stat

Trzy powody, aby odwiedzić Centrum św. Jana

19 sierpnia 2013 (artykuł sprzed 6 lat)
Małgorzata Brylowska

Mały Trójkąt Weimarski to nie tylko wystawa prac artystów z trzech różnych krajów. To cały wachlarz doświadczeń. Wspaniałe gotyckie wnętrze Centrum św. Jana wypełnione nowoczesnym malarstwem i dźwiękami muzyki kameralnej sprawiają, że odwiedziny na tej wystawie to nie kolejna wycieczka do galerii, ale pełna wrażeń podróż przez niemal wszystkie dziedziny sztuki.



Zorganizowana przez Nadbałtyckie Centrum Kultury i Urząd Marszałkowski wystawa powstała dzięki rozwijającej się od 2001 roku współpracy trzech europejskich regionów: Limousin, Mittelfranken i Gdańska. I choć tej kulturalno-gospodarczej współpracy na co dzień nie widać, to dzięki takim wydarzeniom jak "Mały Trójkąt Weimarski" na własne oczy możemy obejrzeć jej efekty.

Wystawa w Centrum św. Jana zobacz na mapie Gdańska to doskonała okazja nie tylko do zaznajomienia się z efektami prac artystów zaangażowanych w projekt lecz również świetny pretekst do odwiedzenia odnowionego wnętrza kościoła, który - choć stoi w samym centrum Głównego Miasta i od dawna otwarty jest dla zwiedzających - wciąż nie cieszy się zainteresowaniem, na jakie zasługuje. Wypełnione dźwiękami muzyki kameralnej wnętrze gotyckiego gmachu, który jako jedyny w Gdańsku został odnowiony w stu procentach, to powód sam w sobie, by go odwiedzić.

Wracając do wystawy: kilkadziesiąt prac osiemnastu autorów z trzech państw to przekrój nie tylko przez regionalną sztukę środkowej Europy lecz również niezwykle rzadka możliwość porównania dokonań artystów-amatorów z profesjonalistami. I tak, w pięknym gotyckim wnętrzu swoje miejsce w dwóch kościelnych nawach znalazły: obrazy, grafiki, rzeźby i kolaże.

Najmniej miejsca poświęcono rzeźbiarzom, a z trzech krajów wybrano tylko po jednym reprezentancie tego gatunku. Zwierzęca seria prezentowana przez Annie Charlotte Jude to niezwykłe konstrukcje z drewna i malowanej ceramiki. Trzy prace specjalizującego się w pracy w drewnie i kamieniu Volkmara Schlarpa, to zaledwie maleńki fragment tego, co artysta ma do zaoferowania. Praca Marii Kuczyńskiej, kuratorki wystawy, choć gabarytowo największa, w tym zestawieniu wypada najmniej ciekawie, być może ze względu na to, że bywalcy galerii doskonale znają jej ceramiczne "Góry Stołowe".

Reprezentujący poszczególne kraje artyści to silna grupa autorów w zdecydowanej większości związanych z lokalnymi uczelniami artystycznymi. Wśród nich znalazło się miejsce również dla budzącego kontrowersje laika Willego Lafargeas, którego nieprecyzyjne prace wyglądają komicznie wisząc naprzeciw obrazów uznanych w środowisku europejskiej sztuki twórców.

Na wystawie sporo miejsca poświęcono abstrakcjonistom. Obrazy Andrzeja Dyakowskiego i prace Francuzów - plamiste, kwieciste łąki Isabelle Pelletane oraz szkliste obrazy ze wspaniałymi efektami świetlnymi Jean Jacque'a Sara, wykorzystującego w malarstwie swoje inżynieryjne wykształcenie - musiały jednak ustąpić przed autorami bardziej skupionymi wokół realizmu: Gilli Lehmann, Rainerem Grunwaldem i marynistycznym pracom Nicole Sansonnet.

Z kolei patetyczne i mroczne górskie pejzaże Jana Góry, dwubarwne akty prof. Władysława Jackiewicza i czyste w formie "malarstwo drogi" najmłodszego uczestnika "Trójkąta", świeżo upieczonego absolwenta ASP, Łukasza Ratajczyka, w zestawieniu z niesamowitymi dyptykami Helgi Heider i tęczowymi, matematycznie wyliczonymi obrazami Renate Knochel dają przedziwny przekrój przez kilka ostatnich lat dokonań europejskich artystów. I choć tematycznie są kompletnie od siebie oderwane, są świetną reprezentacją artystycznych indywidualności.

Wystawa "Mały Trójkąt Weimarski" to na pierwszy rzut oka nieco chaotyczny zlepek prac, tematów i autorów, który ma jednak swój urok. Na szczęście, dzięki ogromnemu wnętrzu, w którym wywieszono prace, wystawa nie jest przytłaczająca, a jej oglądanie to tucząca, choć nieco ciężkostrawna, przyjemność, w której przełknięciu pomagają kojące dźwięki klasycznej muzyki i niesamowity klimat gotyckiej katedry.

Wystawa czynna jest codziennie, w godzinach 10-18 i potrwa do 5 września. Wstęp wolny.