VW Arteon: teraz także zgrabne kombi

9 listopada 2020 (artykuł sprzed 1 roku)
Michał Jelionek
Najnowszy artukuł na ten temat Odświeżony Jeep Compass: sporo się zmieniło
Nowy Volkswagen Arteon Shooting Brake. Więcej zdjęć (23)

Nowy Volkswagen Arteon Shooting Brake.

fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl

Nowy Volkswagen Arteon Shooting Brake.

fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl

Jego debiut w 2017 r. przyniósł marce Volkswagen spory powiew świeżości. Mowa oczywiście o Arteonie w klasycznej wersji Fastback. Teraz, po trzech latach od premiery model przeszedł kurację odmładzającą, a dodatkowo w trójmiejskich salonach zadebiutowała wersja Shooting Brake, czyli kombi.



Tak naprawdę ten rok dla Arteona przyniósł sporo zmian, bo po pierwsze - po trzech latach od premiery model przeszedł kurację odmładzającą, a po drugie - w ofercie pojawiła się wersja kombi.

Zacznijmy może od tego, co zmieniło się w Arteonie po faceliftingu. W wyglądzie zewnętrznym zastosowano kilka kosmetycznych zmian, a te najbardziej widoczne to LED-owa listwa na grillu, która łączy przednie reflektory, a także przestylizowane lampy z tyłu. Zmiany jak najbardziej na plus. Świetlna listwa wygląda interesująco, nieco futurystycznie, podobnie zresztą jak tylne oświetlenie.

Ku niezadowoleniu wielu miłośników modelu - niestety, ale z oferty zniknął flagowy kolor nadwozia starszego Arteona, czyli złocista kurkuma. Teraz firmowymi kolorami odświeżonego modelu są czerwony "Kings Red" i niebieski "Kingfisher".

Zdecydowanie więcej zmian zaszło we wnętrzu Arteona. Pojawiła się m.in. nowa kierownica z panelami dotykowymi zamiast standardowych przycisków. Do działania tych dotykowych płytek trzeba się przyzwyczaić. Szczególnie do uczucia wibracji po zatwierdzeniu danej funkcji.

Warto również dodać, że teraz nowe koło kierownicy jest pojemnościowe. Co to znaczy? A no to, że systemy bezpieczeństwa wykrywają, gdy kierowca nie trzyma rąk na kierownicy.

Nowy jest także panel klimatyzacji, który zastąpił klasyczne pokrętła. Jest intuicyjny, a obsługuje się go - podobnie zresztą, jak funkcje na kierownicy - przy pomocy panelu dotykowego.

Projektanci zmienili również nawiewy, boczki drzwi (pojawiła się ciekawa iluminacja świetlna) oraz cyfrowe zegary. Pojawiły się także nowe, wygodniejsze fotele w pierwszym rzędzie. Pozbyto się za to analogowego zegara nad ekranem multimedialnym.

Zmianą na lepsze jest nowy system audio marki Harman Kardon. Trzeba wyraźnie zaznaczyć, że nowe nagłośnienie brzmi zdecydowanie lepiej od opcjonalnych głośników marki Dynaudio z poprzedniego Arteona.

Trójmiejskie salony samochodowe


Najważniejsza różnica między Fastbackiem a Shooting Brake to wcale nie pojemność bagażnika (zaraz się zdziwicie), a wolna przestrzeń nad głowami pasażerów drugiego rzędu. Mocno opadająca linia dachu w standardowym Arteonie może doskwierać wyższym osobom. W kombi dach nad tylną kanapą jest poprowadzony wyżej o około 5 cm, co na pewno wpływa na komfort podróżnych. Przy okazji wspomnę także, że w drugim rzędzie nic się nie zmieniło - nadal jest bardzo dużo wolnej przestrzeni na nogi.

Wracamy do pojemności bagażnika, która w Arteonie Fastback wynosi 563 l. I teraz nastąpi zapowiadane zdziwienie, bo kufer Shooting Brake'a - do poziomu rolety - jest o... 2 l większy. Różnica niezauważalna. Po demontażu roletki pojemność bagażnika już po sam dach wynosi 595 l. Za przestrzenią bagażową kombi przemawia przede wszystkim możliwość przewożenia dłuższych i wyższych przedmiotów. Bagażnik jest po prostu bardziej foremny.

Pod maską testowanego egzemplarza pracuje 2-litrowy silnik benzynowy TSI o mocy 272 KM i 350 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Jednostka współpracuje z 7-stopniową skrzynią DSG, a moment obrotowy przekazywany jest na wszystkie koła (4MOTION). Sprint do "setki" trwa 5,8 sekundy, natomiast prędkość maksymalna została ograniczona elektronicznie do 250 km/h. Średnie spalanie podczas jazd testowych w cyklu mieszanym oscylowało w granicach 12,7 l paliwa na 100 km.

Jak jeździ odświeżony Arteon? Podobnie jak starsza wersja. Nie widzę różnicy. Kombi jest dynamiczne, ma bardzo dobrze zestrojone zawieszenie (regulowane w zależności od trybów jazdy), a do tego jest ciche. Głośno, i to wyraźnie, robi się wyłącznie w trybie "sport". Sztuczny dźwięk ma imitować brzmienie rasowego auta sportowego, ale zamiast przyjemnego dźwięku... w kabinie jest po prostu hałas.

Cennik odświeżonego Arteona Shooting Brake startuje od kwoty 150 590 zł. Fastback jest tańszy o 6 tys. zł. Egzemplarz przeznaczony do jazd testowych posiada wersję wyposażenia Elegance i jest zdecydowanie droższy. Został wyceniony na kwotę 291 tys. zł.

Auto do jazd testowych użyczyła firma CityMotors Gdańsk.


Opinie (122) 3 zablokowane

  • Fajnie, że wnętrze jest bez wystającego tabletu (2)

    • 42 7

    • I to właśnie cenię w VW. W Audi, BMW czy Mercedesie strasznie nie podobają mi się te wystające ekrany.

      • 4 1

    • niedługo będą 52 calowe "tablety" także będzie trzeba kupić autko z otwieranym dachem, żeby to

      się pomieściło

      • 2 1

  • Nawet całkiem zgrabnie im to kombi wyszło

    • 19 10

  • Prawie 300k za VW ? (13)

    No to poszaleli

    • 76 2

    • Za kombi (7)

      Ale spójrz co ma konkurencja.

      Serio wygrał życie ktoś kto kupił nowe auto ze 2 lata temu, bo później ceny już ostro w górę.

      Skoda czy Seaty po 180k

      • 17 0

      • To prawda. Głupi Qashqai w salonie za 110 tys i to średnia wersja. Szaleństwo.

        • 11 0

      • (5)

        Nie ceny aut w górę tylko realna inflacja jest dobrze ponad 10 procent rocznie ale lemingi nie kumają.

        • 15 7

        • aż tak nie poszła do góry, euro po 4,5 więc trudno uzasadnić wzrost cen aut o 20% inflacją (2)

          tym bardziej że te same wersje wyposażeniowe są w Niemczech dużo droższe niż u nas. niedawno porównywali to Tiguan w wersji za 120 u nas, za Odrą kosztuje 136. Nie kumam tego.

          • 4 2

          • a Ty myślisz że inflacja to wzrost wartości euro ? (1)

            leming typowy

            • 3 2

            • nie, myślę za to że to ty jesteś leming

              inflacja nie poszła o 20%, bo gdyby tak było to Tiguan który 2 lata temu kosztował 104 nie kosztowałby teraz 106. Nie wszystkie auta zdrożały

              • 1 1

        • Inflacja ponad 10 procent? Skąd masz takie dane mistrzu?

          • 4 1

        • Tak nie do końca się to zgadza.

          • 0 0

    • Ceny nowych samochodów są absurdalne. (3)

      Jeszcze kilka lat temu za 291k można było kupić E-klasę lub Lexusa na wypasie, a nie VW.

      Realna wartość testowanej wersji to 150k. Podstawowowa pewnie ze 100.

      • 9 0

      • a po 3 latach spadek wartości o 60% (2)

        • 2 0

        • Kupujesz samochód jako lokatę kapitału?

          • 5 0

        • używane tostery też są dużo tańsze niż nowe

          tylko co z tego

          • 0 0

    • 12,7 l paliwa na 100 km.

      Ekologivzny i tani. Europejski szmelc.

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.