stat

Pojechali do ślubu... autobusem miejskim

24 września 2019, 14:00
mJ

Limuzyną, zabytkowym kabrioletem, ścigaczem, a może dorożką? To tylko niektóre z długiej listy pojazdów, którymi na ceremonie zaślubin dojeżdżają młode pary. Nieco inną wizję miała młoda para z Gdyni (już małżeństwo), która na własny ślubu pojechała miejskim autobusem.



Bohaterami tego artykułu są Monika Tomasiewicz i Michał Głodowski, którzy w miniony weekend zawarli związek małżeński. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że do ślubu wybrali się miejskim autobusem, który - codziennie kursując ulicami Gdyni - przewozi tysiące pasażerów.

Wybór pojazdu nie może dziwić, bo świeżo upieczeni małżonkowie na co dzień pracują w Przedsiębiorstwie Komunikacji Autobusowej w Gdyni. Oboje są kierowcami.

By tradycji stało się zadość, pan młody najpierw zaparkował autobus przed domem rodziców swojej wybranki, a następnie w roli szofera zawiózł swoją wybrankę do kościoła św. Andrzeja Boboli w Gdyni, gdzie odbyła się ceremonia zaślubin.

Po sakramentalnym "tak" za kółkiem usiadła pani Monika.

Młodej parze życzymy wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia. No i szerokości!

Oryginalne auta do ślubu - hit czy kit?


Czym jechałe(a)ś do własnego ślubu?
67%

samochodem osobowym

2%

dorożką

2%

motocyklem

9%

nietypowym pojazdem

20%

nie jechałe(a)m, poszliśmy piechotą

zakończona

łącznie głosów: 1671

mJ