stat

Z Pomposą w krainie muzyki. O "Pomposie i..." w Operze Bałtyckiej

21 października 2019, 7:00
Łukasz Rudziński

Drugi rok z rzędu dzieci w wieku 4-8 lat w świat muzyki wprowadzają w Operze Bałtyckiej nietypowi bohaterowie. Rok temu byli to Pomposa i Pomposo z udziałem Wielkiego Dura i Wielkiego Bemola. W tym roku dzieci poznają podstawy muzyki w formie pełnego interakcji wykładu w konwencji uteatralizowanej lekcji.



Zajęcia pomyślane są jako kontynuacja ubiegłorocznego wydarzenia. Zadbano jednak o stosowne modyfikacje. Przede wszystkim zrezygnowano z zamkniętej formuły edukacyjnego spektaklu na rzecz pełnego interakcji z widownią wykładu uatrakcyjnionego teatralnym kostiumem i rekwizytem.

Wydarzenia dla dzieci w najbliższym czasie


Tym razem w roli przewodników dzieci i ich opiekunów, zwanych pomponami, występuje okrojony skład bohaterów - Pomposa i Wielki Dur, którzy wyjaśnili od razu, że Pomposo i Wielki Bemol udali się do innej krainy, gdzie mają równie odpowiedzialne zadania jak oni. Podczas pierwszych spotkań 20 października Pomposa z Wielkim Durem wrócili po długiej wakacyjnej przerwie i zastali w bibliotece nutowej (mieszczącej się chwilowo na scenie Opery Bałtyckiej) duży bałagan - wszędzie leżały porozrzucane nuty.

Wraz z Pomposą dzieci dowiadywały się, co to jest partytura, jak wygląda zapis nutowy i gdzie się go umieszcza, uczyły się śpiewać fragmencik arii Torreadora z opery "Carmen" Georgesa Bizeta, a nawet ułożyły wspólnie z Pomposą własną kompozycję. Na fortepianie zagrał ją Wielki Dur, ale Pomposa chciała posłuchać jej także na innych instrumentach. Pobiegła w tym celu szukać muzyków orkiestry i znalazła flecistkę oraz kontrabasistkę, które chętnie podzieliły się z widzami wiedzą na temat tych instrumentów i wykonały utwór ułożony wspólnymi siłami przez młodych widzów oraz fragmenty "Karnawału zwierząt" Camille'a Saint-Saënsa.

W ciągu 45 minut pompony miały okazję dowiedzieć się nieco o teorii muzyki, poznać wybrane instrumenty i samemu trochę pośpiewać oraz wbiec na scenę i pomóc Pomposie i Wielkiemu Durowi posprzątać bałagan. Ponieważ bardzo często Pomposa zwracała się do pomponów z pomocą, widzowie mieli poczucie współuczestnictwa i chętnie wykonywali muzyczne zadania. I nawet jeśli wiedza niektórych dzieci znacznie wykracza poza opisywane podstawy, to atrakcyjna forma wykładu sprawia, że dobrze bawią się również te, które na co dzień uczą się grać na instrumentach.

Dużo wdzięku i naturalnej dla dzieci ekspresji połączonej z ciekawością świata ma Pomposa w wykonaniu Magdaleny Nanowskiej. To postać budząca sympatię, co widać było szczególnie podczas sprzątania podzielonego na dwie drużyny - Pomposy i Wielkiego Dura (Rafał Sambor). Ta pierwsza była zdecydowanie liczniejsza. Wprawdzie nie do końca udało się zdyscyplinować dzieci, by zbierały nuty tylko podczas określonych dźwięków, ale już sama wizyta na scenie była dla wielu z nich dużą frajdą.

Dobrym pomysłem było również wzbogacenie wykładu o obecność artystek Orkiestry Opery Bałtyckiej - Iwony Sarwińskiej (flet poprzeczny) oraz Agnieszki Olszewskiej (kontrabas), które w sposób odpowiedni dla dzieci wyjaśniły, z czego składają się ich instrumenty i jak się na nich gra.

Zadbano o spójność z ubiegłoroczną edycją (Pomposa i Wielki Dur wyglądają tak samo), scenę zamknięto po bokach elementami scenografii z opery "Olga", dzięki czemu nie przytłaczała swoją wielkością. Pierwsza część spotkania prowadzona była na proscenium przy opuszczonej kurtynie, a moment podniesienia jej wykorzystano, żeby opowiedzieć o zawodzie inspicjenta.

Ubiegłoroczny minispektakl "Pomposa i Pomposo"


Co ważne, wiedzy nie było za dużo i nie miała ona charakteru lekcji szkolnej. Proporcje między zabawą, teatralną otoczką a przekazem edukacyjnym zostały dobrze wyważone. Dlatego nowa wersja przygód Pomposy (najbliższe odsłony 17 listopada i 8 grudnia) wydaje się wartościową propozycją popularyzującą muzykę wśród kilkulatków.