Pracodawcy Pomorza podziękowali medykom

9 września 2021, 8:35
Ewa Palińska, Wioletta Kakowska-Mehring
Złotym Medalem Pracodawców Pomorza za zasługi w walce z pandemią COVID-19, z podziękowaniem za niezwykłe zaangażowanie, trud i poświęcenie w walce o zdrowie i życie pacjentów zakażonych wirusem SARS-CoV-2 nagrodzono podmioty lecznicze, w tym trójmiejskie szpitale. Więcej zdjęć (9)

Złotym Medalem Pracodawców Pomorza za zasługi w walce z pandemią COVID-19, z podziękowaniem za niezwykłe zaangażowanie, trud i poświęcenie w walce o zdrowie i życie pacjentów zakażonych wirusem SARS-CoV-2 nagrodzono podmioty lecznicze, w tym trójmiejskie szpitale.

fot. Jacek Klejment / Trojmiasto.pl

Złotym Medalem Pracodawców Pomorza za zasługi w walce z pandemią COVID-19, z podziękowaniem za niezwykłe zaangażowanie, trud i poświęcenie w walce o zdrowie i życie pacjentów zakażonych wirusem SARS-CoV-2 nagrodzono podmioty lecznicze, w tym trójmiejskie szpitale.

fot. Jacek Klejment / Trojmiasto.pl

Choć obchodzą w tym roku 30-lecie istnienia swojej organizacji, Pracodawcy Pomorza postanowili bohaterami jubileuszowej gali uczynić medyków, doceniając ich wkład w walkę z pandemią. W programie wydarzenia, które odbyło się w środowy wieczór w Filharmonii Bałtyckiej, znalazło się wręczenie nagród m.in. przedstawicielom różnych profesji działających w szeregach ochrony zdrowia, podmiotom medycznym, organizacjom samorządowym i służbom sanitarnym. Galę Pracodawców Pomorza "Przedsiębiorcy Medykom" uświetniła swoim występem gwiazda światowych scen operowych Aleksandra Kurzak.



Pracodawcy Pomorza od lat co roku nagradzają wyróżniających się przedsiębiorców, pracodawców oraz przedstawicieli nauki i kultury. Tym razem, w roku swojego jubileuszu, postanowili zmienić zasady i zamiast zwyczajowej Gali Evening, Złotych Oxerów i tytułów Primum Cooperatio przygotowali, doceniając wielki wkład wszystkich tych, którzy walczyli z pandemią na pierwszej linii frontu.

- Jesteśmy niezwykle wdzięczni wszystkim medykom, których z podziwem obserwowaliśmy od pierwszych dni pandemii - powiedział Zbigniew Canowiecki, prezydent Pracodawców Pomorza. - Od pierwszych dni stanęli do walki o zdrowie, a często i życie pacjentów. Ten koncert to nasze podziękowanie dla pracowników ochrony zdrowia za ich wspaniałą postawę w czasie pandemii.

Gwiazda światowych scen operowych zaśpiewała dla medyków



Środowa gala rozpoczęła się od wspomnianej przez prezydenta Canowieckiego części artystycznej. Muzycznym prezentem dla medyków był występ Aleksandry Kurzak - gwiazdy światowych scen operowych, związanej z takimi teatrami, jak np. Metropolitan Opera w Nowym Jorku, Royal Opera House w Londynie, Bayerische Staatsoper w Monachium czy Wiedeńska Opera Państwowa. Solistce towarzyszyła Polska Filharmonia Kameralna Sopot pod dyrekcją prof. Wojciecha Rajskiego, obchodzącego jubileusz 50-lecia swojej pracy artystycznej i 40-lecie współpracy z PFK Sopot.

Podczas godzinnego koncertu Aleksandra Kurzak zaśpiewała jedne z najpiękniejszych arii, jakie znajdziemy w literaturze muzycznej - widowiskową "Una voce poco fa" (Rossini, "Cyrulik sewilski"), "Ecco: respiro appena... Io son l'umile ancella" (Cilea, "Adriana Lecouvreur"), przejmującą "Vissi d'arte" (Puccini, "Tosca"), urzekające melodyjnością refleksje tytułowej Rusałki z opery Dvoraka ("Mesicku na nebi") czy mniej w Polsce znaną, ale bez wątpienia wartą poznania arię "Eben? Ne andro lontana" z opery "La Wally" Alfreda Catallaniego.

Owacje na stojąco i pakiet bisów w ramach podziękowania



Artystka skradła serca publiczności od pierwszej chwili. Nie tylko niesamowitym warsztatem wokalnym czy muzykalnością, ale przede wszystkim osobowością. Była naturalna, chciałoby się wręcz powiedzieć "taka zwyczajna". Całkowite zerwanie ze stereotypem divy, lubiącej blichtr, przepych i bezwzględnie absorbującej uwagę słuchaczy. Kurzak sprawiała wrażenie, jakby chciała sprawić słuchaczom przyjemność swoją muzyką, ale nie odwracać uwagi od bohaterów tego wydarzenia, jakimi bezsprzecznie byli medycy.

Publiczność doceniła ten gest, nagradzając artystkę po zakończonym występie gromkimi brawami i owacją na stojąco. Aleksandra Kurzak odwdzięczyła się przepięknymi bisami - Walcem Musetty z "Cyganerii" i "O mio babnino caro" ("Gianni Schicchi"). Brawa należą się też Orkiestrze Polskiej Filharmonii Sopot, która przedzielała wykonania kolejnych arii m.in. operowymi intermezzami.

Pomorski Urząd Wojewódzki, Samorząd Województwa Pomorskiego, Wojewódzka Stacja Sanitarno Epidemiologiczna w Gdańsku i 7. Pomorska Brygada Obrony Terytorialnej zostały wyróżnione statuetkami Cum Gratia Magna. Więcej zdjęć (9)

Pomorski Urząd Wojewódzki, Samorząd Województwa Pomorskiego, Wojewódzka Stacja Sanitarno Epidemiologiczna w Gdańsku i 7. Pomorska Brygada Obrony Terytorialnej zostały wyróżnione statuetkami Cum Gratia Magna.

fot. Jacek Klejment / Trojmiasto.pl

Pomorski Urząd Wojewódzki, Samorząd Województwa Pomorskiego, Wojewódzka Stacja Sanitarno Epidemiologiczna w Gdańsku i 7. Pomorska Brygada Obrony Terytorialnej zostały wyróżnione statuetkami Cum Gratia Magna.

fot. Jacek Klejment / Trojmiasto.pl

Medale i statuetki od przedsiębiorców dla medyków



Po części artystycznej nadszedł czas na wyczekiwane wręczenie nagród. Zaczęto od statuetek Cum Gratia Magna (z wielką wdzięcznością) - nagród specjalnych dla najbardziej zasłużonych środowisk medycznych oraz instytucji wspierających ochronę zdrowia w walce z pandemią COVID-19. Wyróżniono nimi tych, którzy walkę z pandemią toczyli na pierwszej linii frontu, a więc przedstawicieli różnych medycznych profesji: lekarzy, pielęgniarki i położne, diagnostów laboratoryjnych, fizjoterapeutów, ratowników medycznych, farmaceutów, Wojewódzką Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w Gdańsku, 7. Pomorską Brygadę Obrony Terytorialnej, Pomorski Urząd Wojewódzki oraz Samorząd Województwa Pomorskiego za aktywne przeciwdziałanie i zwalczanie skutków pandemii.

Złotym medalem Pracodawców Pomorza nagrodzono natomiast podmioty medyczne, w tym szpitale, za zasługi w walce z pandemią COVID-19, z podziękowaniem za niezwykłe zaangażowanie, trud i poświęcenie w walce o zdrowie i życie pacjentów zakażonych wirusem SARS-CoV-2.

Nagrody wręczali m.in. byli prezydenci: Lech Wałęsa i Aleksander Kwaśniewski, w asyście przedstawicieli firm, które w czasie pandemii świadczyły różnego rodzaju usługi dla sektora medycznego, wspierając "pierwszą linię frontu" w tych przekraczających ludzkie możliwości działaniach.

Aleksander Kwaśniewski: Przedsiębiorcy pomagali medykom, choć im samym nie było lekko



Prezydent Aleksander Kwaśniewski, gratulując nagrodzonym, podkreślił, że ogromną rolę w walce z pandemią odegrali też gospodarze środowej gali.

- Przedsiębiorcom nie było lekko w czasie pandemii, szczególnie tu, na Wybrzeżu, gdzie wiele osób jest związanych z turystyką i restauratorstwem - mówił Aleksander Kwaśniewski. - Lockdown dotknął wasze środowisko bardzo mocno i to, że mimo tej trudnej sytuacji, mimo własnych kłopotów postanowiliście przyznać nagrody ludziom, którzy byli na pierwszej linii walki, czyli lekarzom, pielęgniarkom, ratownikom, farmaceutom i całemu wielkiemu środowisku ochrony zdrowia, to jest wielka rzecz. Dziękuję wam i dziękuję medykom za to, co czynili przez ten trudny czas. Sam przeszedłem COVID-19, wiem, co to za zaraza, i nikomu nie życzę. Za tę batalię z wirusem, który okazał się niezwykle groźny i ciągle nie do końca rozpoznany, należą się państwu ogromne podziękowania, szacunek i burzliwe oklaski.
Pracodawcy Pomorza uhonorowali środowisko medyczne nagrodami Cum Gratia Magna.
  • Otrzymali je lekarze Henryk Krela i Arkadiusz Szycman.
  • W imieniu fizjoterapeutów nagrodę odebrała Katarzyna Gierat Haponiuk.
  • W imieniu ratowników medycznych nagrodę odebrał Bartosz Krasiński.
  • Nagrodę dla Pielęgniarek i Położnych odebrały Ewa Bogdańska i Krystyna Nycz.
  • W imieniu farmaceutów statuetkę odebrał Michał Pietrzykowski.
  • Specjalnymi nagrodami wyróżniono Wojewódzką Stację Sanitarno-Epidemiologiczną, 7. Brygadę Wojsk Ochrony Terytorialnej, Samorząd Województwa Pomorskiego i Pomorski Urząd Wojewódzki.

Słynny polski baryton Leszek Skrla wykonał dla medyków "My way" z repertuaru Franka Sinatry. Więcej zdjęć (9)

Słynny polski baryton Leszek Skrla wykonał dla medyków "My way" z repertuaru Franka Sinatry.

fot. Jacek Klejment / Trojmiasto.pl

Słynny polski baryton Leszek Skrla wykonał dla medyków "My way" z repertuaru Franka Sinatry.

fot. Jacek Klejment / Trojmiasto.pl

Prof. Tomasz Smiatacz: Nie jesteśmy bogami!



W imieniu medyków podziękowania na ręce Pracodawców Pomorza złożył prof. Tomasz Smiatacz - kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, konsultant wojewódzki chorób zakaźnych:

- Mam zaszczyt, w imieniu medyków, podziękować państwu za ten niezwykły wieczór, za państwa obecność, wsparcie, mądre decyzje i mądre działania - mówił prof. Smiatacz. - To był dla nas bardzo trudny czas. Pan prezydent był uprzejmy powiedzieć, że części z nas wyrosły skrzydła i być może tak było. Na pewno pamiętają państwo film o medykach, zatytułowany "Bogowie". Ja chcę państwa zapewnić, że nie jesteśmy bogami i chodzenie w butach Pana Boga nie jest przyjemne. My też jesteśmy ludźmi i baliśmy się - o was, o siebie, o swoich bliskich. Gubiliśmy się w gąszczu informacji, zaleceń i zmieniających się instrukcji. Popełnialiśmy błędy, bo wchodziliśmy na teren zupełnie dla nas nieznany. I przepraszamy za to, co poszło nie tak. Uczymy się.

To był trudny czas. Medycyna jest grą zespołową. Widzą państwo na tej sali przedstawicieli różnych profesji medycznych, ale również szpitali, urzędów. Każdy gracz jest jednakowo ważny. Oby nigdy na tym naszym boisku nie zabrakło żadnego z nich - ani ratownika, ani fizjoterapeuty, ani lekarza czy pielęgniarki, bo będziemy w kłopocie przed kolejną falą. Medycyna - powtórzę to jeszcze nie raz - jest grą zespołową i sukcesy w tej dziedzinie odnoszą dziś ci, którzy potrafią współpracować, współdziałać, grać do jednej bramki. Tak się wydarzyło na Pomorzu. Widzieli państwo przed chwilą, na tej scenie, przedstawicieli różnych zawodów, którzy przez cały ten czas wchodzili ze sobą w dialog. Czasami ten dyskurs był trudny, ale prowadził do konkluzji, a efekt jest taki, że mamy w województwie pomorskim niemal najniższy odsetek zgonów wśród chorych ze zdiagnozowanym COVID-19.

Medycyna jest grą zespołową. Dostojni pracodawcy, nie wiem, czy państwo zauważyli, ale stali się państwo w pewnym momencie systemem ochrony zdrowia. Jej częścią profilaktyczną. Państwa działania promujące dystans, maseczki, dezynfekcję, a ostatnio edukację szczepień, nie przesadzę, jeśli powiem, że uratowały życie tysięcy Pomorzan. I za to chcę państwu bardzo podziękować, kłaniając się nisko.

Prof. Wojciech Rajski odebrał medal Cultura Pro Negotio (kultura dla biznesu) z rąk Małgorzaty Winiarek-Gajewskiej - prezes NDI - sponsora festiwalu Sopot Classic, prezydenta Lecha Wałęsy oraz Jacka Karnowskiego - prezydenta Sopotu. Więcej zdjęć (9)

Prof. Wojciech Rajski odebrał medal Cultura Pro Negotio (kultura dla biznesu) z rąk Małgorzaty Winiarek-Gajewskiej - prezes NDI - sponsora festiwalu Sopot Classic, prezydenta Lecha Wałęsy oraz Jacka Karnowskiego - prezydenta Sopotu.

fot. Jacek Klejment/ Trojmiasto.pl

Prof. Wojciech Rajski odebrał medal Cultura Pro Negotio (kultura dla biznesu) z rąk Małgorzaty Winiarek-Gajewskiej - prezes NDI - sponsora festiwalu Sopot Classic, prezydenta Lecha Wałęsy oraz Jacka Karnowskiego - prezydenta Sopotu.

fot. Jacek Klejment/ Trojmiasto.pl

Święto medyków, jubileusz pracodawców i... jubileuszowe wyróżnienie dla dyrygenta prof. Wojciecha Rajskiego



W 2021 roku Pracodawcy Pomorza obchodzą jubileusz 30-lecia. Tym bardziej znamienny jest fakt, że bohaterami swojej jubileuszowej gali uczynili medyków.

Przygotowując nagrody, nie zapomnieli też o innym ważnym jubilacie, który miał swój udział w organizacji środowego wydarzenia - prof. Wojciechu Rajskim, obchodzącym w roku bieżącym jubileusze 50-lecia pracy artystycznej oraz 40-lecia współpracy z Polską Filharmonią Kameralną Sopot.

Nagroda okazała się dla maestra tak wielkim zaskoczeniem, że z wrażenia zapomniał, że ma jeszcze coś do zadyrygowania. I to coś wyjątkowego, bo na zakończenie wieczoru zabrzmiał "Marsz Radetzky'ego" Johanna Straussa (ojca).

- Są państwo najrówniej klaszczącą publicznością, jaką spotkałem w całej swojej karierze - żartował po zakończeniu maestro Rajski, komplementując słuchaczy klaszczących w rytm granej przez PFK Sopot muzyki.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (110)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.