Kiedy wymienić opony na nowe?

21 listopada 2020 (artykuł sprzed 1 roku)
mJ
Głębokość bieżnika nowych opon oscyluje w granicach 8 mm. Więcej zdjęć (2)

Głębokość bieżnika nowych opon oscyluje w granicach 8 mm.

fot. Dmitry Kalinovsky / 123rf.com

Głębokość bieżnika nowych opon oscyluje w granicach 8 mm.

fot. Dmitry Kalinovsky / 123rf.com

Wielu kierowców zadaje sobie pytanie: kiedy tak naprawdę powinno się wymienić opony na nowe? Mamy dla was kilka wskazówek.



Co warto wiedzieć o naprawie opon?



Czynników decydujących o przydatności i efektywności ogumienia jest kilka. Dlatego ciężko dokładnie określić, na jak długo wystarczy komplet opon. Liczba kilometrów, które są w stanie przejechać opony, zależy od kombinacji takich czynników, jak: nawyki, styl jazdy kierowcy, konstrukcja i jakość opony, panujący klimat, warunki na drodze, ale również to, jak dba się o ogumienie.

Głębokość bieżnika



Według obowiązujących przepisów minimalna głębokość bieżnika dla samochodów osobowych to 1,6 mm. Choć wielu ekspertów, ale i samych producentów, uważa, że przyjęta wartość jest po prostu za niska. Ich zdaniem opona nadaje się na śmietnik, gdy bieżnik ma głębokość około 3 mm (4 mm w przypadku opony zimowej). Dla porównania, nowe opony mają bieżnik na poziomie około 8 mm. Mniejszy bieżnik oznacza gorsze właściwości, mniej efektywne odprowadzanie wody spod opon, a tym samym dłuższą drogę hamowania na mokrej nawierzchni.

Wiek opony



Guma opony starzejąc się, traci swoje właściwości. Staje się twardsza, a tym samym coraz bardziej odczuwalnie traci przyczepność. Wielu producentów zaleca, aby po pięciu latach od wyprodukowania opon zacząć bacznie przyglądać się stanowi technicznemu ogumienia. To szacunkowa, uśredniona żywotność opony.

Co warto wiedzieć o oponach? Rodzaje, oznaczenia i dobór do felgi



Oczywiście wszystko zależy od stylu jazdy. Jedni kierowcy, preferujący bardziej agresywny styl jazdy, przejadą na nowych oponach 15-25 tys. km, a inni, jeżdżący bardzo spokojnie i rozważnie nawet 75-100 tys. km. Przyjmuje się jednak, że nowy komplet opon powinien wystarczyć na przejechanie średnio 50 tys. km. To dystans przypisany stylowi jazdy statystycznego kierowcy, czyli zazwyczaj jeżdżącego w miarę spokojnie, ale bywają odcinki, na których "stopa jest cięższa".

- Bezwzględnie opony na nowe trzeba wymienić w momencie, gdy ogumienie ma więcej niż osiem lat lub kiedy bieżnik jest zdarty poniżej dopuszczalnej grubości. Każdy producent ma ustaloną własną grubość, ale przyjmuje się około 4 mm. Wówczas to już konieczność, aby nabyć nowe opony - wyjaśnia Maciej Marszał z serwisu Volvo Drywa.
Producenci opon zalecają wymianę opon po 8-10 latach od daty ich produkcji, nawet jeśli ich stan wydaje się być dobry, a bieżnik nie osiągnął poziomu wskaźnika zużycia.

Data produkcji opony znajduje się na jej boku. Termin wyprodukowania ogumienia określają cztery cyfry (bywają także trzycyfrowe oznaczenia, które tyczą się opon wyprodukowanych przed... 2000 rokiem). Przykładowo, "3818" oznacza, że opona została wyprodukowana w 38 tygodniu 2018 roku.

Serwisy wulkanizacyjne w Trójmieście


Żywotność opon zależy przede wszystkich od stylu jazdy kierowcy. Więcej zdjęć (2)

Żywotność opon zależy przede wszystkich od stylu jazdy kierowcy.

fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl

Żywotność opon zależy przede wszystkich od stylu jazdy kierowcy.

fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl

Deformacje



Kontrolowanie głębokości bieżnika to jedno, warto także zwrócić uwagę na ogólny stan techniczny opony. Wraz z upływem czasu i przejechaniu kolejnych tysięcy kilometrów na oponach mogą pojawić się zniekształcenia i nieregularności. Wszelkiego rodzaju pęcherze, pęknięcia czy wybrzuszenia powinien ocenić specjalista z punktu wulkanizacyjnego. Defekty mogą okazać się niegroźne, ale trzeba to sprawdzić.

Uszkodzenia



Są czynniki, które automatycznie dyskwalifikują oponę z dalszego użytkowania. To uszkodzenia uniemożliwiające dalszą eksploatację, jak chociażby odklejający się bieżnik, nacięcia i rozdarcia boku opony, odkrycie drutówki czy odparzenia wewnątrz opony.

Jak wydłużyć żywotność opon?



- Na wydłużenie żywotności opony wpływ ma styl jazdy kierowcy oraz dbanie o ogumienie. Ostatnio bardzo popularny jest tzw. eco driving, czyli ekonomiczny styl jazdy autem, który wydłuża przydatność i efektywność opon. Warto poszukać w sieci informacji na ten temat i spróbować ekonomicznej jazdy. Zaleca się także częstsze mycie kół i zabezpieczanie ich odpowiednimi preparatami - mówi Marcin Szyszko, kierownik serwisu FordStore Euro-Car Gdynia.
- Warto zwracać uwagę na odpowiednio ustawioną geometrię kół, stosowne ciśnienie w oponach, zalecane przez producenta, no i oczywiście zaleca się jeździć raczej spokojnie, płynnie, bez nagłych przyspieszeń i hamowań. Z wyjątkiem oczywiście sytuacji awaryjnych - dodaje Marek Jezierski z serwisu British Automotive Gdańsk.

Czytaj także: To już najwyższa pora na zmianę opon

Co ile lat średnio wymieniasz opony letnie na nowe?
2%

bardzo dużo jeżdżę, opony starczają mi na jeden sezon

11%

co 2-3 lata

28%

co 4-5 lat

59%

komplet opon starcza mi na ponad 5 lat

zakończona

łącznie głosów: 726

mJ

Opinie (120) 1 zablokowana

  • (5)

    Jedni wymieniają po 5 latach inni po 15 .....
    Czasami na wulkanizacji spezedja używane opony witam śmietnika...

    • 15 4

    • Po co wymieniać opony jak bieżnik się zużyje? (3)

      Przecież wystarczy je naciąć nożykiem, by rowki znów były głębokie. Fakt to godzina roboty, ale wszystko potem śmiga.

      • 9 9

      • Przyjdź do mnie z tym nożykiem do roboty - mam warsztat wulkanizacyjny. Pracy nie zabraknie.

        • 8 1

      • lepiej się wypala nowy bieżnik lutownicą do rynien

        nożyk jest do bani

        • 4 0

      • Dobre opony można nacinać ale nie chinczyki

        • 0 0

    • odpowiedz jest prosta

      NIE wymieniac, dopoki sie nie zużyją. Kupic dobre całoroczne Nexeny i zapomniec o wymianie.

      • 0 0

  • Według ekspertów to pewnie powinno się jak najczęściej. (2)

    Bo wtedy eksperci zarabiają, pośrednio lub bezpośrednio.

    • 65 5

    • Mam w garażu markowe 7 letnie (1)

      Jakość gumy bardzo kiepska, mimo małego zużycia. Z doświadczenia 5 lat i powinno się wymieniać

      • 4 5

      • 4 x w roku

        • 5 2

  • (9)

    Ostatnio wymieniłem Dębice Frigo po 15 latach użytkowania. Wyglądały jak nowe. W wulkanizacji chwytali się za głowę, ale one normalnie wyglądały, tylko cyferki zdradzały ich wiek.

    • 18 33

    • Trzeba było nie zmieniać :)

      • 13 0

    • (1)

      One nowe ledwie się asfaltu trzymają

      • 14 3

      • Lepiej się trzymają niż michaly wiem z doświadczenia

        • 0 1

    • (3)

      pomijając już te Frigo to w zasadzie najgorsza opona jaką można znaleźć do jazdy, jedynie broni się przyczepnością na śniegu (oczywiście nadal poniżej opon premium), ale na mokrym i suchym jest już tragedia.
      Miałem

      pomijając już te Frigo to w zasadzie najgorsza opona jaką można znaleźć do jazdy, jedynie broni się przyczepnością na śniegu (oczywiście nadal poniżej opon premium), ale na mokrym i suchym jest już tragedia.
      Miałem kiedyś Frigo w zastępczym samochodzie - nie życzę nawet wrogowi.

      Do tego po 15 latach guma przypomina plastik i nie ma już żadnej przyczepności.

      • 16 2

      • A miales taka 15 letnia opone? To skad wiesz, jak sie taka zachowuje?

        • 1 0

      • Mam frigo teraz założone na 3 sezon i złego słowa o nich nie powiem przyczepność na suchym i mokrym taka sama jak w oponach premium na na śniegu nawet dużo lepsza.

        • 0 2

      • jestes w czesciowym błedzie

        Pierwsze Dębice Frigo to były Goodyeary z segmentu premium, tylko aby mogły zostac sprzedane w Polsce pod ta marką to musiały isc pod marką fabryki Debica, a nie jako kilkukrtonie drozsze te same Goodyeary. Kolejna

        Pierwsze Dębice Frigo to były Goodyeary z segmentu premium, tylko aby mogły zostac sprzedane w Polsce pod ta marką to musiały isc pod marką fabryki Debica, a nie jako kilkukrtonie drozsze te same Goodyeary. Kolejna odsłona Frigo 2 to były juz gnioty, ale ludzie je brali pamietajac rewelacyjna jakosc jedynki. Sam mialem zimowki Frigo w passacie B4, zachowywały sie jak opony całoroczne, choc były to zimowki, były duzo lepsze w lecie niz niemieckie przeciez letnie Barum Brillantisy. Pierwsze Frigo to były opony z górnej pólki i z prawdziwej amerykanskiej gumy (prawdziwa nie chrzczona gumę łatwo konserwowac, by zachowywała walory przez dłuuuugie lata). Inna sprawa, ze jak laik kupuje opony do auta, to nie bierze pod uwagę specyfiki auta, auta do Frigo muszą miec sredni przeswit i rozstaw osi conajmniej 3,5 metra, jak kupiłes te opony do krótkiego miejskiego auta to sam sobie strzeliłes ww kolano i nie dziw sie, ze miałes złe odczucia z jazdy. Opony kupuje sie z głową a nie na wzrok.

        • 0 0

    • to pikus (1)

      mam w swoim kaszlaku oryginalne opony z 1991 roku, które dawano do maluchów elegantów gdy zjezdzaly z tasmy, są to Micheliny, wyglądają lepiej niz moje obecne 2 letnie Micheliny w aucie do jazdy do kosciola przy

      mam w swoim kaszlaku oryginalne opony z 1991 roku, które dawano do maluchów elegantów gdy zjezdzaly z tasmy, są to Micheliny, wyglądają lepiej niz moje obecne 2 letnie Micheliny w aucie do jazdy do kosciola przy umiarkowanym zuzyciu. Do regularnego robienia "kilometrów" mam chinskie Nexeny (trzeba przyznac, ze jak na chinski badziew to sa niezłe). Teraz tzw. czołowe marki produkują gnioty przypominajace z wygladu oponę, nawet są czarne, ale niestety jzu nie z gumy, tylko z materiału gumopodobnego, czesto o zapachu mazutu (co sugeruje domieszki ropy naftowej do tej mieszanki pseudogumowej).

      • 0 0

      • Ciekawe, bo Fiat 126 w wersji "Elegant" był produkowany od 1994 r....

        • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.