Nowy Ford Kuga: spora metamorfoza

29 czerwca 2020, 12:00
Michał Jelionek

Całkiem niedawno mieliśmy okazję przetestować debiutanta w ofercie Forda - crossovera Pumę, który szturmem wjechał na polski rynek. Teraz przyszła kolej na następną - zdecydowanie ważniejszą w perspektywie globalnego rynku - nowość amerykańskiego producenta. To trzecia generacja bardzo popularnego Forda Kugi. Poznajcie ją.



Focus i Fiesta to dwa modele Forda, które od lat odgrywają bardzo ważne role w europejskiej motoryzacji. W skali globalnej to jednak Kuga wespół z modelem Escape, czyli swoim bliźniakiem produkowanym na rynek amerykański, może niebawem stać się najważniejszym reprezentantem Forda na świecie. To dość zaskakujące, ale takie są fakty, bo przecież aktualnie w motoryzacji króluje segment SUV-ów i nie zanosi się, żeby w najbliższych latach ten trend się zmienił.

Kuga, która na motoryzacyjnym rynku zadebiutowała w 2008 roku, doczekała się trzeciej odsłony. I już na pierwszy rzut oka widać, że projektanci Forda postanowili zerwać z dotychczasowymi liniami, charakterystycznymi dla dwóch pierwszych generacji. Nowa Kuga znacznie upodobniła się do odświeżonych modeli Forda. Pojawiła się duża atrapa chłodnicy i owalne reflektory LED, które wyraźnie przypominają te z Focusa. Podobnie zresztą jest z tylnymi lampami. Trzeba przyznać, że design nowej Kugi robi robotę.

Salony samochodowe w Trójmieście


Nowa Kuga jest pierwszym SUV-em Forda, który został zbudowany na nowoczesnej platformie C2, którą wcześniej wykorzystano przy produkcji mocno chwalonego Focusa. Dzięki nowej płycie podłogowej Kuga zyskała kilka centymetrów, co jest odczuwalne w kabinie. W porównaniu do poprzedniej generacji jest o 8,9 cm dłuższa, o 4,4 cm szersza i ma o 2 cm większy rozstaw osi. Jest też o 2 cm niższa. Udało się także "zrzucić" 90 kg i powiększyć przestrzeń bagażową o 67 l.

4613 mm - tyle długości mierzy Kuga. A to oznacza, że od sporej części swoich konkurentów jest zdecydowanie dłuższa. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że Kuga ze swoimi nowymi wymiarami mogłaby spokojnie aspirować do klasy większych SUV-ów.

Czytaj także: Ford Puma przeobraził się z coupe w crossovera



Wnętrze nowej Kugi to niemal kopia kabiny Focusa. Zaraz po wejściu w oczy rzuca się sporej wielkości ekran centralny o przekątnej 8 cali, odpowiedzialny za obsługę multimediów (radioodtwarzacz z SYNC 3, DAB+, nawigacja satelitarna i system nagłośnienia B&O). System oczywiście jest kompatybilny z Apple CarPlay oraz Android Auto. Drugi, ponad 12-calowy ekran znajduje się przed oczami kierowcy i pełni funkcję tablicy zegarów.

Na pokładzie Kugi znajduje się także wbudowany modem FordPass Connect, który umożliwia połączenie i transfer danych (bezprzewodowa łączność nawet dla 10 urządzeń). A dzięki aplikacji zapewnia szereg powiązanych usług, jak chociażby zdalne lokalizowanie auta, otwieranie i zamykanie drzwi, uruchamianie silnika, a w przypadku hybryd Plug-in sprawdzi poziom naładowania baterii.

Samo wnętrze nie powala, ale zostało wykonane z przyzwoitej jakości materiałów. Można się z nim polubić. Kuga oferowana jest w kilku wersjach wyposażenia: Trend, Titanium, Titanium X, ST-Line, ST-Line X i Vignale. Testowany egzemplarz posiada niemal najbogatsze wyposażenie ST-Line X.

Najnowocześniejsze systemy bezpieczeństwa w nowych modelach to już żadne zaskoczenie. Na pokładzie Kugi jedną z nowości jest system Pre-Collision Assist z funkcją wykrywania pieszych, rowerzystów czy innych pojazdów. System w sytuacji podbramkowej w porę ostrzeże kierowcę, a jeśli ten nie zareaguje, wówczas automatycznie zacznie hamować. Zmniejszy to skutki lub całkowicie zapobiegnie zderzeniu.

Listę systemów bezpieczeństwa uzupełniają m.in. system monitorowania martwego pola z funkcją ostrzegania o pojazdach nadjeżdżających z prawej lub lewej strony podczas manewru wyjazdu tyłem z miejsca parkingowego, adaptacyjny tempomat, asystent utrzymujący pojazd w pasie ruchu, system monitorowania koncentracji kierowcy czy asystent parkowania.

Pod maską testowanego egzemplarza pracuje dwulitrowy diesel EcoBlue o mocy 150 KM (370 Nm maksymalnego momentu obrotowego), który otrzymał elektryczne wsparcie. Niewielkich rozmiarów silnik elektryczny pełni rolę alternatora i rozrusznika, korzystając z instalacji 48V. Niewątpliwą zaletą "miękkiej hybrydy" jest możliwość odzyskiwania energii podczas wytracania prędkości, a następnie wykorzystywanie jej do ładowania zestawu akumulatorów litowo-jonowych. Zmagazynowana w akumulatorach energia wykorzystywana jest także przy wspomaganiu momentu obrotowego oraz do zasilania elektrycznego osprzętu auta.

Silnik został zestrojony z sześciobiegową skrzynią manualną. Kuga od 0 do 100 km/h przyspiesza w 9,6 s, a prędkość maksymalna wynosi 194 km/h. Podczas jazd testowych średnie spalanie przednionapędowej Kugi w cyklu mieszanym oscylowało w granicach 8 litrów paliwa na 100 km.

To, co mi osobiście nie do końca spodobało się w tym samochodzie, to prowadzenie. Momentami odnosiłem wrażenie, że układ kierowniczy nie jest zbyt precyzyjny. Kilka tygodni wcześniej testowałem nową Pumę i muszę przyznać, że mniejszy crossover prowadził się lepiej od Kugi.

Cennik nowego Forda Kuga startuje od kwoty 104 900 zł. Egzemplarz udostępniony do jazd testowych przez firmę FordStore Euro-Car z Gdyni został wyceniony na kwotę 168 tys. zł.

Czy podoba ci się nowy Ford Kuga?
51%

tak

24%

może być

25%

nie

zakończona

łącznie głosów: 440