stat

Panoptikum poszukuje utopii

15 marca 2011 (artykuł sprzed 9 lat)
Jakub Knera

Po kilku miesiącach opoźnienia, ukazał się kolejny numer magazynu kulturalnego "Panoptikum". Wydawany przez Akademickie Centrum Kultury rocznik, zatytułowany "Dys(u)topie", poświęcony jest tym razem zagadnieniu utopii, m.in. w filmie "Avatar".



Utopia, jak pokazuje grecka geneza tego słowa, to miejsce nie istniejące, takie, którego nie ma. W literaturze i kulturze współczesnej to temat podejmowany niezwykle często. Utopie znajdziemy u Platona w "Państwie", Tomasza Morusa w "Utopii" (w rzeczywistości tytuł jest o wiele dłuższy), słynnych powieściach "Nowy Wspaniały Świat" Aldousa Huxleya i "Rok 1984" George'a Orwella czy takich filmach jak chociażby "THX 1138" Georga Lucasa i "Wyspa" Michaela Baya.

Jednak rzadko kiedy twórcy przedstawiają pozytywne wizje świata, są to raczej zniekształcone prognozy rzeczywistości, czyli tytułowe dystopie. Dotyczą one wielu aspektów - ładu w państwie, równości obywateli, jedności z naturą. Próba uporządkowania tych pojęć i pokazania ich współczesnych wcieleń jest punktem wyjścia najnowszego numeru "Panoptikum".

Numer otwiera tekst "Niepewna utopia - kultura cyfrowa?" Davida Rodowicka. Naukowiec analizuje reklamy firmy telekomunikacyjnej AT&T kreujące wizję przyszłości w oparciu o technologiczne gadżety i ogarniającą coraz więcej aspektów życia kulturę cyfrową. Z jednej strony daje to łatwość w zdobywaniu informacji i wiedzy, z drugiej jednak niesie utratę kontroli nad prywatnością. Zaskakujące jest, że tekst powstał 10 lat temu i coraz więcej jego tez sprawdza się we współczesnym życiu.

Kolejne eseje są podzielone tematycznie. I tak w "Heterotopiach SF", które otwiera esej Pata Breretona o kinie science-fiction i ekologii, czytamy o idealnej wizji świata, mocno osadzonej w zgodzie z naturą. Szczególnie ciekawie wypada tekst Moniki Bokiniec poświęcony głośnemu "Avatarowi" Jamesa Camerona jako obrazowi próbującymi przemycić wartości ekologiczne w bardziej interesujący sposób niż większość produkcji.

"Negocjacje normatywności" podejmują wątek utopijnej wizji społeczeństw i ich różnorodności - czy to będzie seksualność, jak w serialu "The L-World", odmienność jak w słynnym "True Blood" czy dążenie do ideału jak w filmie "Gattaca", gdzie dochodzi do zapłodnień in vitro i manipulacji genetycznych.

Wizje utopii łączą się z socjalizmem optującym za wprowadzeniem społecznej równości. W "Pułapkach socjalistycznej konwergencji" Piotr Kozak odnosi się do działań awangardy oraz artystów socrealizmu w okresie, kiedy żył Stalin. Z drugiej strony Paweł Sitkiewicz obrazuje jak socjalizmowi przeciwstawiał się twórca kreskówek, kapitalista Walt Disney.

Osobny rozdział poświęcony jest obrazowaniu utopii w kinematografii krajów z Europy Środkowo-Wschodniej - Krzysztof Kornacki pokazuje jak "Hydrozagadka" Kondratiuka parodiowała masową kulturę PRL-u, Magda Bartczak opisuje kino Béli Tarra, a Ewa Ciszewska analizuje bohaterów "Opowieści o zwyczajnym szaleństwie" Petra Zelenki.

Całość zamyka tekst Elizabeth Grosz o architekturze oraz recenzja filmu "H.Z.M.R. Prolog" Elvina Flamingo mającego być swoistym wprowadzeniem do dyskusji nad przyszłością Polski. Lepszego zwieńczenia nad debatą o przyszłości i tym, ile może w niej być z utopii, redaktorzy z Uniwersytetu Gdańskiego wybrać nie mogli.

Wraz z najnowszym, szesnastym numerem, magazyn "Panoptikum" zyskał status czasopisma naukowego. W skład Rady Naukowej periodyku wchodzi prof. Bohdan Dziemidok, dr Krzysztof Kornacki, prof. Ewa Mazierska, prof. Mirosław Przylipiak i prof. Jerzy Szyłak.

Status ten obowiązuje także wstecz na numery archiwalne. Mimo że periodyk zatytułowany "Dys(u)topie" dopiero się ukazał, redakcja już planuje przygotowanie kolejnego numeru, poświęconego Telewizji. Chętni mogą zgłaszać swoje propozycje przez stronę internetową magazynu. Magazyn jest finansowany przez Miasto Gdańsk.