Zapowiedź nowości literackich od trójmiejskich pisarzy

2 marca 2021, 14:00
Julia Rzepecka
Księgarnie nadal działają, mimo pandemii. Większość z nich prowadzi sprzedaż książek przez internet. Więcej zdjęć (6)

Księgarnie nadal działają, mimo pandemii. Większość z nich prowadzi sprzedaż książek przez internet.

Fot. Unsplash

Księgarnie nadal działają, mimo pandemii. Większość z nich prowadzi sprzedaż książek przez internet.

Fot. Unsplash

Wiosenny powiew świeżości już niedługo będzie można odczuć nie tylko na ulicach, ale także na... półkach w księgarni. Trójmiejskim pisarzom w okresie pandemii weny nie brakuje i już zapowiadają swoje literackie nowości. Nie zabraknie powieści, poezji, książek dla dzieci oraz pozycji naukowych. To pierwsza część zapowiedzi, już niedługo kolejni autorzy z Trójmiasta opowiedzą nam, nad czym aktualnie pracują. Tymczasem przeczytajcie, co słychać u Moniki Milewskiej, Jacka Dehnela, Mieczysława Abramowicza, Tadeusza Dąbrowskiego, Bożeny Ptak i Magdaleny Witkiewicz.



Trójmiejskie księgarnie działają online



Wraz z nadejściem nowego roku, a następnie wiosennych miesięcy wszyscy miłośnicy literatury z niecierpliwością czekają na książki i tomiki ulubionych autorów. W nadchodzących miesiącach będzie można przeczytać efekty twórczych wysiłków pisarzy, którzy tworzą w Trójmieście bądź są z nim związani. Czego możemy się spodziewać?

- Czas pandemii był dla mnie czasem wytężonej pracy - mówi pisarka Monika Milewska. - Mam nadzieję, że z jej efektami czytelnicy będą mogli zapoznać się jeszcze w tym roku. W grudniu wyszedł mój nowy tomik wierszy "Królowa karnawału". Zawarte w nim wiersze składają się na obraz naszego współczesnego świata, pełnego wojen, okrucieństwa, ale też piękna i zwykłej ludzkiej miłości. Tytułowa królowa to ukryta za karnawałową maseczką Zaraza, która niespodzianie psuje nam bal i przejmuje władzę nad naszym życiem, zmuszając nas do przedefiniowania naszych wyobrażeń o świecie - opowiada autorka.
Monika Milewska jeszcze tej wiosny planuje wydać książkę dla dzieci z ilustracjami Natalii Uryniuk "Małże skaczą na jednej nodze". To opowieść o dmuchanej piłce, która wpadła do Bałtyku i po wielu przygodach dopłynęła aż do Szwecji. Razem z bohaterką dzieci poznają niezwykłą faunę Morza Bałtyckiego - od maleńkiego zmieraczka plażowego aż po morświny i foki. Wszystko doprawione zostało szczyptą humoru, a niekiedy odrobiną grozy.

- Poważniejszy wydźwięk ma książka naukowa, którą w tych dniach kończę. "Ślepa kuchnia" opowiada o związkach jedzenia z ideologią w PRL. Oparta jest na obszernych studiach archiwalnych, ale nie brak w niej również plotkarskich informacji. Można się z niej dowiedzieć, jakie były ulubione dania pierwszych sekretarzy czy co leżało na półkach w sklepach "za żółtymi firankami" - mówi Monika Milewska.

Recenzje książek z Trójmiasta



Nad imponującą pozycją naukową pracuje Mieczysław Abramowicz.

- Po koniec roku ukaże się moja praca naukowa, która jest związana z obroną mojego przewodu doktorskiego w marcu tego roku - mówi. - Będzie to książka opisująca dzieje teatru żydowskiego. Będzie liczyła 600 stron, w tym ponad 100 ilustracji. Przygotowywana jest do druku między innymi nakładem Muzeum Narodowego w Gdańsku, w którym pracuję na co dzień. Praca nad książką trwała dwadzieścia lat. Dokładny tytuł to "Teatr żydowski w Gdańsku 1876-1968".
Czytaj także: Gdynia miejscem akcji nowej książki Łukasza Orbitowskiego

Jak powiedział nam Jacek Dehnel, na nową twórczość jego pióra będziemy musieli jeszcze nieco poczekać. Autor mierzy się bowiem z zupełnie nowym formatem.

- Pracuję nad pierwszą książką non-fiction, która przerosła już milion znaków i nie wiadomo, ile jeszcze przyrośnie - zapowiada.
Nowości możemy spodziewać się między innymi od Tadeusza Dąbrowskiego, który szykuje obszerny zbiór poetycki o charakterze edukacyjnym. Złoży się na niego sto tekstów, z których każdy poświęcony będzie pojedynczej metaforze z wierszy polskich poetów i poetek - od Jana Kochanowskiego, Adama Mickiewicza, Cypriana Kamila Norwida, przez Czesława Miłosza, Tadeusza Różewicza, Juliana Przybosia, Brunona Jasieńskiego, ks. Jana Twardowskiego, Zbigniewa Herberta, Wisławę Szymborską, aż po poetów żyjących: Ewę Lipską, Adama Zagajewskiego, Marcina Świetlickiego, Jacka Podsiadło, Tomasza Różyckiego czy Krystynę Dąbrowską.

- W tym roku wydawnictwo słowo/obraz terytoria opublikuje obszerny tom moich szkiców o poezji pt. "W metaforze" - mówi. - To książka o dużym potencjale edukacyjnym i popularyzatorskim. Na warsztat biorę przenośnie, w których można "zamieszkać", które posiadają semantyczne konsekwencje, tzn. potrafią - przy naszym twórczym współudziale - rozwinąć się w złożoną opowieść o życiu. Bardziej od literackiej ornamentyki interesuje mnie wnętrze słowa, przestrzeń, w której sens dopiero się wykluwa. Można powiedzieć, że "W metaforze" będzie mozaikową panoramą polskiej poezji, podręcznikiem twórczego czytania, pomocą dydaktyczną dla wykładowców i nauczycieli oraz, siłą rzeczy, także moim własnym poetyckim credo - dodaje Tadeusz Dąbrowski.
Poeta zdradza też, że na ukończenie czekają wiersze, wymaga to jednak specjalnych warunków.

- Mam do dokończenia sporo nowych wierszy. Po moim niedawnym zbiorze "Scrabble" nazbierało mi się sporo notatek, na paragonach, na marginesach gazet, na starych kopertach; czekają na swój moment, by móc rozwinąć się w wiersze lub inne formy. Do tego potrzebny jest nie tylko wolny czas, ale także wyjątkowy stan umysłu i wrażliwości, a to już nie jest sprawa do końca zależna ode mnie. Poezja jest kapryśna, przychodzi jak kot, wtedy gdy chce, a nie wtedy, gdy ją przywabimy. Czasami jest się głuchym na metafory, na brzmienie wiersza i wtedy najlepiej zająć się czym innym, żeby nie popsuć tego, co już się zaczęło. Ostatnio wróciłem do fotografii analogowej. Poświęcam jej wiele energii. Dzięki zdjęciom na chwilę zapominam o słowach, przez co - gdy do nich wracam - widzę je od innej strony. W planach jest wystawa moich zdjęć, ale za wcześnie, by zdradzać szczegóły.
Zobacz także: Lubisz czytać? Zapisz się do biblioteki i zgarnij upominki

W pierwszym kwartale roku ukaże się tomik wierszy Bożeny Ptak. Jak mówi autorka, tomik jest zaakceptowany już do druku i ma być wydany nakładem Krakowskiego Stowarzyszenia Pisarzy Polskich.

- To będzie osobisty zbiór - mówi Bożena Ptak. - Swój poprzedni wydałam już dawno temu, w 2010 roku. Ten najnowszy będzie dotyczył lęku, między innymi tego, który również mi towarzyszy. Poruszam tam temat obecnej sytuacji na Białorusi, tego, co się działo na Ukrainie. Tytuł jak na razie ma roboczą nazwę, będzie też nawiązywał do lęku. To są wiersze, które cały czas czekały w szufladach. Jest ich około pięćdziesięciu i powstały na przestrzeni minionych dziesięciu lat. Ja mam zdaje się swój cykl pisania: w 1979 roku, kiedy debiutowałam, wydałam trzy tomiki, następnie było dziesięć lat przerwy. Później dwa tomiki i dziesięć lat przerwy, następnie znów dwa tomiki i kolejne dziesięć lat.
Pisarka przygotowuje też zestaw scenariuszy dotyczących Gdańska.

- Pracuję w szkole i robię z młodzieżą duże przedstawienia. To spore produkcje, w których są także piosenki, często autorskie kompozycje. Sięgałam po klasykę literatury, był Andersen czy Muminki. Później, gdy rozpoczęłam pracę w II Zespole Szkół Społecznych, zaczęłam robić przedstawienia związane z Gdańskiem, które są wystawiane w Teatrze Szekspirowskim. Muzykę pisze nauczyciel języka angielskiego Kuba Zalewski. Jest zawsze ogromy chór, nawet do 250 wszystkich osób na scenie. Zawsze dzieci z jednego roku biorą udział w tych przedstawieniach, bez wyjątku - mówi Bożena Ptak.
Trójmiejska poetka robiła już spektakle opowiadające o takich postaciach, jak Jerzy Samp, Günter Grass czy Brunon Zwarra. Prace nad spektaklem o Lechu Bądkowskim niestety przerwała pandemia. Obecnie pracuje nad tekstem o Marianie Kołodzieju.

- Mam nadzieję, że uda się to zrealizować jesienią tego roku, czyli już w nowym roku szkolnym. I te właśnie wszystkie scenariusze chciałabym wydać, razem z płytą, na której będą również piosenki - dodaje.
Zobacz także: Przemoc domowa i uzależnienia w powieści "Mam na imię Ania"

Niespodzianki dla swoich czytelników szykuje na wiosnę również Magdalena Witkiewicz.

- Oderwałam się na chwilę od książki, którą właśnie piszę, ale najgorsze jest to, że jeszcze przez jakiś czas nie mogę zdradzać szczegółów - mówi autorka. - Same tajemnice w tym roku, które mocno zaskoczą moich czytelników. To, o czym mogę mówić, to książka dla dzieci "Banda z Burej. Tajemnica lasu". I tu zawsze moje dorosłe czytelniczki mówią, że traktuję je po macoszemu, bo nic dla nich nie ma. Będzie! Otóż planuję w pierwszym półroczu 2021 wydać dwie powieści! Tyle chyba mogę zdradzić. Będzie też kilka opowiadań, więc po ubiegłym roku, kiedy trochę odpoczywałam, wracam z pełną energią na rynek książki - zapowiada.
W jaki sposób najchętniej kupujesz książki?
16%

tylko w księgarniach, dla mnie nic tego nie zastąpi

41%

stacjonarnie, ale także online

32%

właściwie tylko przez internet

11%

nie kupuję książek

zakończona

łącznie głosów: 208