zobacz na mapie Gdańska. Remont i dostosowanie obiektu do nowej funkcji może pochłonąć nawet 50 mln zł.



Na początku września informowaliśmy, że z Wielkiego Młyna definitywnie wyprowadzili się kupcy. Miejsce to już od dawna przeżywało kryzys. Z pierwotnie otwartych tam 72 boksów, w ostatnich miesiącach działało jedynie 24 i to głównie z e-papierosami i odzieżą. Kupcy nie tylko nie wytrzymali konkurencji, ale nie mogli sobie też poradzić z kosztami eksploatacyjnymi. Na dodatek zabytek od lat prosił się o kapitalny remont, m.in. dachu i okien.

Jeszcze dwa miesiące temu urzędnicy nie mieli sprecyzowanego pomysłu na zagospodarowanie zabytku. Teraz zaczyna się on powoli klarować. Obecnie rozważana jest bowiem opcja przeniesienia do obiektu Muzeum Bursztynu, które mieści się w Zespole Przedbramia.

- Przygotowujemy na ten temat studium wykonalności, żeby policzyć czy to się nam zamknie finansowo. To ciekawa opcja, tym bardziej że to jest jedyny budynek historyczny, w którym moglibyśmy teoretycznie, po pierwsze pomieścić eksponaty, a po drugie połączyć pewne funkcje, np. byliby tam także rzemieślnicy, którzy stanowiliby element komercyjny, co by pomogło utrzymać obiekt w kosztach bieżących - wyjaśnia Andrzej Bojanowski, wiceprezydent Gdańska.
Oszacowanie kosztów i zamknięcie studium ma nastąpić jeszcze w tym miesiącu, dlatego że miasto chce jak najszybciej aplikować o środki unijne na utworzenie tam muzeum. Ma na to czas najpóźniej do marca przyszłego roku. Szacuje się, że prace adaptacyjne Wielkiego Młyna mogą pochłonąć nawet 50 mln zł. Miasto chciałoby uzyskać dofinansowanie w wysokości 5 mln euro.

- Poza przeniesieniem Muzeum Bursztynu rozważamy także inne opcje, jak ponowne wydzierżawienie obiektu, ewentualnie szukanie nabywcy, pojawili się bowiem pierwsi zainteresowani inwestorzy. Tak jak kiedyś obawialiśmy się Wielkiego Młyna, tak teraz okazuje się, że rynek może okazać się dla tego obiektu pozytywny. Najpierw jednak analizujemy opcje publiczną, tym bardziej, że w wieży i Katowni są nie najlepsze warunki ekspozycyjne spowodowane ograniczeniem dostępności, dlatego prezydent Paweł Adamowicz bardzo poważnie podszedł do tego tematu i czeka na analizy - wyjaśnia Bojanowski.
Co w takim razie stałoby się Zespołem Przedbramia wraz z Katownią, którymi zarządza Muzeum Historyczne Miasta Gdańska?

- Mamy obecnie dużo obiektów, które nie są eksponowane, jak kolekcja sreber. Nie ma też żadnej ekspozycji, która w sposób kompleksowy pokazałaby dzieje gdańskiego rzemiosła. Możemy też przedstawić wątek Gdańska pełniącego w XVII wieku rolę hipermarketu dla całej Rzeczpospolitej, tutaj bowiem zakupowano większość luksusowych towarów, które potem płynęły w górę Wisły. Kolejny pomysł mógłby dotyczyć historii samej Katowni albo gdańskich średniowiecznych fortyfikacji. Opcji jest bardzo dużo i nie martwię się o zagospodarowanie obiektu, jednak jego minusem są małe pomieszczenia - wyjaśnia Waldemar Ossowski, dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Gdańska.
Muzeum Bursztynu znajduje się dzisiaj w Zespole Przedbramia ulicy Długiej, składającego się z trzech części: Wieży Więziennej, Szyi z Domem Więziennym i Katowni. Unikalna ekspozycja bursztynów oraz wyrobów z niego znajduje się na wszystkich piętrach Wieży Więziennej. W Katowni natomiast zaaranżowano trzy cele więzienne, nawiązujące wyposażeniem i klimatem do ponurej tradycji tego miejsca.

Zwiedzanie placówki nie jest możliwe dla wszystkich, a na pewno nie dla osób starszych czy niepełnosprawnych, które nie pokonają krętych, stromych schodów prowadzących do sal ekspozycyjnych. Ponadto w ich wnętrzach jest niewiele miejsca, co znacznie ogranicza liczbę zwiedzających.

Nie pierwszy raz miasto chce przenieść Muzeum Bursztynu z obecnej lokalizacji. W 2010 roku podczas konkursu na koncepcję zabudowy północnego cypla Wyspy Spichrzów, zakładano że jeden z obiektów będzie pełnił funkcje muzeum. Ostatecznie, przy kolejnym konkursie na wyłonienie nowego partnera do zagospodarowania wyspy w ramach Partnerstwa Publiczno Prywatnego, odstąpiono od tego pomysłu.
Czy przeniesienie Muzeum Bursztynu do Wielkiego Młyna to dobry pomysł?
89%

tak

11%

nie

zakończona

łącznie głosów: 1317