stat

Przyciemnianie szyb to pożyteczny zabieg?

19 marca 2015 (artykuł sprzed 5 lat)
Michał Jelionek

Wypasione samochody należące do szemranych właścicieli, limuzyny delegatów czy polityków, ekskluzywne pojazdy celebrytów, a nierzadko również auta po przejściach, czyli "wiejskim tuningu" - tak, to tylko niektóre łatki przypisane pojazdom z przyciemnionymi szybami. To jednak przeszłość, a my postaramy się obalić mit i wszelkie stereotypy, a tym samym udowodnić, że ciemne szyby nie są elementem kiczu. To raczej ciekawy, designerski i - co najważniejsze - pożyteczny dodatek.



Czy to jest legalne?

W zasadzie wraz z początkiem pojawienia się na polskim rynku możliwości przyciemnienia szyb we własnym samochodzie - automatycznie pojawiły się spore kontrowersje, a główne z nich dotyczyły legalności takowego zabiegu. Rozwiewamy wszelkie wątpliwości i zapewniamy, że oklejanie szyb naszego auta jest w pełni legalne, jednak musimy trzymać się pewnych zasad.

- Przyciemnianie jest oczywiście zgodne z przepisami. Materiały, z których korzystamy posiadają atesty Instytutu Ceramiki i Materiałów Budowlanych. To główny wymóg. Pamiętajmy o kluczowej zasadzie: przy oklejaniu musimy zachować 180 stopni pola widoczności kierowcy. Stopień przyciemnienia tylnych szyb nie ma żadnego znaczenia - tłumaczy Dariusz Mrozkowiak z firmy przyciemniamy.pl.

Zachowanie odpowiedniej, bezpiecznej widoczności kierowcy to klucz to sukcesu. Innymi słowy oznacza to tyle, że zabronione jest oklejanie czołowej oraz przednich bocznych szyb auta. Dodajmy, że ustawowo przednia szyba powinna zachować przepuszczalność światła na poziomie 75 proc., natomiast przednie boczne nie mniejszą niż 70 proc. Możemy zatem przyciemniać pozostałe szyby pojazdu, ale ten - co jest raczej formalnością - musi być wyposażony w lusterka boczne.

- W przeszłości wielu kierowców decydowało się na oklejanie wszystkich szyb, co jest oczywiście niezgodne z przepisami. Dzisiaj taki samochód nie przeszedłby przeglądu okresowego. Kilka, kilkanaście lat temu policjanci czy stacje diagnostyczne nie dysponowały odpowiednimi miernikami, a pomiary dokonywane były raczej "na oko". Nie można mówić, że aktualnie posiadają nadzwyczajny sprzęt. Jeśli jednak szyby budzą wątpliwości funkcjonariuszy, wówczas auto wysyłane jest na specjalistyczne badanie, a kierowcy odbierany jest dowód rejestracyjny - wyjaśnia Wojciech Samiło, właściciel firmy Artfolplus.

Dodajmy, że w dzisiejszych czasach w zasadzie wszystkie auta, które zjeżdżają z taśmy produkcyjnej mają fabrycznie przyciemnione szyby (czołowa - 25 proc., a przednie boczne - 30 proc.).

Dlaczego warto przyciemnić szyby?

Zalet tego typu zabiegu jest przynajmniej kilka. Zacznijmy od komfortu. Folia, którą nakłada się na szybę posiada właściwości termoizolacyjne. Gdy żar leje się z nieba naszym zbawieniem jest klimatyzacja, którą efektywnie wspomagają przyciemnione szyby. Ich rola jest prosta - zatrzymują wewnątrz auta przyjemny chłód, ale również sprawiają, że kokpit będzie nagrzewać się w znacznie mniejszym stopniu. Dobrej jakości folia zmniejsza o ponad 60 proc. nagrzewanie wnętrza. To również ochrona przed szkodliwymi promieniami UV. Z kolei w sezonie zimowym oklejone szyby zatrzymają wewnątrz auta więcej ciepła. Przyciemnione szyby pozwalają również na zachowanie większej prywatności.

- Tak naprawdę folia, którą montuje się na szybie, została stworzona na potrzeby rynku. Zyskała ogromną popularność w zachodniej części Stanów Zjednoczonych, gdzie często temperatury są wręcz nieznośne. Folia działa niczym okulary przeciwsłoneczne. Dzięki temu ostre promienie słońca nie rażą pasażerów, w szczególności tych najmłodszych, ale również nie denerwują zwierząt. Folia jest trochę jak filtr blokujący szkodliwe promienie - dodaje Samiło.

Nieco pomijaną zaletą stosowania folii przyciemniających jest ochrona przed blaknięciem wszystkich elementów tapicerki i kokpitu auta.

Trójmiejskie firmy, które przyciemnią szyby w twoim aucie

Ponadto, folia przyklejona do szyby spełnia rolę ochronną. W momencie wypadku czy mniejszej stłuczki, w wyniku której ucierpi szyba, mamy pewność, że pasażerowie nie zostaną zranieni odłamkami szkła. Montowana od wewnątrz folia jest niczym tarcza, a szyba zamiast rozlecieć się w drobny mak, co najwyżej wypadnie w całości. Poza tym, przyciemnione szyby to doskonały efekt wizualny, nadający samochodowi charakter i ciekawy design.

Kto "ściemnia"?

Tak jak już wspomnieliśmy na wstępie, przyciemniane szyby w aucie to nie tylko domena samorządowców, gwiazd czy po prostu osób, które mają coś do ukrycia. Dzisiaj coraz więcej kierowców decyduje się na stylistyczną modyfikację swojego pojazdu. Jest to zabieg niedrogi, a wyraźnie wpływający na estetykę samochodu.

- Co ciekawe, największą grupą klientów są kierowcy posiadający małe dzieci. Raz, że oklejona szyba robi się bardziej bezpieczna. W razie uderzenia, szyba trzyma się folii. Dwa, nawet do 70 proc. ogranicza nagrzewanie. A trzy, przyciemniona szyba najzwyczajniej lepiej wygląda. To duży komfort i ciekawy wygląd - dodaje Mrozkowiak.

Czytaj także: Folia alternatywą dla lakieru?

Jedną z większych grup przyciemniających szyby w swoich autach są właściciele firm budowlanych. Powód jest prosty. Sprzęt przechowywany w busie bardzo często przewyższa wartość samego pojazdu. Zatem ciemne szyby, działające porównywalnie do lustra weneckiego, zdecydowanie zwiększają ochronę narzędzi przed kradzieżą.

- Szyby przyciemniają również osoby, które najzwyczajniej pragną poczuć się nieco anonimowo. Od początku mojej pracy zauważyłem, że klienci, którzy raz okleją samochód, każdorazowo powracają do nas przy okazji zakupu nowego auta. Właściciele pojazdów bardzo szybko przekonują się do jakże praktycznego rozwiązania - zdradza Samiło.

Ile to kosztuje?

Tak naprawdę rozpiętość cen jest dosyć duża. Wszystko zależy od liczby oklejanych szyb, typu pojazdu, stopnia trudności demontażu, wielkości i krzywizny tylnej szyby oraz oczywiście jakości folii. Ceny wahają się od 400 do 1000 zł. Przykładowo, zlecając specjalistom przyciemnienie szyb w Skodzie Octavii w wersji kombi zapłacimy około 400-500 zł. Zazwyczaj renomowane firmy nakładają na swoje usługi 5-letnią gwarancję. Niektóre zakłady zapewniają nawet dożywotnią gwarancję.

Nie zalecamy wyboru tanich "fachowców", bo - jak zwykle to bywa - możemy stracić więcej niż zyskać. Oczywiście, tego typu operację możemy wykonać również samodzielnie, w zaciszu własnego garażu. Odradzamy jednak. Nieprofesjonalne nałożenie folii często kończy się wysypem bąbli czy "zmarszczkami" na powłoce. Przyciemnianie szyb nie jest rzemiosłem łatwym, zatem o spartaczenie pracy nietrudno. Jak mawiają eksperci: 80 proc. sukcesu to kompetentny montaż.

- Żeby skutecznie i trwale nałożyć folię na szybę, trzeba przejść odpowiednie szkolenia. Proces przyciemniania szyb jest dość skomplikowany. Oprócz doświadczenia i metody przyciemniania szyb, bardzo istotnym elementem montażu folii jest zachowanie czystości. Jeżeli między szybę a folię dostanie się kurz czy inne pyły - ta praca będzie wykonana niekompetentnie - wyjaśnia Joanna Sokołowska, właścicielka Auto-Szyby.

Czytaj także: Odprysk na szybie. Wymiana czy naprawa?

Nowoczesne auta często i gęsto wyróżniają się niesztampowymi liniami karoserii. Dlatego też cenę usługi mogą windować skomplikowane kształty tylnej szyby. W zależności od gabarytów auta oraz zakładu, realizacja usługi trwa od 2 do 6 godzin.

- Często widuję na ulicach auta oklejane samodzielnie przez osoby nie mające o tym zielonego pojęcia. Zamiast dodawania estetyki, niestety, ale takie pojazdy szpecą drogi. Tacy ludzie za niewielką kwotę kupują folię, doszkalają się przez internet, a następnie próbują swoich sił. Podpowiem, że nie wystarczy folii jedynie podgrzać i położyć na mokro. Efekty samodzielnego przyciemniania są najczęściej tragiczne - przestrzega Samiło.

Klamka zapadła. Zdecydowaliśmy się na oklejenie szyb naszego pojazdu, teraz pora na wybór odpowiedniej folii. Głównymi parametrami charakteryzującymi folię są: przepustowość światła, stopień przyciemnienia, poziom odbicia i kolor. Przede wszystkim powinniśmy zwrócić uwagę na poziom przepuszczalności światła.

Bardzo często firmy specjalizujące się przyciemnianiem szyb oferują nam 5 stopni przyciemnienia: 50, 70, 80, 88 i 95 proc. Dodajmy, że cena nie jest zależna od poziomu przezierności. Dla bardziej wymagających klientów, istnieje możliwość zamontowania folii o niespotykanych kolorach: czerwonym, zielonym, niebieskim czy żółtym.

Każdy renomowany zakład po zrealizowaniu zlecenia przyciemniania szyb w naszym aucie powinien wydać nam stosowne świadectwo o instalacji. Warto takowy atest - w razie policyjnej kontroli - wozić w schowku auta.

Jak nie folia to...

Tylko teoretycznie alternatywą dla folii jest metoda piecowa, którą stosuje się przy szybach aut zjeżdżających z taśm produkcyjnych w fabrykach. To bardzo czasochłonna i kosztowna operacja (nawet 1500 zł), która polega na metalizacji szkła tlenkami tytanu. Dlatego też w naszym kraju ze świecą szukać fachowców w tej dziedzinie. Nikt w zasadzie nie podejmuje się takich prac, bo jest to zwyczajnie nieopłacalne. Nie ma popytu na tego typu usługę. Kierowcy wybierają folię, która w porównaniu do przyciemniania piecowego jest zabiegiem odwracalnym. Folię w dowolnym momencie możemy usunąć.
Co myślisz o przyciemnianiu szyb w aucie?
37%

jestem zwolennikiem, to bardzo pożyteczne rozwiązanie

19%

może być, to ozdobnik nadający charakteru samochodowi

9%

ciekawy efekt, ale raczej nie dla mnie

35%

to obciach, oklejanie szyb kojarzy mi się jednoznacznie z "wiejskim tuningiem"

zakończona

łącznie głosów: 317