mHEV, HEV i PHEV - co oznaczają te hybrydowe skróty?

21 kwietnia 2020 (artykuł sprzed 1 roku)
mJ
Najnowszy artukuł na ten temat TOP10: elektryczne premiery roku 2021
Współczesną motoryzację można podzielić na trzy hybrydowe filary. Więcej zdjęć (6)

Współczesną motoryzację można podzielić na trzy hybrydowe filary.

fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl

Współczesną motoryzację można podzielić na trzy hybrydowe filary.

fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl

W ofertach dealerów samochodowych pojawia się coraz więcej modeli z napędami hybrydowymi. Nie są to już wyłącznie klasyczne, pełne hybrydy. Rodzajów tego alternatywnego napędu jest więcej, a sami producenci często korzystają ze skróconych nazw. Wyjaśniamy, co owe skróty oznaczają.



Kilkanaście lat temu, gdy hybrydy w naszym kraju nie były jeszcze popularne, ten niekonwencjonalny napęd kojarzył nam się z jednym modelem... Toyotą Prius. Obecne wygląda to zupełnie inaczej.

Hybrydowy rynek na przestrzeni ostatnich lat mocno ewoluował, pojawiły się nowe rozwiązania i bardziej zaawansowane technologie, a producenci oferują po kilka modeli wyposażonych w układy hybrydowe.

Dziś można przyjąć, że hybrydowa motoryzacja dzieli się na trzy główne filary.

Miękka hybryda (mHEV)



Miękka hybryda w modelu Volvo. Więcej zdjęć (6)

Miękka hybryda w modelu Volvo.

mat. prasowe Volvo

Miękka hybryda w modelu Volvo.

mat. prasowe Volvo

Łagodny układ hybrydowy (Mild Hybrid Electric Vehicle) to aktualnie bardzo często stosowane rozwiązanie w nowych modelach aut. Powód jest prosty: w związku z coraz to bardziej restrykcyjnymi obostrzeniami producenci aut zmuszeni są minimalizować emisję spalin w swoich modelach. Dlatego wymyślono stosunkowo prosty i niedrogi układ miękkiej hybrydy, dzięki któremu mogą obniżyć zużycie paliwa i emisji dwutlenku węgla na poziomie 10-15 proc.

- Miękka hybryda to wsparcie silnika spalinowego przez elektryczny w sytuacjach największego poboru paliwa. Instalacja elektryczna 48 V, która połączona jest z akumulatorem litowo-jonowym, ma za zadanie podnieść moc silnika, zwiększyć jego wydajność, zmniejszyć apetyt na paliwo i - co najistotniejsze - obniżyć emisję spalin. W tym układzie tradycyjny rozrusznik i alternator zostały zastąpione specjalnym modułem, który odpowiada za te wszystkie operacje. Energia odzyskiwana podczas hamowania jest magazynowana we wspomnianej baterii i wykorzystywana do wsparcia silnika oraz systemów elektronicznych - tłumaczy Michał Osowski, doradca ds. sprzedaży w salonie Volvo Drywa.

Pełna hybryda (HEV)



HEV (Hybrid Electric Vehicle) to pełny napęd hybrydowy. Zadebiutował w 1997 roku we wspomnianej wcześniej Toyocie Prius. Trzy lata po światowym debiucie pierwsza hybryda zawitała także do Europy. Od tamtego wydarzenia minęły dwie dekady, a protoplasta dziś korzysta z czwartej generacji tego napędu. Zresztą Toyota to synonim hybrydy. Dziś większość producentów ma w swojej ofercie chociażby jeden model z napędem HEV.

- Układ klasycznej hybrydy składa się z dwóch połączonych ze sobą źródeł napędu - silnika benzynowego i elektrycznego, a także z pojemnego akumulatora magazynującego energię. Współdziałanie tych trzech elementów sprawia, że hybryda odznacza się dużą oszczędnością paliwa. Kluczem współpracy jest zoptymalizowany przepływ energii między nimi. Silnik elektryczny odzyskuje energię z hamowania, natomiast podczas jazdy ze stałą prędkością przekazuje jej nadwyżki do akumulatora, aby powtórnie ją wykorzystać, np. podczas jazdy w korku. W ten sposób w ogóle nie trzeba ładować akumulatora hybrydowego, a zużycie paliwa jest ograniczone do minimum - wyjaśnia Jarosław Omelańczuk, kierownik działu sprzedaży w Toyota Walder.

Czytaj także: Napęd hybrydowy - z czym to się je?



Hybryda typu Plug-in (PHEV)



Plug-in to hybryda, którą można ładować z gniazdka. Więcej zdjęć (6)

Plug-in to hybryda, którą można ładować z gniazdka.

fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl

Plug-in to hybryda, którą można ładować z gniazdka.

fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl

Trzecim typem napędu hybrydowego jest PHEV, czyli Plug-in Hybrid Electric Vehicle. To hybryda ładowana z gniazdka sieciowego.

- Plug-in to rozwinięcie klasycznego układu hybrydowego, w którym zastosowano baterię trakcyjną o zwiększonej pojemności (często od 9 do nawet 13 kWh). Dzięki czemu istnieje możliwość ładowania jej z gniazd elektrycznych 230 V i ogólnodostępnych ładowarek miejskich. Przykładowo, pełne ładowanie akumulatora w Toyocie Prius Plug-in z gniazda domowego zajmuje około trzech godzin. Zasięg samochodu po naładowaniu baterii wyłącznie na silniku elektrycznym wynosi około 50 km. Po wyczerpaniu baterii w trybie czysto elektrycznym samochód samoczynnie przechodzi w standardowy tryb hybrydowy z wykorzystaniem silnika spalinowego - dodaje Rafał Zaborowski, doradca ds. sprzedaży w Toyota Carter Gdańsk.
Który napęd hybrydowy jest najlepszy?
10%

miękka hybryda

23%

pełna hybryda

35%

hybryda plug-in

32%

żadna, nie przepadam za hybrydami

zakończona

łącznie głosów: 189

mJ

Opinie (45)

  • (6)

    Sam pomysł na odzyskiwanie części energii, która jest tracona na skutek chociażby hamowania (i przekształcana na ciepło, czytaj - tracona bezpowrotnie) jest jak najbardziej słuszna. Natomiast te technologie powinny wejść

    Sam pomysł na odzyskiwanie części energii, która jest tracona na skutek chociażby hamowania (i przekształcana na ciepło, czytaj - tracona bezpowrotnie) jest jak najbardziej słuszna. Natomiast te technologie powinny wejść płynnie do bardzo powszechnego użycia, aby były tanie, a będą tanie, jak wejda do powszechnego użycia. Producenci muszą jakoś zaryzykować. Od dłuższego czasu natomiast próbują się przebić do ogólnej świadomości, uderzając w ton ekologiczny. Nikt natomiast, przynajmniej w PL, nie będzie kupował elektryka lub hybrydy, gdy zwykłym (nowoczesnym, żadnym paździerzem tdi) dieslem jest taniej. Zresztą prąd w PL jest z węgla, a hybryda na trasi pali tyle co duży diesel. Notabene ostatnio upadł tez argument, że diesle powodują zwiększenie zanieczyszczeń, bo w obecnym okresie, gdy panuje wirus i wielu miastach ruch samochodów spadł nawet o połowę, zanieczyszczenia stoją jak stały, czyli okazało się... że to nie auta "kopcą". I tyle. Fajnie być "eko" ale przy okazji, a nie kosztem czyjejś kieszeni. Wtedy to odniesie sukces. Aby być optymistą - dobrze, że są firmy, które rozwijają tę motoryzację, bo będa na dobry punkcie wyjścia, jak się coś jeszcze w technologii zmieni (czyli - marchewka, a nie bat/kaganiec w postaci nicniedających norm emisji czy pojemności).

    • 18 1

    • Dokładnie, dlatego w nowym samochodzie jeżeli już to miękka hybryda. Jeden z niemieckich koncernów kupił dla pracowników hybrydy plug in i się okazało że jeździli tylko na benzynie bo było im szkoda za własne pieniądze ładować w domu :D

      • 4 0

    • (4)

      Chodzi o to, że diesle wydzielają dużą ilość tlenków azotu które są rakotwórcze. Smog składa się z sadzy, tlenków węgla, pyłów itd, tlenek azotu to tylko jeden ze składników. W większości przypadków kiedy podaje się dane

      Chodzi o to, że diesle wydzielają dużą ilość tlenków azotu które są rakotwórcze. Smog składa się z sadzy, tlenków węgla, pyłów itd, tlenek azotu to tylko jeden ze składników. W większości przypadków kiedy podaje się dane o zanieczyszczeniu powietrza pomija się tlenki azotu, nie są szczególnie istotne, ale chodzi o to że sporo ich wdychamy stojąc w korku za dieslem czy jadąc za takim samochodem. No ja wole stać w korku za hybrydą niż wciągać do kabiny tlenki azotu... Druga sprawa to hybryda nie pali na trasie tyle co duży diesel tylko tyle co mały diesel - drogami krajowymi Auris pali 4,5 L jadąc normalnie (silnik działa w trybie atkinsona oraz odzyskiwana jest energia z nadmiaru momentu obrotowego i na bieżąco przekazywana na wał napędowy). Niestety narosło wiele mitów na temat smogu, klimatu czy hybryd

      • 0 6

      • słucham opinii znajomych z hybrydami (z 1 ręki) i są tez raporty online na autokultach, autokącikach i innych takich. Jak widzę, że przy 140 km/h coś wielkości aurisa pali 6.5-7, to co mam myśleć.?

        • 0 1

      • hybryda w trasie pali tyle co benzyna a tak naprawdę to trochę więcej bo jest cięższa o baterie. I podlega zasadzie zachowania energii. Cykl Atkinsona w pracy silnika powoduje tylko to że silnik jest sprawniejszy na

        hybryda w trasie pali tyle co benzyna a tak naprawdę to trochę więcej bo jest cięższa o baterie. I podlega zasadzie zachowania energii. Cykl Atkinsona w pracy silnika powoduje tylko to że silnik jest sprawniejszy na jednym średnim poziomie obrotów a na pozostałych gorszy. Natomiast mogę silnik utrzymywać na wyższych obrotach aby ładować akumulatory ale nic nie obywa się bez strat. Nie masz hybrydy jedziesz na niższych obrotach i mniej palisz. Natomiast z prędkością autostradową hybryda staja się porażką. A na trasie 4,5l z prędk. 90km/h to uzyskam zwykłym Golfem z silnikiem 1.0 czy 1.4.

        • 4 0

      • 4,5l

        to może jadąc 70-90. gdy wjedziesz na ekspresówkę/autostradę dorzuć do tego z 10 litrów, bo skrzynia bezstopniowa i silnik mały.

        • 2 0

      • Nie wiem który benzynowy samochód mający około 136 koni i wagę 1300kg spali w trasie drogami krajowymi 4-4,5l a tyle pali Auris hybrydowy. Z cyklu atkinsona przez większość czasu jest pożytek bo to skrzynia biegów

        Nie wiem który benzynowy samochód mający około 136 koni i wagę 1300kg spali w trasie drogami krajowymi 4-4,5l a tyle pali Auris hybrydowy. Z cyklu atkinsona przez większość czasu jest pożytek bo to skrzynia biegów dostosowuje się do obrotów silnika a nie odwrotnie i ten może pracować w korzystnym zakresie obrotów. Także pali mniej niż zwykła benzyna. Na autostradzie przy 140km/h rzeczywiście jest to około 6l, co jest i tak bardzo dobrym wynikiem (np fabia z silnikiem 75 koni spala 8l w takich warunkach). W mieście hybryda pali dwa razy mniej niż podobnej wielkości i mocy benzyny. Do tego skrzynia bezstopniowa która nie traci czasu na zmiane przełożeń i auto ładnie równo przyspiesza. Dla mnie wybór jest oczywisty, ale rozumiem,że toyoty z różnych względów mogą nie odpowiadać - szczególnie polakom.

        • 0 2

  • Te skróty oznaczają tylko jedno (6)

    ściemę medialno-sprzedażową w przypadku aut na prąd. Chcą wcisnąć drogi i niepraktyczny bubel za wszelką cenę ale ludzie jeszcze mają własny rozum na szczęście.

    • 14 5

    • Odgrzewają stare moto-kotlety (2)

      Andrzej Zieliński w książce "Samochody osobowe. Dzieje rozwoju" pisze, że jednym z pionierów elektrycznych samochodów był Thomas Devenport, Amerykanin szkockiego pochodzenia. Już w 1834 roku zbudował powóz, który czerpał energię z baterii galwanicznej Volty.

      • 5 0

      • no ale hybryda odzyskuje energię.... a to co podajesz to typowy elektryk...

        • 0 0

      • A

        jak ładowali baterię?

        • 0 0

    • Jak te auta będą (2)

      się ładować w 5 minut i normalnie kosztować to wtedy dopiero możemy o nich porozmawiać.

      • 12 2

      • I zasięg ~ 500 km.

        • 5 0

      • Dokładnie jak na razie elektryki są bez sensu. Dlatego ja wolałem na hybrydową corollę 2.0 postawić. Nie ładuje się się jej z gniazzdka tylko sama odzyskuje moc. A dzięki układowi hybrydowemu mam 184 KM i spalanie poniżej 5l na setkę. Jak dla mnie bardzo dobre połącznie

        • 3 1

  • tylko silniki benzynowe albo diesle od 5 cyl. w górę (6)

    nic mnie nie przekona do hybryd a tym bardziej elektryków

    • 13 7

    • (1)

      Wystarczy solidny podatek od śladu węglowego i pokornie przesiądziesz się do Corsy 1.0

      • 3 6

      • w Polsce ślad węglowy elektryka jest większy niż diesla.

        • 1 2

    • Daj spokój ... ropa jest do traktorów (1)

      Ale Tesla Model S Performace ? (tyle, że u nas na ruski węgiel)

      • 0 0

      • Tylko dźwięk silnika z MP3

        • 0 0

    • (1)

      Mam 3 cylindrowy silnik 1.0 125 KM i żałuję, że nie wybrałem wolnossącego. Obawiam się o jego wytrzymałość i żywotność.

      • 0 0

      • Pojeździsz i sprzedaż

        co się przejmujesz

        • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.