Usłyszeć taniec. Rozmowa z Karolem Drzewoszewskim

21 września 2020, 16:00
Mateusz Groen

W przeszłości ćwiczył sztuki walki i nie myślał o tańcu. Gdy tylko poznał step, pozwolił, by zawładnął całym jego życiem. Ma na koncie występy w produkcjach telewizyjnych, m.in. w serialu "Bodo" i programie "Mam talent!". Najwięcej czasu spędza jednak w Teatrze Muzycznym i Akademii Muzycznej, gdzie uczy studentów stepowania. Z Karolem Drzewoszewskim rozmawiamy o rytmicznym tap dance rodem z roztańczonego Nowego Orleanu lat 20. i pasji, która nadaje życiu sens.



Najbliższe spektakle w Trójmieście


Na swoim koncie ma wiele widowisk telewizyjnych i musicalowych, które współtworzył m.in. z obsadą Teatru Muzycznego w Gdyni. Pracując jako pedagog tańca, zaszczepia miłość do stepu w młodych adeptach studiów musicalowych. Podczas zajęć wykorzystuje znane broadwayowe choreografie, których nauczył się - jak sam wspomina - od najlepszych nauczycieli w Europie.

Mateusz Groen: Jak rozpoczęła się twoja przygoda ze stepem?

Karol Drzewoszewski: Chciałem się dostać na dramat, ale - jak widać - nie poszło po mojej myśli. Miałem jednak szczęście, bo ktoś mi powiedział, że jest w Gdyni szkoła musicalowa. Dostałem się za pierwszym razem i zaraz po tym, będąc już w Studium Wokalno-Aktorskim, zetknąłem się ze stepem. Na tyle mnie zainteresował, że zacząłem jeździć na różne warsztaty, szkolić się w Czechach i w Brukseli. Po studium nie chciałem iść do "normalnej" pracy, wzięliśmy z kolegą deskę i zaczęliśmy stepować na "Monciaku". Właśnie po tych działaniach na ulicy spotkaliśmy panią producent pierwszej edycji "Mam talent", która zaprosiła nas do programu. Wykonaliśmy w nim dość innowacyjny numer - w półfinale pokazaliśmy stepowanie do góry nogami.

Stepowanie różni się trochę od innych znanych nam tańców. Jak ty opisałbyś step?

Stepowanie to instrumentalna forma ruchu, bardziej wystukiwanie rytmu - jak gra na instrumencie, ale polegająca na umiejętności przenoszenia ciężaru ciała. Taniec to głównie ruch do muzyki - niemy ruch. Step nadaje się do tego, żeby pracować z każdą muzyką. Tak naprawdę nie ma żadnych ograniczeń. Bo jest to w sumie promuzyczna forma instrumentalna. Kiedy weźmiesz na warsztat jakiś utwór, który jest niekonwencjonalny, to nagle odkrywasz coś nowego. Możesz wpasować w to melodię np. oberka na trzy, coś klasycznego albo hip-hop, rap czy elektro. Ktoś zadał mi kiedyś pytanie, czy do disco polo da się stepować?. Odpowiedziałem - jeśli cię cieszy disco polo, to włącz sobie disco polo i stepuj. Ja bardzo lubiłem trenować do reggae, bo ma coś wspólnego ze swingiem. Najprawdopodobniej podobne akcenty, dlatego standardowe elementy, których używa się przy muzyce swingowej, można podłożyć pod reggae i też pasuje. Kiedy już jesteś steperem, czyli tancerzem stepującym, i chcesz czegoś nowego, to włączasz sobie muzykę, która daje ci jakieś możliwości. Znam osoby, które improwizują do solówek saksofonowych, sam też próbowałem.


Jak wyglądała twoja droga w rozwoju od studenta po wykładowcę w Studium Wokalno-Aktorskim? Byłeś pierwszym nauczycielem stepu w tej placówce?

Najpierw była Dunina Wąsowicz, której nie poznałem, była "prawą nogą" Danuty Baduszkowej. Potem przejął to Jacek Wester, który był moim pierwszym nauczycielem stepu. To on pokazał mi znajome mu kombinacje, których sam nauczył się od Franka Towena. Zanim zacząłem uczyć w Studium, pracowałem już w Akademii Muzycznej, gdzie uczę już od prawie 11 lat. Dopiero w 2015 roku obecny dyrektor Marek Kaczanowski zaproponował mi, żebym zaczął uczyć stepowania w PPSWA w Gdyni.

Uczyłem też w wielu innych miejscach oraz założyłem swoją Akademię Stepowania. W trakcie edukacji spotkałem najlepszych nauczycieli w Europie. Dzięki temu poznałem również wspaniałą osobę z Portland - Terry Brock. Mogłaby spokojnie być moją mamą, za co mogłaby się obrazić - nie, nie obraziłaby się, bo sama mówi, że jestem jej "stepującym dzieckiem". To pani, która ma ponad 60 lat i znała osobiście Freda Astaire, Nicholas Brothers, Ginger Rogers, Eleonor Powell, której styl przekazuje dalej. Nauczyła mnie m.in. techniki z "anything goes", "42 ulicy - finale ultimo". To była dla mnie taka baza. Dzięki niej zrozumiałem, że konwencja musicalowa nie jest taka trudna.

Może cię zaciekawić: Gdański Festiwal Tańca

Akademia stepowania - brzmi bardzo poważnie. Dlaczego wybrałeś akurat taką nazwę dla swojej szkoły?

Istnieje wiele szkół stepowania, które swoją nazwę wzięły od tap dance lub american tap, czyli najprościej - od stepu amerykańskiego. To np. MyTap, TipTap, TapyTap. Pierwotnie chciałem się nazwać Tap 'n' Time, ale doszedłem do wniosku, że mało kto w Trójmieście, słysząc o szkole Tap 'n' time, będzie wiedział, o co chodzi. Więc założyłem Akademię Stepowania, w ramach której powstało wiele inicjatyw, prowadzę zajęcia prywatne i organizuję co roku "Letnią Akademię Stepowania", inaczej zwaną Las Dłużek - od nazwy jeziora, nad którym odbywa się Akademia. Prawie jak Las Vegas (śmiech).

Niedawno z inicjatywy Karola oraz fundacji TAPaTAK powstał projekt Gdynia stepuje Online, który ruszył w sobotę, 5 września. Dzięki niemu każdy ma okazję nauczyć się podstaw stepowania. Kurs zawiera 17 lekcji, które mają zakończyć się stworzeniem pełnej choreografii. Muzykę pod choreografię napisał Paweł Witulski - multiinstrumentalista, z którym współpracuje tancerz.

Karol zachęca wszystkich czytelników, osoby z Trójmiasta, a nawet Polski do wytańczenia z nim choreografii. Zajęcia online są bezpłatne. Dodatkowo ogłoszony został konkurs, w którym każdy ma możliwość wzięcia udziału. Więcej informacji na stronie TAPaTAK.com.

Karol Drzewoszewski: aktor, pedagog i choreograf. Absolwent Studium Wokalno-Aktorskiego przy Teatrze Muzycznym im. Danuty Baduszkowej w Gdyni i Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Gdańskiego. Tworzył choreografie z wykorzystaniem stepu m.in. do "Anything goes", "I've got rythm" oraz spektaklu "Ghost" w Teatrze Muzycznym w Gdyni.

Półfinalista pierwszej i piątej edycji programu "Mam Talent" - 2008 i 2012 rok. Współtwórca widowiska "Usłyszeć Taniec". Uczy stepowania w Akademii Muzycznej im. Stanisława Moniuszki w Gdańsku oraz w Państwowym Policealnym Studium Wokalno-Aktorskim im. Danuty Baduszkowej w Gdyni. Uczy też w Młodzieżowym Domu kultury. Jest również założycielem Trójmiejskiej Akademii Stepowania.
Czy podoba Ci się step?
27%

tak, sam(a) stepuję

27%

tak, lubię, kiedy pojawia się w spektaklach i filmach

4%

nie mam zdania

22%

nie jestem fanem tej formy tańca, ale doceniam

20%

absolutnie nie

zakończona

łącznie głosów: 41