stat

Nieszablonowe folie. Do wyboru, do koloru

14 maja 2016 (artykuł sprzed 3 lat)
Michał Jelionek

Od kilku lat trójmiejskie firmy specjalizujące się w oklejaniu aut folią przeżywają istne oblężenie. Ta forma upiększenia samochodu albo po prostu zabezpieczenia powłoki lakierniczej cieszy się w Polsce niesłabnącą popularnością. Przedstawiamy wam kilka oryginalnych, nieco zwariowanych i z całą pewnością rzucających się w oczy realizacji.



Perłowe, metalizowane, satynowe, matowe, imitujące stal, aluminium, chrom czy karbon, a do tego niekończąca się lista barw - wybór folii, w które możemy "odziać" nasz samochód jest przeogromny.

Tak naprawdę folia daje możliwość spersonalizowania unikatowego wyglądu auta bez absolutnie żadnych ograniczeń. Chcemy żeby nasz pojazd wyglądał jak jeżdżący komiks albo zdezelowany, pokryty rdzą wrak? Nie ma problemu, fachowcy stworzą dosłownie każdy projekt folii, wedle życzenia i kaprysu klienta.

Klientów decydujących się na zmianę koloru swojego auta przy użyciu specjalistycznej folii można podzielić na dwie grupy.

- Pierwszą z nich są osoby, którym znudził się obecny kolor samochodu i chcą odmienić jego wygląd bez żadnej ingerencji w fabryczne lakierowanie. To również klienci, którzy kupują auta używane lub stockowe, ale nie odpowiada im kolor samochodu. Dla takich osób zazwyczaj przygotowujemy propozycje folii w kolorach zbliżonych do tych dostępnych fabrycznie, aby auto nie różniło się od modeli lakierowanych - tłumaczy Marcin Zawisza z ColourChange Gdynia.
Czytaj także: Folia alternatywą dla lakieru?

Drugą grupę klientów stanowią osoby, które nie przepadają za sztampą i wybierają odznaczające się, odważne i nieco wyzywające barwy.

- Dla tych ludzi oklejenie jest formą ekstrawagancji, a najważniejszym celem zmiany koloru jest wyróżnienie auta z tłumu oraz nadanie mu wyjątkowego charakteru. Tu z pomocą przychodzą nam wszystkie folie o nietypowych kolorach, matowe, imitujące włókno węglowe, szczotkowaną stal czy chrom - dodaje.
Jeszcze inni stawiają na praktyczność, bo nie zapominajmy, że folia to nie tylko wygląd. Wielu klientów okleja swoje auta specjalistyczną, przezroczystą folią poliuretanową.

- Poza designem folia doskonale zabezpiecza fabryczny lakier. Ponadto foliowanie auta jest procesem całkowicie odwracalnym. W dowolnym momencie, np. szykując auto do sprzedaży, możemy powrócić do oryginalnego koloru auta - wyjaśnia Paweł Szaflicki z aplikatorzy.pl.
Pełne ofoliowanie samochodu - w zależności od jego wielkości, kształtu nadwozia, projektu oraz rodzaju użytej folii - trwa z reguły od trzech dni do nawet dwóch tygodni.

- Ostatnim krzykiem mody są chromy, a nowością są folie w kolorach satynowego chromu. Taki rodzaj folii - ze względu na swoją sztywną strukturę - bardzo ciężko się układa. Dlatego położenie takiej folii wymaga ogromnej wiedzy, umiejętności, odpowiednich kwalifikacji oraz czasu - wyjaśnia Piotr Niestrawski z oklejone.com.
Folie imitujące chrom oprócz tego, że są najmodniejsze, są również bardzo drogie i plasują się tuż obok folii tworzonych na indywidualne zamówienie. Materiały przygotowywane według koncepcji klienta wymagają rozrysowania projektu, który zapewni najwyższą trwałość wysokiej jakości druku na dedykowanych foliach oraz laminowanie w celu przedłużenia żywotności folii.

Oklejanie aut w Trójmieście

- Modne staje się również oklejanie aut w stylu wyścigowym, nawet w przypadku samochodów, które niewiele mają wspólnego z wyścigami. Generalnie bardzo często style są przeplatane między sobą. Mamy kilku grafików, z którymi współpracujemy i dzięki temu jesteśmy w stanie stworzyć dowolną wizję klienta, którą następnie przenosimy na auto. A pomysły klientów bywają bardzo różne - dodaje Szaflicki.
- Jest bardzo dużo osób, dla których samochód oznacza coś więcej niż tylko kawałek blachy. Przez dodawanie nawet drobnych akcentów z folii personalizujemy samochód pod siebie, według własnego gustu. Jednym się to podoba, a drugim nie, ale przecież o tym się nie dyskutuje - zakończył Niestrawski.
Najbardziej skomplikowane realizacje mogą kosztować nawet 25-30 tys. zł netto. Dla porównania, standardowa zmiana koloru auta to wydatek rzędu 3-5 tys. zł netto. Ceny z reguły ustalane są indywidualnie.

W artykule zaprezentowaliśmy kilkanaście realizacji trójmiejskich firm. Sami oceńcie: hit czy kit?