Teatr Muzyczny sprzedaje bilety na spektakle za rok

13 czerwca 2019 (artykuł sprzed 3 lat)
Łukasz Rudziński
"Notre Dame de Paris" można oglądać w gdyńskim Teatrze Muzycznym tylko do 3 listopada 2019 roku. Więcej zdjęć (2)

"Notre Dame de Paris" można oglądać w gdyńskim Teatrze Muzycznym tylko do 3 listopada 2019 roku.

fot. Piotr Manasterski / Teatr Muzyczny

"Notre Dame de Paris" można oglądać w gdyńskim Teatrze Muzycznym tylko do 3 listopada 2019 roku.

fot. Piotr Manasterski / Teatr Muzyczny

Teatr Muzyczny w Gdyni opublikował repertuar na drugą cześć sezonu 2019/2020, czyli pierwszą połowę przyszłego roku. To jedyna obok Teatru Wielkiego - Opery Narodowej placówka w Polsce, która już teraz może pochwalić się repertuarem na cały przyszły sezon. W tym czasie czeka nas premiera "Księgi Dżungli". Co ważne, tym razem obejdzie się bez podwyżek cen biletów.



Teatr Muzyczny w Gdyni jest ewenementem w sali kraju. Podobnie jak większość teatrów musicalowych przygotowuje repertuar z dużym wyprzedzeniem, ale jest jedyną tego typu sceną, której teatralny afisz od kilku lat sięga co najmniej pół roku do przodu. Kilka dni temu opublikowano repertuar na drugą część sezonu. Pierwsza cześć sezonu 2019/2020, czyli spektakle grane od września do stycznia, w sprzedaży są od lutego.

Program Teatru Muzycznego w Gdyni do czerwca 2020 roku


Co znajdziemy w repertuarze od lutego do czerwca 2020 roku? Przede wszystkim tytuły, które widzom Teatru Muzycznego są już znane. Na Dużej Scenie zagrane zostaną "Wiedźmin", "Gorączka sobotniej nocy", "Cud albo Krakowiaki i Górale" czy planowana na otwarcie sezonu premiera musicalu "Hairspray" w reżyserii Bernarda Szyca. Nie zabraknie również nieco starszych tytułów, jak "Skrzypek na dachu", "Lalka", "Ghost" czy "Piotruś Pan". Nie będzie za to "Notre Dame de Paris", które schodzi z afisza Teatru Muzycznego w listopadzie.

- Spektakli mamy w repertuarze tyle, że musimy skupić się na bieżących produkcjach, o które wciąż pytają nasi widzowie. Kończy się nam licencja na "Notre Dame de Paris", żeby móc dalej grać ten tytuł, musielibyśmy zadeklarować zagranie go 100 razy w ciągu dwóch sezonów, a przecież na Dużej Scenie mamy co grać i nie chcemy, by cierpiał na tym bieżący repertuar, dlatego ze smutkiem żegnamy się z tą produkcją - mówi Aleksandra Borowiak z Teatru Muzycznego w Gdyni.
Jedyną premierą zaplanowaną na pierwsze półrocze 2020 roku (nie licząc oczywiście Koncertu Sylwestrowego, granego w styczniu na bis), jest "Księga Dżungli", którą na Nowej Scenie wystawi Jakub Szydłowski, absolwent Studium Wokalno-Aktorskiego przy Teatrze Muzycznym w Gdyni. Losy małego Mowgliego oraz jego przygód, w których obecna będzie czarna pantera Bagheera, miś Baluś, wąż Kaa, szakal Tabaka czy tygrys Shere Khan będą propozycją dla dzieci w wieku od lat 5. Ponadto w repertuarze tej sceny pozostają farsy "Okno na parlament" i "Szalone nożyczki", musical "Avenue Q" oraz przedstawienia dla dzieci "Pchła Szachrajka" i "Brzechwa dla dzieci".

Jeśli chodzi o Scenę Kameralną, nie będzie nowości. Na afiszu od lutego 2020 roku znajdą się "The Big Bang", "Sceny miłosne dla dorosłych" i "Tuwim dla dorosłych". Z pewnością wzorem ostatnich lat repertuar ten wzbogacą spektakle i koncerty dyplomowe studentów Studium Wokalno-Aktorskiego im. Danuty Baduszkowej w Gdyni.

Ostatnią jak dotąd premierę na Scenie Kameralnej Muzycznego - "The Big Bang" będzie można obejrzeć m.in. w lutym i maju 2020 roku. Więcej zdjęć (2)

Ostatnią jak dotąd premierę na Scenie Kameralnej Muzycznego - "The Big Bang" będzie można obejrzeć m.in. w lutym i maju 2020 roku.

fot. Łukasz Unterschuetz / trojmiasto.pl

Ostatnią jak dotąd premierę na Scenie Kameralnej Muzycznego - "The Big Bang" będzie można obejrzeć m.in. w lutym i maju 2020 roku.

fot. Łukasz Unterschuetz / trojmiasto.pl

- Plany artystyczne teatru, przynajmniej w przypadku dużych produkcji, są dokładnie określone i niespodzianek w aktualnym repertuarze nie przewidujemy. Oczywiście spodziewać się można propozycji studenckich na mniejszych scenach. Nie wykluczamy też podobnego scenariusza, co z "The Big Bang", który tak nas zaciekawił, że zdecydowaliśmy się go zrealizować - mówi Bogdan Gasik, zastępca dyrektora Teatru Muzycznego w Gdyni.
Dobrą wiadomością są także niezmienione ceny biletów w stosunku do obecnych.

- Ceny biletów zależne są od możliwości rynku i popytu. Trzeba też jasno powiedzieć, że na przykład koszty produkcji scenografii bardzo mocno rosną. Nasze analizy nie wykazały jednak, by zmiana obecnych cen biletów była zasadna. W nieco dalszej perspektywie przymierzamy się do wprowadzenia tzw. cen dynamicznych, w pełni odpowiadających zainteresowaniu widzów. Podobny mechanizm funkcjonuje przy zakupach biletów lotniczych - ceny destynacji rosną wraz ze wzrostem zainteresowania. Oprogramowanie do tego typu projektu jest jednak kosztowne i perspektywa, o której mówię to kwestia kilku najbliższych lat. Wcześniej nie wykluczamy korekty cennika, odpowiadając na aktualne potrzeby teatru - dodaje Bogdan Gasik.

Odwołany spektakl - co wtedy?


Obecnie najwięcej zapłacić trzeba za udział w jednym z dwóch Koncertów Sylwestrowych 31 grudnia - ok. 210-280 zł. Wstęp na premierę musicalu "Hairspray" kosztuje 200 zł (I miejsca), 170 zł (II miejsca) i 130 zł (III miejsca). Bilety na "Notre Dame de Paris" kosztują 140 zł (I miejsca), 110 zł (II miejsca) i 85 zł (III miejsca, normalne) oraz 60 zł (III miejsca, ulgowe). Na wszystkie szeregowe spektakle Dużej Sceny poza "Piotrusiem Panem" zapłacimy odpowiednio 120 (I miejsca), 100 (II miejsca) lub 80 zł (III miejsca) za bilety normalne oraz 100 (I miejsca), 80 zł (II miejsca) lub 60 zł (III miejsca) za bilety ulgowe. Za obejrzenie "Piotrusia Pana" w dalszym ciągu zapłacimy w weekend od 70 do 110 zł (bilety normalne) i 50-80 zł (bilety ulgowe), w dni powszednie nieznacznie mniej (odpowiednio 65-105 i 40-65).

O "The Big Bang" Teatru Muzycznego


Za wstęp na spektakle Nowej Sceny płacimy od 60 do 90 zł w weekend i od 50 do 80 zł poza nim, propozycje dla dzieci zamkną się w przedziale 30-60 zł za bilet. Z kolei na Scenie Kameralnej w weekend ceny kształtują się na poziomie 50-70 zł, a poza nim 45-60 zł za propozycje dla dorosłych i w przedziale 30-50 zł dla dzieci.

W planach na najbliższe lata znajdują się spektakle "Mistrz i Małgorzata" w reż. Janusza Józefowicza (premiera 5 września 2020 roku), "Something Rotten!" (koprodukcja z Teatrem Komedia w Warszawie, premiera wiosną 2021) i "Quo Vadis" w reż. Wojciecha Kościelniaka (premiera jesienią 2021 roku).

Spektakle

Opinie (42) 3 zablokowane

  • jakaś schiza (3)

    Brawa dla TM za repertuar, poziom i oprawę.
    Ale na rok do przodu bilety ?
    A to się naród do kultury garnie!!!

    • 22 5

    • (2)

      niech kase dla pracowników wkońcu znajdą

      • 5 0

      • (1)

        Przecież dostaliście podwyżki (widzowie muszą płacić więcej za bilety...). Skoro macie problem z otrzymywaniem wynagrodzeń to chyba wiecie jakie są odpowiednie kroki do podjęcia... Pisanie takich komentarzy jest trochę niepoważne. Zawsze ktoś z Was może umówić się na wywiad i przedstawić ten problemu w sposób możliwy do uwierzenia.

        • 3 5

        • Mamy psuć wizerunek miasta sukcesu:)??

          • 1 3

  • No i doświadczenie dyr Michalskiego daje znać (3)

    ludzie walką oknami. Powodzenia !

    • 13 7

    • (2)

      Możesz wyjaśnić, dlaczego dla widza kupującego bilety do Muzycznego, jest istotne doświadczenie Michalskiego? Trochę to dla mnie absurdalne, bo za czasów Korwina również była świetna frekwencja, brak problemów ze

      Możesz wyjaśnić, dlaczego dla widza kupującego bilety do Muzycznego, jest istotne doświadczenie Michalskiego? Trochę to dla mnie absurdalne, bo za czasów Korwina również była świetna frekwencja, brak problemów ze sprzedażą biletów, to on zorganizował rozbudowę, więc w czym objawiają się jego zasługi? Jedyną różnicę, którą dostrzegam, jest olbrzymi spadek jakości repertuaru. Kiedyś oprócz spektakli "prostych, szybkich, lekkich i przyjemnych", pojawiały się przedstawienia ważne. Teraz takich brak - bo za czasów Michalskiego jedynie "Kumernis" pasuje do tej charakterystyki. Przekłada się to też na zainteresowanie mediów branżowych - żaden spektakl, oprócz "Kumernis", nie jest wyróżniany, nagradzany i doceniany poza Gdynią. Krótko mówiąc - jest kiepsko.

      • 12 4

      • Kumernis? (1)

        Lepiej sprawdź zainteresowanie biletami na Kumernis. A jeśli ci chodzi inne tzw. ważne spektakle to wpierw zapytaj kto da na ich produkcję, Selin czy Gliński?

        • 4 7

        • Miło byłoby, gdybys odpowiedział na moje pytanie, bo chętnie (bez ironii) poznam zasługi Michalskiego.
          Tak, "Kumernis" jest jedynym spektaklem, który moim zdaniem jest dobry i na ważny temat. To też jedyny

          Miło byłoby, gdybys odpowiedział na moje pytanie, bo chętnie (bez ironii) poznam zasługi Michalskiego.
          Tak, "Kumernis" jest jedynym spektaklem, który moim zdaniem jest dobry i na ważny temat. To też jedyny spektakl w Muzycznym, który został stworzony przez jedną z ważniejszych reżyserek w Polsce (opócz niej można jeszcze wymienić Kościelniaka, choć niestety trochę obniżył poziom... Spektakl Zadary to nieporozumienie). "Kumernis" pojawiło się na dwóch ważnych konkurach teatralnych (R@Port i Boska Komedia), na których dostało nagrody, zbiera świetne recenzje w pismach branżowych. I tylko niewyedukowana, gdyńska widownia ma z nim problem... Zauważ, że w Muzycznym nie ma żadnej oferty edukacyjnej (dla dorosłego widza, bo są tylko typowe zajęcia teatralne dla dzieci w Juniorze), co przekłada się na niższą frekwencję na "trudnych" spektaklach. Widz, który pójdzie na "Notre Dame..." czy "Gorączkę", będzie zaskoczony estetyką "Kumernis" i tym, że musi myśleć, interpretować, bo nie jest to czysta rozrywka (jak inne spektakle w Muzycznym), dlatego znajomym powie "nie warto".
          Sprawdź repertuary innych teatrów, a wtedy dowiesz się, że "trudne" spektakle też są dofinansowywane, a nie tylko komercyjne.

          • 9 2

  • A w Gdańsku teatr i opera się urlopują cały rok (2)

    Dwa dowiaduje spektakle w tygodniu i przerwa w wakacje

    Dotacja powinna wynosić % tego, co instytucja sama potrafi zarobić. Odechciałoby się strajków operowych.

    • 9 9

    • Dlaczego kłamiesz? To Muzyczny ma urlop przez większość wakacji, podczas ktorych gra zaledwie kilka razy i to chyba dopiero drugi rok... Wcześniej nic nie było w wakacje. Wybrzeże od lat gra codziennie (a nawet kilka razy dziennie) przez cały lipiec i sierpień (bo pozostałe miesiące w roku to norma)

      • 12 2

    • Muzyczny w wakacje gra głównie warszawskie komercyjne spektakle objazdowe

      Gawiedź idzie, bo chce na zobaczyć Cezarego Żaka albo Kożuchowska.

      • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.