Nora: wkrótce premiera w Teatrze Wybrzeże

20 października 2020, 19:00
Magda Mielke

Uważany za jednego z najbardziej obiecujących reżyserów teatralnych młodego pokolenia, zdobywca wielu nagród teatralnych i laureat Paszportu Polityki, Radosław Rychcik realizuje spektakl w Teatrze Wybrzeże. Premiera "Nory" wg Henryka Ibsena już 23 października.



Spektakle w Trójmieście w najbliższym czasie


Magda Mielke: Co inspiruje pana w dziełach Ibsena? To pierwsza reżyserska styczność z jego twórczością?

Radosław Rychcik: Tak, po raz pierwszy realizuję dramat Ibsena. Ibsen pierwszy poddał druzgocącej falsyfikacji mieszczański mit powszechnej rodzinnej idylli i odsłonił bankructwo jej patriarchalnego modelu; jego sztuki stały się terapeutycznym szokiem dla zadowolonej z siebie mieszczańskiej publiczności. Ibsen pokazuje również, że największym problemem człowieka jest samooszustwo i ucieczka od prawdziwego życia.

Pana Teatr jest zdecydowanie teatrem reżysera-wizjonera. Czego możemy się spodziewać po "Norze"? Będzie dużo zmian względem oryginału czy nadszedł czas na realistyczny i kameralny dramat skupiony na kreacjach aktorskich?

Nora jest gospodynią domową, perfekcyjną panią domu, której spełnienie zależy od satysfakcji męża. Nie pracuje, nie zarabia, wychowuje dzieci. Nora rozpoznaje własne życie jako egzystencję "lalki". Postanawia odejść od męża, zostawić dzieci i opuścić dom. Nora stała się ikoną samostanowienia, wolności ku samorealizacji, której warunkiem jest bycie w prawdzie z sobą samym. Wyjście z domu jest aktem narodzin, buntowniczym i heroicznym zarazem. Ibsenowska postać stała się patronką słusznych rozwodów, rozstań, które przynoszą wyzwolenie samopoznania. Zdecydowanie będzie to kameralny dramat skupiony na kreacjach aktorskich.

To pana pierwszy spektakl realizowany w Teatrze Wybrzeże. Jak się pracuje w Trójmieście i współpracuje z zespołem Wybrzeża?

Zdecydowanie cudownie. To wspaniała przygoda i rewelacyjne spotkanie.

Premierę "Nory" planowano początkowo na maj. Covid i lockdown zmusiły do zmiany tych planów?

Niestety tak się stało. Cóż, musieliśmy zrewidować nasze plany. Cieszymy się, że mogliśmy wrócić do realizacji przedstawienia. To niezwykle ważne być w kontakcie z publicznością, grać dla niej, być z nią w dialogu.

Sięga Pan po wielkie dramaty i powieści: były "Dziady", "Ślub", "Wyzwolenie", "Hamlet", "Balladyna", "Madame Brovary"... Nie traktuje jednak pan tych dzieł "poddańczo", lecz realizuje swoją wizję artystyczną. Najpierw jest pomysł czy przychodzi on z czasem, w trakcie prac nad scenariuszem i czytań z aktorami klaruje się odpowiedź "jak" to pokazać?

Najczęściej pomysły przychodzą w trakcie pracy nad scenariuszem. To najbardziej twórczy moment. Wtedy kiedy piszę, wyobraźnia działa najbardziej intensywnie. Długie spacery również bywają inspirujące.

Wodecki w wykonaniu Uniatowskiego w Filharmonii



Jakie dzieła czekają w kolejce na pana liście "do zrobienia"?

W obecnej sytuacji trudno mówić o przyszłych planach. Wszystko zmienia się bardzo szybko. Nie mogę powiedzieć nic konkretnego.

Nie myślał pan o napisaniu i wyreżyserowaniu własnej sztuki?

Myślałem o tym. Może kiedyś uda się zrealizować to marzenie.

Premiera "Nory" odbędzie się 23 października w Starej Aptece. Przedstawienie zainauguruje sezon teatralny 2020/2021 w Teatrze Wybrzeże. Kolejne spektakle odbędę się 24 i 25 października o godz. 19:30.

Radosław Rychcik (ur. 1981) - reżyser teatralny. Absolwent polonistyki na Uniwersytecie Warszawskim i reżyserii w PWST w Krakowie. Debiutował w Starym Teatrze w Krakowie spektaklem "Forma przetrwalnikowa". W Teatrze Dramatycznym im. Gustawa Holoubka w Warszawie wyreżyserował "Fragmenty dyskursu miłosnego". Kolejny spektakl "Samotność pól bawełnianych" wyreżyserował na deskach Teatru im. Stefana Żeromskiego w Kielcach. "Hamleta" zrealizowanego również w Kielcach uznano za najlepsze szekspirowskie przedstawienie sezonu 2010/2011. W Teatrze Nowym im. Tadeusza Łomnickiego w Poznaniu zrealizował "Dwunastu gniewnych ludzi" oraz "Dziady". Ostatnie jego realizacje to m.in. "Kartoteka rozrzucona" w Teatrze Studio w Warszawie i "Wesele" w Teatrze Śląskim w Katowicach oraz "Imię Róży" w Teatrze im. Słowackiego w Krakowie. Laureat wielu prestiżowych nagród m.in. Lauru Konrada za reżyserię "Łyska z pokładu Idy" na XIII Ogólnopolskim Festiwalu Sztuki Reżyserskiej Interpretacje, i Paszportu Polityki za poznańskie "Dziady".