stat

Performance Piotra Krajewskiego w kolejce SKM

11 sierpnia 2017, 22:00
Rafał Borowski
Zobacz, jaką niespodziankę przygotowano dla pasażerów SKM-ki

Malowanie obrazu, śpiew, tworzenie rzeźby czy granie na imitacji pianina, za którą posłużyła kobieca noga. W piątkowe popołudnie, pasażerowie kolejki SKM mogli podziwiać performance autorstwa Piotra Krajewskiego, trójmiejskiego artysty i projektanta mody. - Chcieliśmy uwrażliwić ludzi na wolność wyboru - tłumaczy autor.



Performance to działanie artystyczne, tworzone na żywo w obecności widzów. W przeciwieństwie do widowiska teatralnego, nie ma ono ustalonego scenariusza. Warto również podkreślić, że artysta tworzący sztukę performatywną jest zarówno jej twórcą, jak i materią.

W piątkowe popołudnie, trójmiejski artysta i projektant mody Piotr Krajewski postanowił wraz z grupą współpracowników stworzyć performance w naprawdę niekonwencjonalnym miejscu. Otóż przestrzenią ich akcji była kolejka SKM, która ok. godz. 16:30 wyruszyła w kierunku Sopotu, zaś widownią zaskoczeni pasażerowie.

- W wielkim cudzysłowie, każdy z nas uprawia performance przez całe swoje życie. Każdy z nas jest artystą swojego teatru, jakim jest życie. Chcieliśmy wyjść do ludzi, bo tylko i wyłącznie w ten sposób sztuka może zaistnieć w miejscach publicznych. Zarazić odbiorców pewnymi wartościami i uwrażliwić na nie. W zgiełku codzienności, większość ludzi nie ma po prostu czasu na odbiór takich bodźców, które powinny skłonić ich do przemyślenia pewnych kwestii - mówi Krajewski.
Wiele działań w przedziale zatłoczonej kolejki

W przedziale zatłoczonej kolejki, trójmiejski artysta i jego towarzysze zainscenizowali jednocześnie szereg czynności artystycznych, za pomocą których starali się wejść w interakcję z widzami. Krajewski malował na sztaludze obraz przedstawiający kobiecą sylwetkę, a za inspirację służyła mu stojąca obok modelka z odsłoniętymi plecami. Tuż obok niego, młody mężczyzna imitował grę na pianinie, a za instrument posłużyła mu kobieca noga.

Dwie młode kobiety na przemian śpiewały i deklamowały poezję, a także zadawały pasażerom niełatwe pytania, np. czym jest dla nich wolność. Kolejne dwie kobiety za pomocą igły i nitki szyły bluzkę. Wreszcie inna kobieta rzeźbiła w glinie niewielkie popiersie.

Co performerzy mieli na myśli?

Performance trwał nie więcej niż 10 minut, gdyż artyści opuścili kolejkę SKM na stacji Sopot Kamienny Potok. Reakcje widzów były zróżnicowane, podobnie zresztą jak zaprezentowane im działania: od zaciekawienia poprzez obojętność na irytacji kończąc. Co twórcy chcieli wyrazić i przekazać odbiorcom?

- Przede wszystkim chcieliśmy uwrażliwić ludzi na wolność wyboru. Chcieliśmy, aby zastanowili się nad swoim życiem i żyli, tak jak naprawdę kochają. Na tym właśnie polega wolność. W zdecydowanej większości, ludzie nie żyją dzisiaj jak chcą. Pozaciągali kredyty i są przepracowani, bo muszą je spłacić. Wpadli w pułapkę, która odebrała im wolność. Trzeba ludziom uświadamiać, że nie jest najważniejsze czym jeździmy czy gdzie mieszkamy, ale nasza wiedza, pasja i talent. Tylko wyrażając siebie jesteśmy naprawdę wolni - tłumaczy Krajewski.
Czy chciałbyś, aby w Trójmieście organizowano więcej akcji performatywnych?
24%

tak, zdecydowanie brakuje takich działań w Trójmieście

18%

trudno powiedzieć, to zależy od ich jakości i przekazu

58%

nie, nie jestem zwolennikiem tego rodzaju sztuki

łącznie głosów: 443