Wszystko jest made in China?

30 marca 2011 (artykuł sprzed 9 lat)
Aleksandra Lamek

Mówi się, że w dzisiejszych czasach wszystko jest zrobione w Chinach. A czy chińska potęga gospodarcza może stanowić inspirację dla początkujących artystów? Warto przekonać się o tym samemu podczas oglądania wystawy "Made in China".



Prezentowana w brzeźnieńskiej Projektorni wystawa jest wynikiem twórczych przemyśleń studentów wydziału rzeźby Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku. Mieli oni za zadanie przedstawić własną interpretację tematu "Made in China". To bardzo ogólnie zarysowane zagadnienie może pomieścić w sobie całą masę najrozmaitszych skojarzeń - od nawiązań do prężnie rozwijającej się gospodarki, poprzez odwołania kulturowe aż po kwestie związane z buddyjską duchowością.

Studentom udało się stworzyć prace niezwykle różnorodne. Widać to już w samych zastosowanych przez młodych artystów środkach: niektórzy zdecydowali się na rysunek, inni na fotografię, jeszcze inni na połączenie kilku technik lub instalację wideo.

Podobnie rzecz ma się z wybraną przez twórców tematyką i stylem prac. Wielu postawiło na wariacje na temat chińskich ornamentów oraz liter chińskiego alfabetu. Inni, jak Aleksandra Moczyńska, nawiązali do elementów kultury lub ubioru. Spore zainteresowanie wzbudziły fotografie Urszuli Kozak, przedstawiające buddyjski posąg w niewdzięcznej roli popielniczki. Temat masowo produkowanych w Chinach ubrań, które nabyć można w każdej odzieżowej sieciówce, zainspirował Krzysztofę Krusinowską do artystycznego wykorzystania sklepowych metek. Natomiast Katarzyna Leszko, oprócz kolorowego, misternie wykonanego portretu Mao Tse-Tunga, zaprezentowała świetną pracę wideo, przedstawiającą żmudny proces usypywania wizerunku Dalajlamy z kolorowego piasku, w ten sam sposób, w jaki tworzy się mandalę.

Trzeba przyznać, że nie wszystkie prace pokazywane w Projektorni są najwyższych lotów. Niektóre można uznać za wtórne, inne - za niedopracowane pod względem technicznym. Zawsze jednak warto zobaczyć, co siedzi w głowach młodych artystów.