Kierowcy zapominają o kierunkowskazie na rondzie

22 lutego 2021, 14:00
Michał Jelionek
Kierowca ze zdjęcia opuszcza rondo z włączonym kierunkowskazem. Niestety, coraz więcej kierujących zapomina o tej prostej i oczywistej czynności. Więcej zdjęć (2)

Kierowca ze zdjęcia opuszcza rondo z włączonym kierunkowskazem. Niestety, coraz więcej kierujących zapomina o tej prostej i oczywistej czynności.

fot. Piotr Hukało / Trojmiasto.pl

Kierowca ze zdjęcia opuszcza rondo z włączonym kierunkowskazem. Niestety, coraz więcej kierujących zapomina o tej prostej i oczywistej czynności.

fot. Piotr Hukało / Trojmiasto.pl

Widok pojazdu opuszczającego rondo bez włączonego kierunkowskazu bywa irytujący, w szczególności dla kierowcy oczekującego na wjechanie na skrzyżowanie o ruchu okrężnym. Niestety, osób lekceważących sygnalizowanie innym uczestnikom ruchu opuszczenie ronda jest bardzo dużo.



Jakiś czas temu problem w naszym Raporcie z Trójmiasta poruszył jeden z czytelników, który zastanawiał się, dlaczego tak wielu kierowców nie korzysta z kierunkowskazów podczas zjeżdżania z ronda.

Temat lekceważenia używania kierunkowskazu na rondzie poruszył jeden z czytelników. Więcej zdjęć (2)

Temat lekceważenia używania kierunkowskazu na rondzie poruszył jeden z czytelników.

Raport z Trójmiasta

Temat lekceważenia używania kierunkowskazu na rondzie poruszył jeden z czytelników.

Raport z Trójmiasta

Z pozoru kwestia używania kierunkowskazu na rondzie wydaje się błaha i oczywista. W praktyce od lat budzi masę kontrowersji i burzliwych dyskusji. W którym momencie zatem używać kierunkowskazu? Korzystać tylko z tego prawego czy także z lewego? Rozwiewamy wątpliwości.

- Kierunkowskaz jest jedynym sposobem na komunikowanie się pomiędzy uczestnikami ruchu drogowego. To właśnie kierunkowskazem informujemy innych kierujących o zamiarze zmiany kierunku czy pasa ruchu. Jeżeli używamy go zbyt rzadko, nie "rozmawiamy" z innymi osobami, a co za tym idzie, zmniejsza się przepustowość skrzyżowania. Obowiązek wyraźnego sygnalizowania zawczasu jest uregulowany przepisami, a dokładnie art. 22 ust. 5 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Zdecydowanie częstsze użycie kierunkowskazów niż jego "oszczędzanie", np. przy zjeździe ze skrzyżowania o ruchu okrężnym, wpłynie korzystniej na komunikację pomiędzy kierowcami - tłumaczy Roman Nowak, dyrektor Pomorskiego Ośrodka Ruchu Drogowego.

Art. 22, ust. 5: Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać sygnalizowania niezwłocznie po wykonaniu manewru

Przed opuszczeniem ronda kierowca ma obowiązek odpowiednio wcześnie użyć prawego kierunkowskazu w celu zasygnalizowania innym uczestnikom ruchu chęci zjazdu. Należy włączyć kierunkowskaz przed docelowym zjazdem, ale już po minięciu zjazdu poprzedzającego. Zbyt szybkie użycie prawego kierunkowskazu może wprowadzić innych kierujących w błąd, a w konsekwencji doprowadzić nawet do kolizji.

A co w przypadku, gdy znajdujemy się na rondzie dwupasmowym, na wewnętrznym pasie ruchu i zbliżamy się do docelowego zjazdu? W pierwszej kolejności należy zasygnalizować innym uczestnikom ruchu chęć zmiany pasa ruchu, a następnie ponownie włączyć prawy kierunkowskaz i opuścić rondo wybranym zjazdem. Zmieniajmy pas ruchu z należytym wyprzedzeniem, a nie na ostatnią chwilę, tuż przed samym zjazdem. Co ważne, zmieniając pas ruchu, mamy obowiązek ustąpić pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie, na który chcemy wjechać.

Niektórzy kierowcy, planując opuszczenie ronda przedostatnim albo ostatnim zjazdem, w celu upłynnienia ruchu kurtuazyjnie sygnalizują swój zamiar włączeniem lewego kierunkowskazu zaraz po wjechaniu na skrzyżowanie o ruchu okrężnym. I teraz nasuwa się pytanie, czy użycie lewego kierunkowskazu na rondzie jest poprawnym zachowaniem? Co do zasady jest to czynność zbędna.


- Włączanie na rondzie kierunkowskazu w lewo, w celu zakomunikowania zamiaru skrętu w lewo, nie można traktować jako wykroczenia. W przypadku zmiany pasa ruchu oraz opuszczania ronda użycie kierunkowskazu jest obowiązkowe. Za niestosowanie się do tej zasady przy jednoczesnym utrudnianiu lub tamowaniu ruchu poprzez niesygnalizowanie lub błędne sygnalizowanie manewru, taryfikator przewiduje mandat w wysokości 200 zł i 2 punkty karne. Kiedy z powodu braku sygnalizowania zamiaru zjazdu z ronda nie dochodzi do utrudniania i tamowania ruchu, mamy tu do czynienia również z wykroczeniem i nieprzestrzeganiem przepisów art. 22 ust.1 pkt. 5 Prawa o ruchu drogowym. Artykuł ten mówi między innymi o tym, że kierujący pojazdem jest zobowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu. Wtedy na kierującego funkcjonariusz może nałożyć mandat w wysokości od 20 do 500 zł - wyjaśnia nadkom. Magdalena Ciska z Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Gdańsku.

Czytaj także: Kolizja na rondzie - PORD i policja widzą ją inaczej