Spacer szlakiem trójmiejskich murali

2 maja 2020, 8:00
Magda Mielke
Zaspa - dzielnica murali:

Wideo z 2017 roku.

Zdobią ściany budynków, fragmenty mostów i tuneli. Nadają szarym i nijakim podwórkom niepowtarzalny klimat, a przy tym opowiadają swoje historie. Murale - bo o nich mowa - to sztuka, z którą stykamy się na co dzień, często nie zdając sobie z tego sprawy. Miejskie graffiti wtapiają się w otoczenie, kryją w sobie różne, często zaskakujące koncepcje i zakamuflowaną symbolikę. W Trójmieście jest ich wiele. Zapraszam na spacer szlakiem lokalnych murali. Które lubicie najbardziej?



Warsztaty plastyczne w Trójmieście - zajęcia online


W centrum Gdyni



W Gdyni murale są nieco bardziej rozproszone. Prawdziwym centrum sztuki ulicznej jest teren wytyczony przez ulice: Portową, Derdowskiego, św. Piotra i Waszyngtona. Położona zaledwie kilka kroków od placu Kaszubskiego okolica to miejsce, które warto odkryć - wystarczy odrobinę zejść z często uczęszczanej przez spacerowiczów trasy. To właśnie tu, w cieniu Sea Towers, w otoczeniu postindustrialnych terenów, odnaleźć można zarówno futurystyczne kształty, jak i nawiązania do tradycji morskich i portowych ujęte w malunkach na murach.

Również na trasie z Dworca Głównego w kierunku Skweru Kościuszki, idąc zarówno ulicą Starowiejską czy 10 Lutego, można dostrzec kilka ciekawych murali. W samym Śródmieściu, przy ulicy Obrońców Wybrzeża widnieje mural poświęcony twórczości Karola Śliwki, ikony polskiej grafiki. Ścianę budynku mieszkaniowo-usługowego ozdabiają najbardziej rozpoznawalne znaki graficzne jego autorstwa. Za projekt muralu, który widać chociażby z ulicy Świętojańskiej, odpowiadają grafik Patryk Hardziej oraz kurator Jacek Wielebski.

Gdyński street art jest pokłosiem kilku edycji festiwalu Traffic Design, który odbywa się do dziś. W jego ramach powstało w Gdyni najwięcej budzących podziw prac, wykonanych przez twórców z różnych stron Polski, takich jak Sepe, Chazme czy Otecki, jak i artystów z całego świata - od Ukrainy po Brazylię. Kolejna edycja Traffic Design planowana jest na jesień tego roku.

Jak w Stanach - Wrzeszcz Pointz



Niezwykła galeria murali znajduje się pośród garaży na gdańskim Wrzeszczu. Krzysztof Puternicki i Przemek Szymański wrócili z podróży po Stanach Zjednoczonych, zafascynowani atmosferą tamtejszych podwórek oraz miejscem zwanym 5 Pointz, skupiającym graficiarzy i pielęgnującym kulturę hip-hopu lat 90. Kolorową przestrzeń udało im się odtworzyć pomiędzy gdańskimi garażami.

Zaprosili do współpracy najsłynniejszych trójmiejskich graficiarzy. Wrzeszcz Pointz stworzyli m.in. Looney, Oyesu, Riam, Tuse czy Krik. W ten sposób narodziło się miejsce spotkań dla okolicznych mieszkańców, które stanowi też inspirację dla podejmowania ciekawych inicjatyw, organizowania sąsiedzkich imprez, koncertów czy zabaw dla dzieci i młodzieży.

Aby dotrzeć do tej unikatowej galerii, wystarczy skręcić w ulicę Bohaterów Getta Warszawskiego. Galeria jest "ruchoma" - prace zmieniają się co pół roku.

Największa galeria murali - na Zaspie



Dzielnicą, która słynie z murali, jest Zaspa. Ogromne powierzchnie ścian bloków i otwarte przestrzenie licznych alei są świetnym materiałem dla wielkoformatowych malowideł.

Murale na ścianach bloków ożywiają osiedle, przykuwają uwagę i zachęcają do fotografowania. Ciekawe są historie, które kryją się za ich powstaniem. Pojawiające się od 1997 roku prace upamiętniają wydarzenia ważne nie tylko dla miasta, ale i dla całego kraju. Jedną z wizytówek Zaspy jest portret Lecha Wałęsy, autorstwa Piotra Szwabe, wykonany na ścianie bloku, w którym w latach 80. mieszkał przywódca Solidarności.

Forum Zaspa - porozmawiaj o życiu osiedla



Do lotniczej historii terenu, na którym powstała Zaspa, nawiązuje mural Rafała Roskowińskiego i Jacka Zdybla. Przedstawiony na nim polski bombowiec to PZL 37 Łoś, pod wieloma względami przełomowa konstrukcja inż. Jerzego Dąbrowskiego. Niżej na muralu widnieje wizerunek kobiety pilota, inspirowany postacią Tamary Łempickiej, polskiej malarki modernistycznej. To tu zobaczyć można mural rozciągający się na dwa budynki, rozpikselowaną scenę z filmu "Przeminęło z wiatrem", wielkie roboty czy głowy z kostki Rubika.

Noc murali na Zaspie - galeria



Looney pokolorował Trójmiasto



Looney, czyli Marek Rybowski, jest znany w Trójmieście ze swoich kolorowych zaskakujących prac. Maluje graffiti, obrazy i murale pełne ruchu i dynamiki. Kilka jego przedsięwzięć można zobaczyć w okolicach Wrzeszcza i Gdańska Głównego.

Jedną z ostatnich prac Looneya jest mural przedstawiający parę młodych ludzi - randkowiczów siedzących na parkowej ławce. Mężczyzna w kapeluszu uwodzi młodą kobietę pięknym uśmiechem i próbuje jej zaimponować romantycznym motylem, którego wypuszcza z ręki. Kolorowy malunek już z oddali zwraca uwagę przechodniów, gdyż jest naprawdę sporych rozmiarów. Ma powierzchnię ponad 30 m kw., powstawał ok. 10 dni. Rozciąga się od chodnika aż po szczyt muru nasypu kolejowego przy ul. ks. Zator-Przytockiego we Wrzeszczu.

Innym, ciekawym dziełem tego artysty jest mural na ul. Szarej przedstawiający dziewczynkę bawiącą się z kotem. Prace Looneya często przedstawiają dzieci, muzyków, ludzi podejrzanych w codziennych, często zabawnych, sytuacjach, dlatego od razu, bez trudu są identyfikowane jako twórczość tego artysty. W przejściu podziemnym pod obwodnicą pomiędzy Pustkami Cisowskimi a Demptowem można z kolei podziwiać mural przedstawiający ludzi wypoczywających na świeżym powietrzu.

Ja odbierasz murale?
54%

dokładnie się im przyglądam i zastanawiam, co artysta miał na myśli

35%

rzucam okiem, jeśli zauważę je gdzieś w pobliżu

4%

zwykle je ignoruję, ale to ciekawa inicjatywa

7%

nie lubię murali, uważam, że zaburzają estetykę miast

zakończona

łącznie głosów: 411