Kierowco, to dobry czas na zmianę opon

7 listopada 2017 (artykuł sprzed 3 lat)
Michał Jelionek

Skrobanie szyb przy porannych przymrozkach - to wystarczająco mocny argument, który sygnalizuje nam, że najwyższa pora zmienić ogumienie. Z dnia na dzień kolejki u wulkanizatorów są coraz dłuższe, a przecież apogeum dopiero przed nami. Dlatego też warto umówić wizytę już teraz. W niektórych serwisach na swoją kolej trzeba poczekać nawet dwa tygodnie.



Co roku, jak mantra powtarzana jest zasada: gdy temperatura powietrza systematycznie spada poniżej 7 stopni Celsjusza - wymień opony letnie na zimowe. Jedni sumiennie wyznają tę zasadę, drudzy traktują te słowa raczej jako tani chwyt marketingowy producentów z branży oponiarskiej. Oczywiście 7 stopni nie jest sztywno przyjętą granicą, warto jednak wymienić opony, kiedy zrobi się po prostu zimno.

Mamy listopad, a to czas, w którym z dnia na dzień słupki rtęci w termometrach spadają coraz niżej. To dobry czas na wizytę w punkcie wulkanizacyjnym. Trzeba się jednak uzbroić w cierpliwość i nastawić na długie kolejki.

- Na ten moment mamy poumawiane wizyty na najbliższe dwa tygodnie, od bladego świtu po sam wieczór - zdradza Tomasz Szablewski z Auto-Gum.
Gorący okres, który potrwa zapewne do końca roku, rozpoczął się kilka dni temu.

- Tradycyjnie, to pierwsze przymrozki zainaugurowały sezon. Mamy listę klientów zapisanych kilkanaście dni do przodu. Także nie narzekamy na brak pracy. Klimat w naszym kraju jest bardzo nieprzewidywalny i wielu kierowców czeka na ostatnią chwilę ze zmianą opon. To oczywiście duży błąd - tłumaczy Rafał Stanulewicz, właściciel firmy Gladiator Premio.

Wiele osób uważa, że zmiana opon letnich na zimowe to naciąganie właścicieli aut na dodatkowe wydatki. Dlaczego tak właściwie warto wymieniać ogumienie? Zacznijmy od tego, że opony letnie zbudowane są z zupełnie innej mieszanki gumowej niż opony zimowe i poniżej pewnej temperatury po prostu twardnieją, tracąc przy tym część swoich właściwości.

W przypadku zimówek mieszanka gumowa jest bardziej elastyczna i przystosowana do niskich temperatur. Opony zimowe charakteryzuje inna budowa, z odpowiednią rzeźbą, głębokością bieżnika i większą liczbą lameli.

Pamiętajmy jednak, że opona oponie nierówna. Są opony zimowe, które świetnie poradzą sobie na suchej nawierzchni przy temperaturze nawet 10 stopni Celsjusza - i analogicznie, są opony letnie, które przy zerowej temperaturze zapewnią nam przyczepność. Wszystko dzięki zastosowaniu krzemionki w mieszance gumowej opon zimowych, która zapewnia elastyczność w niskich temperaturach. Krzemionkę dodaje się również w niektórych oponach letnich, dzięki czemu są w stanie zapewnić przyczepność w temperaturze poniżej 7 stopni Celsjusza.

- Nigdy nie namawiałem klientów na zakup opon zimowych, ale zawsze przekonuję ich do zakupu opon z wyższej półki. Jeśli taka osoba wybiera opony uniwersalne zamiast zimowych, to niech to będzie ogumienie renomowanego producenta. Pamiętajmy, że opony uniwersalne dzielimy na te bardziej letnie i te bardziej zimowe. Warto przed zakupem podpytać o opinię osoby, które się na tym znają - zakończył Szadlewski.
Kiedy zmieniasz opony letnie na zimowe?
28%

jak najszybciej, bo chcę uniknąć czekania w długiej kolejce u wulkanizatora

46%

przy pierwszych przymrozkach, zazwyczaj w listopadzie

9%

jak zwykle za późno, czyli przy pierwszych opadach śniegu

17%

nie zmieniam opon, jeżdżę cały rok na letnich/uniwersalnych

zakończona

łącznie głosów: 351