Olga Tokarczuk z klocków Lego. Autorem nauczyciel z Sopotu

13 grudnia 2019 (artykuł sprzed 2 lat)
Aleksandra Wrona
"Zrobienie tej minifigurki było drobnym, ale totalnie dla mnie ważnym i symbolicznym hołdem, który mogę jej złożyć" - mówi Przemysław Staroń. Więcej zdjęć (5)

"Zrobienie tej minifigurki było drobnym, ale totalnie dla mnie ważnym i symbolicznym hołdem, który mogę jej złożyć" - mówi Przemysław Staroń.

fot. Instargram / przemek_staron

"Zrobienie tej minifigurki było drobnym, ale totalnie dla mnie ważnym i symbolicznym hołdem, który mogę jej złożyć" - mówi Przemysław Staroń.

fot. Instargram / przemek_staron

Zdjęcie figurki Olgi Tokarczuk wykonanej z klocków Lego udostępniła na Twitterze sama noblistka. Jego autorem jest Przemysław Staroń, znany jako Nauczyciel Roku 2018.



Nauczyciel, o którym mówi cała Polska


Pierwszym zdjęciem przedstawiającym figurkę z klocków Lego polskiej noblistki podzielił się w sieci fotograf Tomek Skog. Ta fotografia zmotywowała Przemysława Staronia do zrobienia i sfotografowania swojej wersji figurki Olgi Tokarczuk.

- W ostatnich dniach zrozumiałem, że chcę stworzyć minifigurkę naszej noblistki. Zabrałem się do pracy i jak zwykle poszukiwałem adekwatnych elementów. W środę byłem śpiący i pomyślałem, że dokończę ją w czwartek po lekcjach. I nagle mój kolega z Instagrama, Wojtek, podsyła mi informację, że ktoś już stworzył minifigurkę Olgi i zostało to udostępnione na jej profilu. Dostałem natychmiast kopa motywacyjnego. To była taka najzdrowsza forma zazdrości, która pcha nas do działania. Zrobiłem, wrzuciłem do sieci, a wieczorem na kontach Olgi zostało to udostępnione - i na Instagramie, i na Twitterze. Oznaczyłem Tomka Skoga, który stworzył pierwszą minifigurkę, a także Adę Augustyniak, gdyż fragment jej cudownego "Wytwórnika Filozoficznego" posłużył mi (po raz kolejny) za najlepsze możliwe tło - mówi Przemysław Staroń.
Jak poczuł się, kiedy zdjęcie trafiło w świat?

- Jakby Boże Narodzenie przyszło dwa tygodnie szybciej i jakbym dostał jednocześnie list do Hogwartu - śmieje się Przemysław Staroń. - W kwietniu Olga zaprosiła mnie do swojego panelu dotyczącego edukacji. Już wtedy czułem niewyobrażalne wzruszenie. Gdy siedziała przed nami, w pierwszym rzędzie, uśmiechała się, klaskała, a potem zrobiła sobie z nami w kuluarach zdjęcie, czułem, że ona jest nie tylko mądra, ale że jest także dobra. A to najlepsze możliwe połączenie. Olga jest czuła. To ona jest czułym narratorem, który pomaga nam stawać się również czułymi narratorami. Dlatego zrobienie tej minifigurki było drobnym, ale totalnie dla mnie ważnym i symbolicznym hołdem, który mogę jej złożyć. A gdy zobaczyłem jej wdzięczność, krzyknąłem z wrażenia i miałem łzy w oczach. I znów sobie przypomniałem, że świat może być piękny. Jeśli będziemy szerzyć dobro, miłość, wdzięczność i czułość, jeśli będziemy troszczyć się o siebie nawzajem, jeśli będziemy się doceniać. Czyli w życiu każdego, kto tak robi, ten świat jest piękny. Tak, czuję się teraz pięknie.
Figurka Olgi Tokarczuk to niejedyny egzemplarz w kolekcji Przemysława Staronia. Nauczyciel od kilku miesięcy wspólnie ze swoimi uczniami tworzy z klocków Lego podobizny postaci zasłużonych dla świata nauki i sztuki.


- Gdy około trzydzieści lat temu dostałem od moich rodziców pierwszy zestaw Lego - pamiętam go do dziś, samochodzik z dźwigiem - czułem, że to jest coś ekstra. Gdy tato przywiózł mi z Niemiec wielki pociąg z Lego, wyobrażałem sobie, że tworzę miniaturowy świat, w którym kształtuję i przestrzeń, i społeczności. Po latach te doświadczenia wróciły z impetem - zrozumiałem, że uczniowie mogą tworzyć swoje miniaturowe światy na różnych zajęciach. Dorosła pasja Lego stała się zatem ważnym narzędziem w rozwoju warsztatu nauczyciela i trenera. Kilka miesięcy temu olśniło mnie, że mogę tworzyć całe serie minifigurek tematycznych: postaci mitologicznych, filozofów, naukowców. Samych filozofów i filozofek mam już około 160. Niedawno stworzyłem tablo złożone ze wszystkich dotychczasowych Nauczycieli Roku - mówi Przemysław Staroń.
Czy bawiłe(a)ś się klockami Lego w dzieciństwie?
80%

tak, bardzo chętnie

10%

od czasu do czasu, to nie była moja ulubiona zabawka

10%

nie, wolałe(a)m inne zabawki

zakończona

łącznie głosów: 479

Opinie (114) ponad 50 zablokowanych

  • to było z pewnością trudne i wyczerpujące przedsięwzięcie, (5)

    dobrze że redakcja zrobiła o tym artykuł

    • 165 14

    • "drobnym, ale totalnie dla mnie ważnym i symbolicznym hołdem" (4)

      on dzieci uczy języka polskiego?

      to ja nie mam pytań...

      • 16 3

      • (2)

        Nie polskiego tylko etyki

        • 2 2

        • uff

          Jeszcze gorzej

          • 6 5

        • ale mówi do dzieci po polsku?

          • 2 3

      • Pytasz i nie masz pytań .Całkiem nieciekawy z ciebie osobnik.

        • 5 5

  • fajny klocek z noblistki

    • 71 15

  • Super!

    To się nazywa kreatywność, a nie jak w niektórych szkołach "otwórzcie podręczniki na stronie"...(i sobie poczytajcie)

    • 41 53

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.