Wiedźmin, Mistrz i Małgorzata, Quo vadis - plany Teatru Muzycznego na najbliższe lata

12 kwietnia 2017 (artykuł sprzed 3 lat)
Łukasz Rudziński

- Wiele można mówić o teatrze, ale jedno jest niezmienne - najważniejszy w teatrze jest widz. To dla niego robimy teatr - mówi Igor Michalski, dyrektor Teatru Muzycznego w Gdyni w rozmowie na temat repertuaru Teatru Muzycznego na najbliższe lata.



Łukasz Rudziński: Z końcem sierpnia kończy się panu kontrakt na stanowisko dyrektora Teatru Muzycznego, ale wszystko wskazuje na to, że przedłużenie umowy na kolejnych pięć lat to formalność. Jak podsumuje pan ostatnie trzy i pół roku?

Igor Michalski: Mam nadzieję, że udało mi się kontynuować pracę, którą podjęli w Gdyni moi poprzednicy, włącznie z Maćkiem Korwinem. Pewne projekty są realizowane z racji misji teatru, żeby zapoznać z nimi publiczność, przypomnieć albo próbować zreinterpretować dzieło, jak to było w przypadku "Złego", "Chłopów", czy "Lalki". Inne ściągamy do Gdyni z uwagi na ich widowiskowość czy piękno inscenizacji, jak w przypadku "Notre Dame de Paris" lub "Piotrusia Pana".

Ważne, by te największe produkcje obudowywać innymi, niekiedy trudniejszymi w odbiorze. Takie propozycje w dalszym ciągu będą miały u nas swoje miejsce. Chcemy zapraszać widzów także na spektakle pokroju "Kumernis czyli o tym jak świętej panience broda rosła", czy "Mały Książę. Końcówka". Prawdę mówiąc, trzy lata minęły i dopiero człowiek się orientuje, że to już tyle.

Priorytety się nie zmieniają?

W żadnym wypadku. Wiele można mówić o teatrze, ale jedno jest niezmienne - najważniejszy w teatrze jest widz. To dla niego robimy teatr. Jeśli widza nie ma, to znaczy, że gdzieś się mijamy. Nie chcę mówić o tym, czy to dobrze, czy źle, bo to temat na zupełnie inną rozmowę. Skupiamy się na tym, że poziom profesjonalizmu w Teatrze Muzycznym na wszystkich poziomach był coraz większy. Profesjonalizm aktorów i twórców to jedno, ale chodzi mi również o profesjonalizm w kontekście używanych środków czy technologii będącej elementem scenografii, czyli tzw. czarów scenicznych. Dlatego technologia w teatrze nie jest tylko i wyłącznie fanaberią - daje możliwości stworzenia takiej przestrzeni, która będzie zachwycała widza, a, jak wspomniałem, on jest dla nas kluczowy.

I nie możecie na niego narzekać. Gracie spektakle przy pełnych widowniach. Szczególnie dużo osób przychodzi na produkcje Dużej Sceny.

Średnia frekwencja na Dużej Scenie wynosi 96 procent, co daje 177 tysięcy widzów. Na Nowej Scenie frekwencja wynosi około 90 procent, a na Scenie Kameralnej 88 procent. To nie przypadek tylko ciężka praca całego zespołu - od pań bileterek przez akustyków i oświetleniowców, zespół techniczny, po artystów na scenie. Także po to potrzebne są nam nowe technologie. Przy okazji produkcji musicalu "Ghost" zakupiliśmy ekrany ledowe, na potrzeby "Piotrusia Pana" wprowadziliśmy technologię 3D, a do "Notre Dame de Paris" konieczne było nowe nagłośnienie i światła. Również przy okazji "Wiedźmina" zamierzamy zaprezentować nową technologię - projekcję, która może podążać za aktorem - choć w tym przypadku wciąż potrzebujemy wsparcia finansowego. Nasza publiczność przyzwyczaiła się do tego, że zobaczy u nas rzeczy nowe, ciekawe, inne niż dotychczas.

Każdy kij ma dwa końce - sami bardzo wysoko podnieśliście sobie poprzeczkę. Nie obawia się pan, że coraz trudniej będzie spełnić coraz większe oczekiwania publiczności?

Nie sądzę, byśmy kiedyś stali się zakładnikami technologii. To tylko instrument, którym musimy się posługiwać. Uważnie obserwujemy rynek. Są już np. hologramy, które nałożone na aktora dają niesamowite efekty - aktor pojawia się nagle na scenie w postaci hologramu i znika. Myślę, że takie nowości bardzo dobrze budują repertuar razem z - na przykład - "Skrzypkiem na dachu". To jedno z najlepszych librett świata, z wielką, fantastyczną muzyką - tego nigdy nie będzie można zamienić na nowinki technologiczne, bo tam jest kawał prawdziwej historii i mądry, wrażliwy człowiek.

W przyszłym roku świętujecie jubileusz 60-lecia Teatru Muzycznego. Czego można się spodziewać?

Pojawi się sporo odniesień do historii. Niedługo przyjedzie do nas reżyser Michał Zadara, który przedstawi koncepcję inscenizacyjną "Krakowiaków i górali" - naszej premiery na wrzesień 2018 roku. Obaj zaakceptowaliśmy ten, moim zdaniem bardzo dobry, tytuł sztuki ojca polskiego teatru Wojciecha Bogusławskiego. Będziemy mieli możliwość zderzenia się z nim w teatrze. W przypadku Agaty Dudy-Gracz nie znamy szczegółów, bo tekst dopiero powstaje, ale w marcu reżyserka "Kumernis" rozpocznie próby na Nowej Scenie. Agata zawsze bierze tematy swoich spektakl bardzo "z człowieka". Z pewnością tak będzie również teraz. Premiera jej spektaklu najprawdopodobniej w maju 2018 roku. Wcześniej, bo w lutym 2018 roku, na Nowej Scenie "Tlen" Iwana Wyrypajewa zrealizuje Rudolf Zioło.

W 2018, po roku przerwy, planujecie też dużą premierę wiosenną - "Gorączkę sobotniej nocy".

Planowanie repertuaru z wyprzedzeniem w takim organizmie jak Teatr Muzyczny jest bardzo trudne. Chcemy, by w "Krakowiakach i góralach" zagrał cały zespół. Premiera "Gorączki sobotniej nocy" odbędzie się w kwietniu 2018 roku na Dużej Scenie. Jednak już w czerwcu zorganizujemy casting do "Gorączki sobotniej nocy" i dopiero to pozwoli nam podjąć dalsze kroki obsadowe. Spektakl wyreżyseruje Tomasz Dutkiewicz [reżyser "Ghost" - przyp. red], scenografię przygotuje Wojciech Stefaniak, choreografia jest kwestią złożoną - jest tam potrzebny również taniec sportowy, więc być może zdecydujemy się na dwóch choreografów.

W 2019 roku również odbędą się dwie duże premiery?

Wiosną wystawimy "Hairspray". Marzy mi się, żeby reżyserowała go Magdalena Miklasz. Mamy już prawa do obu tytułów - "Gorączki sobotniej nocy" i "Hairspray". W obu przypadkach będą to polskie prapremiery. "Gorączkę sobotniej nocy" (libretto włącznie z piosenkami) będzie tłumaczył Daniel Wyszogrodzki. W przypadku "Hairspray" jeszcze się zastanawiamy.

Jest szansa na kolejny tytuł, zrealizowany w Gdyni przez duet Janusz Józefowicz - Janusz Stokłosa?

Rozmawiamy z oboma panami na temat realizacji "Mistrza i Małgorzaty" w 3D, co byłoby bardzo poważnym przedsięwzięciem zarówno pod względem technologicznym, a więc i finansowym, jak i pod względem artystycznym. Pytanie, jak dorośli widzowie przyjmą realizację w technologii 3D? Tak jak w "Piotrusiu Panu" świetnie wypadłyby niektóre sceny, jak lot Małgorzaty. Myślę, że scenografia będzie podwójna, by można było oglądać spektakl bez okularów. Bardzo zależy mi na tym tytule, bo to moja ulubiona powieść. Adaptacja jest gotowa, zrobiona przez Rosjanina, wystarczy ją przetłumaczyć. Jednak nic jest jest jeszcze przesądzone. Pomysł obarczony jest dużym ryzykiem, które w teatrze należy podejmować, bo nie ma sztuki bez ryzyka. Zawsze tak jest z tytułami, które się tworzą na nowo. Gdy decydujemy się na tytuł na prawach licencyjnych, to mamy wszystkie dane na jego temat. Jeśli się na to zdecydujemy, musical na podstawie powieści Michaiła Bułhakowa trafi na nasze deski we wrześniu 2019 roku.

Potem jest 2020 rok, o którym również już teraz myślicie.

Zastanawiamy się nad jakąś pozycją dla dzieci. Wszyscy na świecie chcą praw do "Króla Lwa". Byliśmy niedawno na spotkaniu w Berlinie z jego producentami i oczywiście padło takie pytanie. Właściciele praw myślą o uwolnieniu praw do tego musicalu pomiędzy 2020 a 2030 rokiem. Jeśli tylko byłaby taka możliwość, to na pewno z niej skorzystamy. "Król Lew" w Gdyni to marzenie każdego z nas.

A jeśli nie będzie to możliwe już w 2020 roku?

Przymierzaliśmy na wiosnę do "Alladyna" oraz "Charliego i fabryki czekolady". Myślimy też na przykład o "Małej Syrence". W 2018 roku na Broadwayu odbędzie się premiera "Frozen", więc będzie trzeba odczekać swoje, by pozyskać do niego prawa. Bardzo skomplikowaną, choć imponującą pozycją jest obsypana nagrodami "Matylda", gdzie główne role grają dzieci. Pomysłów jest wiele, zobaczymy, co z tego wyniknie.

Z kolei jesienią tego roku po raz kolejny autorski musical wystawi Wojciech Kościelniak.

Zaproponowałem tytuł "Quo vadis" Henryka Sienkiewicza i poczekamy. To na razie kwestia przemyślenia go, pomyślenia o ewentualnej koncepcji. Czasami się taki tytuł proponuje i on pozostaje w głowie, czasem jest inaczej. Na dziś nie można potwierdzić, że będzie to na pewno "Quo vadis", choć obaj o tym myślimy. Wojtek chciał realizować adaptację powieści "Ja, Klaudiusz" Roberta Gravesa, ale nie otrzymaliśmy do niej praw. Na pewno bez cyklicznego spotkania z Wojtkiem Kościelniakiem nie wyobrażam sobie Teatru Muzycznego w Gdyni. Reżyser również bardzo lubi nasz zespół i chętnie z nim pracuje. Sądzę, że to jedyny teatr w Polsce, który może spełniać marzenia realizatorów.

Wybiegliśmy daleko w przyszłość, a w tym roku, jeszcze przed premierą "Wiedźmina" czekają nas dwie nowe produkcje.

"Brzechwę dla dzieci" w reżyserii Bernarda Szyca pokażemy już niebawem, premiera 22 kwietnia. Popularność naszego teatru powoduje, że nasze tytuły przed premierą są praktycznie wyprzedane. Oczywiście zawsze ci najbardziej zdeterminowani mają szansę dostać się na spektakl, niemniej świadomość pełnej sali jeszcze przed premierą powoduje duży stres realizatorów, związany z poczuciem odpowiedzialności. Bo przecież spektakl musi spełnić oczekiwania. To w dużej mierze nasza wina, bo przyzwyczailiśmy widzów do określonego poziomu, który powoduje, że ufają nam i kupują bilety "w ciemno".

Z kolei 8 września po raz pierwszy zobaczymy "O czułości. Piosenki Kurta Tucholsky'ego". Spowodowane jest to chęcią grania na dwóch scenach równocześnie, z rozdzielną obsadą w stosunku do "Wiedźmina". Wystąpi osiem kobiet, wspaniałych aktorek Teatru Muzycznego, z fantastycznymi tekstami, które Dorota Kolak wyreżyseruje w formie piosenki aktorskiej. 8 września premiera na Nowej Scenie. Nie zapominajmy też o innej, równie ciekawej propozycji. Na sylwestra i okres karnawału Bernard Szyc przygotuje "Rewię Jubileuszową" na 60-lecie Teatru Muzycznego w Gdyni. Postaramy się, żeby ten koncert pokazał nasze możliwości oraz to, czym dysponujemy w repertuarze. Mam nadzieję, że i tym razem nie zawiedziemy oczekiwań widzów.

Plany Teatru Muzycznego na lata 2017-2020:

2017 rok
22 kwietnia - "Brzechwa dla dzieci" na podstawie twórczości Jana Brzechwy, reż. Bernard Szyc, Scena Kameralna
8 września - "O czułości. Piosenki Kurta Tucholsky'ego", reż. Dorota Kolak, Nowa Scena
15 września - musical "Wiedźmin" na podstawie opowiadań Andrzeja Sapkowskiego, reż. Wojciech Kościelaniak, Duża Scena
31 grudnia - Koncert Sylwestrowy "Rewia Jubileuszowa" Teatru Muzycznego w Gdyni, reż. Bernard Szyc, Duża Scena

2018 rok
luty - "Tlen" Iwana Wyrypajewa, reż. Rudolf Zioło, Nowa Scena
kwiecień - musical "Gorączka sobotniej nocy", reż. Tomasz Dutkiewicz, Duża Scena
maj - nowy spektakl Agaty Dudy-Gracz, Nowa Scena
wrzesień 2018 - musical "Krakowiacy i górale" Wojciecha Bogusławskiego, reż. Michał Zadara, Duża Scena
31 grudnia - Koncert Sylwestrowy, Duża Scena

2019 rok
kwiecień - musical "Hairspray", reż. Magdalena Miklasz, Duża Scena
wrzesień - musical "Mistrz i Małgorzata" w 3D, reż. Janusz Józefowicz, Duża Scena
31 grudnia - Koncert Sylwestrowy, Duża Scena

2020 rok
kwiecień - premiera musicalu dla dzieci, Duża Scena
wrzesień - musical "Quo vadis" Henryka Sienkiewicza, reż. Wojciech Kościelniak, Duża Scena.
31 grudnia - Koncert Sylwestrowy, Duża Scena
Na który musical czekasz najbardziej?
36%

"Wiedźmin"

19%

"Gorączka sobotniej nocy"

4%

"Hairspray"

4%

"Krakowiacy i górale"

29%

"Mistrz i Małgorzata" w 3D

8%

"Quo vadis"

zakończona

łącznie głosów: 354

Krzysztof Kowalski i Modest Ruciński

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Publiczność

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Publiczność

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Longina Kozikowska

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Igor Michalski

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Wielka sława to żart - "Baron Cygański"

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Kankan - "Orfeusz w piekle"

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Śnić Sen - "Człowiek z La Manchy"

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Śnić Sen - "Człowiek z La Manchy"

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Śnić Sen - "Człowiek z La Manchy"

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Piosenki Lwowskie

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Nagrody Prezydenta RP

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Wojciech Kościelniak

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Nagrody Prezydenta RP

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Nagrody Prezydenta RP

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Nagrody Marszałka Województwa Pomorskiego

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Mieczysław Struk

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Nagrody Marszałka Województwa Pomorskiego

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Katarzyna Izdebska

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Igor Michalski z nagrodą od Mieczysława Struka

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Wojciech Szczurek

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Jerzy Gruza

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Publiczność

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Nagrody Prezydenta Gdyni

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Wiesław Bielawski

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Igor Michalski i Wiesław Bielawski

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Gdybym był bogaczem - "Skrzypek na dachu"

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Biedna Jerozolima - "Jesus Christ Superstar"

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Superstar - "Jesus Christ Superstar"

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Iga Grzywacka

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Krzysztof Kowalski

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Krzysztof Kowalski

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Zgnilce

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Krzysztof Kowalski

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Krzysztof Kowalski

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Scena

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Maja Gadzińska

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Jakub Badurka

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Tancerze

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Krzysztof Kowalski

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Jakub Badurka

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Krzysztof Kowalski

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Katarzyna Kurdej

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Karolina Merda

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Maja Gadzińska

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Karolina Trębacz

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Krzysztof Kowalski

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Maja Gadzińska

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Modest Ruciński i Renia Gosławska

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Modest Ruciński

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Renia Gosławska

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Modest Ruciński

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Modest Ruciński

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Modest Ruciński

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Modest Ruciński

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Tancerze

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Tancerze

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Tancerze

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Karolina Trębacz

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Modest Ruciński

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Karolina Trębacz

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Modest Ruciński

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Dorota Kolak z aktorkami

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Anna Andrzejewska

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Ewa Gierlińska

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Mariola Kurnicka

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Muzycy

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Dorota Kolak

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Dorota Kolak

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Dorota Kolak

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Mateusz Deskiewicz, Aleksy Perski, Iga Grzywacka

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Publiczność

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Renia Gosławska

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Aleksandra Meller

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Mateusz Deskiewicz, Sylwia Wąsik i Aleksy Perski

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Iga Grzywacka i Sylwia Wąsik z widzami

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Publiczność

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Mali widzowie

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Renia gosławska

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Aleksy Perski

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl

Aleksandra Meller, Iga Grzywacka, Mateusz Deskiewicz, Aleksy Perski

fot. Maciej Czarniak / Trojmiasto.pl