stat

Trójmiejski Ikarus pojedzie na norweski Nordkapp

15 lipca 2013 (artykuł sprzed 6 lat)
Bawo, Mart, Ps

Ten Ikarus po odsłużeniu 28 lat w komunikacji miejskiej, część emerytury spędzi na rajdzie "Złombol"



To ekstremalny rajd i ekstremalna wyprawa. Rajd "Złombol" to impreza dla prawdziwych twardzieli, nie bojących się podróży na norweski Nordkapp. Brzmi zwyczajnie? Pod warunkiem, że nie jedzie się Ikarusem z 1985 roku albo 17-letnim Polonezem.



Rajd pod swojską nazwą "Złombol" wymyślili - jak sami o sobie mówią - entuzjaści i indywidualiści. Spośród różnych pomysłów wybrali jeden - kupić samochody z krajów dawnego Bloku Wschodniego i pojechać nimi bardzo daleko.

Założenie: ilość kilometrów miała zdecydowanie przekraczać możliwości techniczne pojazdów.

Zwariowany pomysł przerodził się w czyn już kilka lat temu, dlatego tegoroczna edycja "Złombola" będzie już siódmą. Uczestnicy rajdu startowali już z Katowic (rajd zaczyna się na Śląsku, skąd pochodzą jego pomysłodawcy) do Monaco, na arktyczne koło podbiegunowe, do Azji, do szkockiego jeziora Loch Ness czy do Archaia Olympia w Grecji.

Co roku rośnie liczba uczestników: W 2007 r. w wyprawie wzięli udział tylko organizatorzy. Rok później uczestników było 13, potem 21, a dalej już poszło. W ubiegłym roku na starcie rajdu stanęło 206 pojazdów i 609 osób.

"Trzeba mieć świadomość, że "Złombol" nie jest zorganizowaną wycieczką zadbanych aut. "Złombol" to nie są wakacje w komfortowym hotelu z katalogu waszego zaufanego biura podróży" - uczciwie przestrzegają na stronie internetowej imprezy organizatorzy.

"Złombol" jest ekstremalną wyprawą bez jakiegokolwiek wsparcia ze strony organizatorów! Nie ma mechaników, nie ma assistance, nie ma lawety, nie ma psychologa, nie ma części, a sprzęt, którym jedziemy jest stary i zmęczony! Nie zapewniamy wodzireja, niańczenia, rozpatrywania skarg i zażaleń, demokracji, wygodnych noclegów ani dobrej pogody."

W tegorocznej edycji rajdu, która wiedzie przez Katowice, Warszawę, Suwałki, Litwę, Łotwę, Estonię, Finlandię, aż na daleki Nordkapp w Norwegii, weźmie udział także trójmiejska drużyna, która pojedzie Ikarusem z 1985 roku.

Po wyczerpującej służbie w gdańskiej komunikacji miejskiej, Ikarus stał się własnością Łukasza Staniszewskiego, który przywrócił mu dawną świetność. Budzący sentyment autobus mogliśmy już oglądać podczas trójmiejskich pikników komunikacyjnych oraz motoryzacyjnych jako Kultowy Ikarus.

- Na co dzień zajmujemy się organizacją przewozów. Jednak udział w tak długim rajdzie to coś zupełnie innego, to prawdziwie ekstremalne wyzwanie. Nie można więc było czegoś takiego nie spróbować - tłumaczy Michał Kowalski, uczestnik wyprawy.

Zgodnie z "regulaminem" rajdu, ekipa Kultowego Ikarusa całkowicie zdana na siebie, pokona komunikacyjnym zabytkiem ponad sześć tysięcy kilometrów. Początek tegorocznego "Złombola" już 10 sierpnia, powrót gdańska ekipa planuje nie później niż 18 sierpnia.

Załoga Ikarusa nie jest jedyną, która będzie reprezentować Trójmiasto w tym nietypowym rajdzie. Czteroosobowa drużyna wyruszy na wyprawę do Norwegii Polonezem 1,6 GLi z 1996 roku.

- Z umowy sprzedaży wynika, że pierwszymi właścicielami samochodu było małżeństwo z Gdyni z roczników 1930 oraz 1933. Auto w dobrym stanie, z przebiegiem niecałych 51 tys. km. W tym momencie jest jest jeszcze w końcowej fazie przygotowań u mechanika - informuje Mateusz Szreder.

Trójmiejscy uczestnicy wyprawy cały czas szukają też ofiarodawcy, który wesprze śląskie domy dziecka. Bo oprócz dobrej zabawy, impreza ma również cel charytatywny. W zamian za pomoc dzieciom, Ikarus zareklamuje ofiarodawcę na czas rajdu, na całej swojej tylnej szybie. Do ekipy Ikarusa mogą też jeszcze dołączać chętni do udziału w wyprawie. Szczegóły można znaleźć w wydarzeniu na FB pod hasłem "Złombol" lub pisząc na adres: ikarus280@poczta.onet.pl

Bawo, Mart, Ps