stat

W przyszłym roku ruszy sopocki Art Inkubator

15 listopada 2019, 17:00
Łukasz Rudziński

Art Inkubator powstaje przy ul. Goyki 3 w Sopocie.

Już w sierpniu 2020 r. czynny ma być Art Inkubator - nowa placówka artystyczna na terenie Sopotu, która mieścić się będzie w zabytkowej willi Jünckego przy ul. Goyki 3, aktualnie adaptowanej na potrzeby tej instytucji. Warta 18 mln zł ze środków unijnych inwestycja skierowana będzie zarówno do artystów, jak i do mieszkańców.



- Siedem lat temu byłam na otwarciu Art Inkubatora w Łodzi i wtedy po raz pierwszy pomyślałam, że warto stworzyć Art Inkubator w Sopocie. W Łodzi mają na niego olbrzymią przestrzeń, bo ich placówka mieści się na terenie 6 tys. m kw. na terenach poindustrialnych. Zaczęliśmy szukać miejsca pod taką placówkę w naszych realiach. Wtedy już większość mieszkańców willi Jünckego się wyprowadziła. Zastanawialiśmy się, co z nią zrobić, wstępnie zainteresowani jej zagospodarowaniem byli włodarze Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, ale ostatecznie temat upadł. Postanowiliśmy, że tu będzie Art Inkubator, bo jest to miejsce ważne dla Sopocian, a willa i tak wymagała rewitalizacji - wyjaśnia Joanna Cichocka-Gula, niedawno powołana na stanowisko dyrektora sopockiego Art Inkubatora.

Joanna Cichocka-Gula szefową Art Inkubatora


W 2015 r. rozpoczął się proces przygotowawczy do wystąpienia o środki unijne. Udało się pozyskać 18 mln zł. Od początku w procesie przekształcania willi przy Goyki 3 uczestniczyła ówczesna wiceprezydent Sopotu jako przewodnicząca zespołu ds. Art Inkubatora, który do dziś działa przy Urzędzie Miasta Sopotu. Wtedy też powstał program, który był podstawą wniosku o środki unijne na adaptację zabytkowej willi w nowoczesną, wielofunkcyjną placówkę artystyczną.

- Art Inkubator będzie przede wszystkim miejscem pracy artystów, w którym po preferencyjnych cenach będą mogli korzystać z pracowni i biurek do wynajęcia. Nasza placówka ma być otwarta na wszelkie rodzaje prac warsztatowych. Jednak trzeba zaznaczyć, że to nie będzie dom kultury - nie przewidujemy prezentacji prac artystów, którzy sami się do nas zgłoszą. Położymy duży nacisk na tzw. teorię, czyli wspieranie szczególnie młodych artystów we wchodzeniu na rynek pracy. Będziemy szkolić z zakresu prawa autorskiego, wspierać ich rozwój w różnych dziedzinach, jak scenopisarstwo, kreatywne pisanie czy produkcje filmowe. Miejsce to ma być ponadlokalne - zależy nam na rezydencjach artystycznych. Powołaliśmy komisję, która będzie kwalifikować artystów na rezydencję. W skali roku będziemy mogli przyjąć dwóch-trzech artystów z kraju lub zagranicy - dodaje Joanna Cichocka-Gula.
Placówka ma współpracować z innymi podobnymi miejscami w Europie. Ważnymi gośćmi mają w niej być mieszkańcy, do których skierowanych ma być wiele działań artystycznych i rezydencyjnych. Wiele działań przez nas inicjowanych będzie ogólnie dostępnych dla mieszkańców. Taki obowiązek będą mieli również rezydenci placówki.

W części piwnicznej znajdą się pracownie sitodruku, fotografii, a w przyszłości może też studio dźwiękowe. Na parterze znajdą się dwie sale, które będą miały funkcję wystawienniczą, chociaż nie jest to główna działalność Art Inkubatora - przestrzenie te wykorzystywane będą także do spotkań czy warsztatów. Na parterze będzie także restauracja. Na piętrach znajdą się pracownie do wynajęcia dla artystów, tzw. biurka do wynajęcia. Jest również niewielka sala prób, w której artyści mogą próbować odgrywać role lub spektakl. Z kolei windą będzie można wjechać na punkt widokowy zlokalizowany na zabytkowej wieżyczce, z której widać panoramę miasta. Rewitalizowany jest również otaczający willę park i budynek dawnej wozowni, w którym powstaje filia rodzinna Biblioteki Sopockiej. Całość znajduje się w kompleksie parkowym, który, podobnie jak willa Jünckego, jest pod opieką konserwatora zabytków. Na terenie zespołu pałacowo-parkowego znajduje się słynny bindaż lipowy.

- W planach jest odtworzenie pierwotnego kształtu parku, są wytyczone ścieżki spacerowe, będzie oświetlenie, żeby miejsce to pozostało otwarte dla ludzi, którzy przyjdą tutaj na spacer. Na końcu parku jest miejsce, w którym kiedyś stała szklarnia. Została po niej piękna podłoga - stworzymy tam placyk, na którym będzie można organizować niewielkie koncerty lub prezentować instalacje - kończy Joanna Cichocka-Gula.
Czy odwiedzisz Art Inkubator po jego ukończeniu?
75%

bardzo chętnie, by zobaczyć, jak wygląda budynek po remoncie

15%

szybciej zdecyduję się na spacer po parku niż na wizytę w willi

10%

tylko jeśli jego oferta będzie wyjątkowo atrakcyjna

zakończona

łącznie głosów: 169