"Nakręceni na miłość". Sześć historii miłosnych z Gdańskiem w tle

16 sierpnia 2021, 7:00
Magdalena Raczek
Gdańskie koło widokowe AmberSky stało się jednym z bohaterów i miejscem akcji książki "Nakręceni na miłość".
Więcej zdjęć (2)

Gdańskie koło widokowe AmberSky stało się jednym z bohaterów i miejscem akcji książki "Nakręceni na miłość".

fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

Gdańskie koło widokowe AmberSky stało się jednym z bohaterów i miejscem akcji książki "Nakręceni na miłość".

fot. Mateusz Słodkowski/Trojmiasto.pl

Sześcioro różnych autorów, sześć obyczajowych opowiadań i sześć rozmaitych historii o miłości. Tak w skrócie można przedstawić książkę "Nakręceni na miłość" (wyd. Dlaczemu), będącą antologią opowiadań, które łączy to samo miejsce akcji - miasto Gdańsk. To właśnie tutaj bohaterowie spotykają swoją niekoniecznie wakacyjną miłość.



Recenzje książek z Trójmiasta



O tym, że akcja książki dzieje się w Gdańsku, można domyślić się już po samej okładce, zaprojektowanej przez Olgę Bołdok-Banasikowską. Poza wizerunkiem uśmiechniętej, zakochanej pary, tytułem oraz nazwiskami autorów, naszym oczom ukazuje się pocztówka z rodu nad Motławą: nabrzeże samej rzeki oraz fragment wyspy Ołowianki z widocznym, bardzo popularnym już napisem "Gdańsk" oraz z uwielbianą przez turystów i mieszkańców atrakcją, czyli kołem widokowym AmberSky. Od początku wiemy zatem, dokąd zabierze nas książka i jej autorzy.

Zakochani na AmberSky



"Nakręceni na miłość" to antologia sześciu opowiadań. Więcej zdjęć (2)

"Nakręceni na miłość" to antologia sześciu opowiadań.

mat. prasowe wydawnictwa

"Nakręceni na miłość" to antologia sześciu opowiadań.

mat. prasowe wydawnictwa

O tym, że gdańskie koło widokowe jest świetnym miejscem na randkę, pisaliśmy w osobnym artykule. Teraz zostało ono poniekąd również bohaterem książki "Nakręceni na miłość". Ta atrakcja turystyczna, porównywana do słynnego "London Eye", stała się jedną z wizytówek współczesnego Gdańska. Jest miejscem spotkań i rozrywki zarówno gdańszczan, jak i przyjezdnych. Nic dziwnego, koła widokowe są bowiem uznaną atrakcją wielu miast tak w Europie, jak i na świecie.

Może kogoś zaskoczy takie umiejscowienie akcji książki - wszak lato i wakacyjne miłości, romantyczne zachody słońca i inne plenery sprzyjające zakochaniu kojarzą się raczej z plażą i morzem albo z sielską wsią, a nie z przestrzenią miejską. Jednak to właśnie Gdańsk i tereny Ołowianki stały się miejscami najczęściej odwiedzanymi przez bohaterów tej antologii. A miłość podobno nie zna granic i nie wybiera, możemy ją więc spotkać wszędzie. Takie nieszablonowe ulokowanie akcji wato odnotować na plus tej antologii.

Romantyczny Gdańsk



Ciekawe jest spojrzenie na miasto oczami zakochanych. Gdańsk jawi się tutaj jak miasto z bajki - opisywane jest przez wszystkich autorów jako idealne miejsce do zakochania i przeżywania miłości. Agnieszka Rusin pisze: "Gdańsk jest cudowny, to miasto do zakochania i dla zakochanych". I tak opisuje gdański dworzec: "Gdański dworzec przypominał zabytkowy pałacyk z wieżą. Najpiękniejszy, jaki dotąd widziała. Tysiące świateł rozświetlało miasta i budynki".

Zobacz także: Nieudane randki. Komu się przydarzyły?

Niestety, przy takich okazjach - zwłaszcza, gdy autorzy są spoza Trójmiasta (a tak jest w tym przypadku) - mogą pojawić się też błędy topograficzne. Jedna z autorek prowadzi bohaterów z Filharmonii kładką na Ołowiankę, choć przecież Filharmonia jest na Ołowiance... Redaktor prowadzący powinien czuwać nad takimi szczegółami.

Sześć historii miłosnych



Sześcioro różnych autorów opisuje sześć odmiennych historii, które poza miejscem akcji, łączy też główny wątek, jakim jest miłość w różnorodnych wydaniach. Historie te są opisane różnym stylem i mają niejednakową długość. Pisarki i pisarz, znani z twórczości obyczajowej, stworzyli na potrzeby tej antologii swoje utwory. Wśród nich znaleźli się: Anna Nowicka-Bala, Weronika Tomala, Agnieszka Rusin, Agnieszka Ziętarska, Magdalena Ludwiczak i Michał Krawczyk.

Całość otwiera opowiadanie "W chmurach" Magdaleny Ludwiczak. To historia Lilianny, która straciła oboje rodziców i teraz co tydzień przychodzi na koło widokowe, by być bliżej nieba i - jak jej się zdaje - bliżej nich. Jej przyjaźń z pewnym starszym panem znajdzie swój niespodziewany finał.

Drugim utworem jest "Uśmiech losu" Agnieszki Rusin, która opisuje losy warszawianki Ady i jej spontanicznego wyjazdu do Gdańska, gdzie mieszka jej kuzynka. Ada jest tuż po rozwodzie i nie szuka nowej miłości, a jednak uczucie odnajduje ją jakby wbrew niej samej.

Z kolei "Gdzie kwitną słoneczniki" Agnieszki Ziętarskiej to opowieść o Zuzannie, która uciekła na studia z rodzinnej wsi pod Gdańskiem po tragicznych wydarzeniach, jakie miały tam miejsce. Zuza wraca do domu, aby zmierzyć się z przeszłością. To opowiadanie autorka wzbogaciła kilkoma planami czasowymi, dzięki którym zyskuje ono dodatkowy walor i czyta się je z większą ciekawością.

Podobnie dzieje się z "Drewnianą gołębicą" Weroniki Tomali. Bohaterką jest 90-letnia Barbara, którą poznajemy, gdy jest już babcią, jednak nie zapomniała wciąż swojej pierwszej miłości. Wiktor i Antek, wiejskie potańcówki kilkadziesiąt lat temu i tytułowa drewniana gołębica - to wątki, które układają się w tę historię.

Opowiadanie "Krzysiek! Nie daruję Ci tej nocy!" Michała Krawczyka to komiczna, wręcz farsowa historia Moniki, którą można spokojnie nazwać "chodzącym nieszczęściem", bo wciąż przyciąga do siebie kolejne kłopoty i mandaty. Dziewczyna, za namową przyjaciółki i na jej koszt, wyrusza do Gdańska w poszukiwaniu Krzyśka, w którym kilka lat temu się zakochała. Wyprawie i pobytowi w Trójmieście towarzyszy całe mnóstwo gagów.

Całość zamyka opowiadanie pt. "Będę lepszy", które napisała Anna Nowicka-Bala. To z kolei mniej wesoła, a bardziej "typowo życiowa" historia kobiety wykorzystywanej przez męża. Zosia jest oddaną żoną, która wciąż poświęca swój wolny czas i odpoczynek po to, by pomagać mężowi w pracy. Zawsze pomocna i oddana, nie widzi, że działa to tylko w jedną stronę.

***
"Nakręceni na miłość" to - podobnie jak opisywana niedawno przeze mnie antologia "Miłość z widokiem na morze" - lektura niezobowiązująca, lekka i przyjemna, w sam raz na wakacje i raczej dla czytelników niewymagających. I choć wszystkie opisane historie mogłoby wydarzyć się naprawdę, a niektóre zawierają też tragiczne wydarzenia, nie niosą ze sobą dramatyzmu i ciężkiego klimatu. Polecam wielbicielom i zwolenniczkom literatury obyczajowej i krótkich form, jakimi są opowiadania.

Opinie (11) 5 zablokowanych

  • bardzo fajny. taki harlequin dla nieumiejacych czytac. polecam

    • 8 6

  • Jeśli miłość to tylko internet

    • 3 8

  • Pokażcie jaki syf zostawili po sobie... (2)

    ...sprzedający na jarmarku np. na Długich Ogrodach. Wielu że sprzadajacych to też pijaki i gnojki którzy w nocy pili, sikali i puszczali głośną muzykę z auta.. Patologia

    • 9 3

    • raz jeszcze, poprawnie i bez frustracji?

      • 1 1

    • W jakiejś książce...

      ...mamy to pokazać? :)

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.